reklama

Starania po raz pierwszy :)

Wg mnie, lamia- wcale nie późno :) ja pierwszą wizytę miałam w 8 tygodniu :) i widać było serduszko i nawet je słyszałam. Dużo dziewczyn mi radziło, żeby właśnie zarejestrować się, żeby 8 tyg wypadał, bo jak idziesz wcześniej to tylko widać pęcherzyk i może Cie gin czasem zbyć albo nastraszyć, a tak - mniej nerwów wg mnie :) i tak co miesiąc super wypadają wizyty, bo akurat potem 12tydz, 16, 21 :) i teraz będzie w 26, bo pierw w 25 lecę na glukozę :)

Ojej glukoza ja ide 2 września do gina i mi tez chyba będzie kazał zrobić ja mam cukier w normie bo jak do lekarza normalnego szłam to kazała mi cukier znierzyc w zabiegowym i cisnienie :)

ja mam co 4 tyg do gina chodzić.

Lamia: ja nie słyszałam bicia serca dziecka bo w pierwszym trymestrze podobno jest to niebezpieczne tak mi lekaż powiedział słyszałam dopiero jak w spziatlu wyladowałam z krwawieniem to był 12-13 tydzien
 
reklama
dagne: no widzisz ija była mwczoraj i to było chyba za wcześnie i takl mnie gin wystraszył, ze zmieniam i ide do innego. Juz nie moge doczekac sie bicia serca:))to musi byc przezycie

Słuchajcie a co mam zrobić wykupic ten lek co mi ten gin wczoraj kazał , przypomnę nazwę FEMIBION NATAL 1 ,czy dalej jeść normalnie kwas foliowy >>>>??? a ite badania to iść porobić: mocz, morfologia,wr i poziom glukozy i grupe krwi??


ja miałam brac kwas foliowy i nic więcej. idz bo i tak bedziesz musiała je zrobić.

potem jak miałam krwawienia brałam luteine, a tak to sam kwas foliowy.

brałas kwas foliowy przed zajściem w ciaze?
 
Luteina jest na wskazanie lekarza :-) przy problemach z @ i przy krwawieniu w ciąży :-) Ja np. brałam bo nie miałam @ i mi powiedziała,że jeżeli jestem w ciązy to mi ciąże będzie "zabezpieczać" a jeżeli nie jestem w ciązy to po przerwaniu brania wystąpi @..
 
ael: coś mi sie przypomina ze sie na kompach znasz, a moze wiesz dlaczeg omi myszka lata, juz mnie to denerwuje, kursor myszki swiruje

Ile czasu masz tą myszkę? Może jak ma więcej niż 3 lata po prostu się zużyła. Jakiś miesiąc temu w taki sposób mi padła, po prostu żyła własnym życiem. Kupiłam nową i problem się skończył. Po prostu myszki jak wszelkie urządzenia się po jakimś czasie zużywają.

Dziękuję laseczki :-* jesteście kochane :-) a nie chodzi tu o mojego chłopa, że mnie obwinia, o nie!!! On jest najdalszy od tego, to ja się tak czuję :-( On nie wywiera na mnie presji, nawet ja sama staram się tego nie robić i nie świrować. Niby zdaję sobie sprawę, że to może trwać, ale… właśnie, czym dużej trwa czekanie tym częściej zastanawiam się czy na pewno jest z nami wszystko ok., a z drugiej strony na jakieś szczegółowe badania jest zupełnie za wcześnie. Chcę dać nam czas…. choć to czekanie jest trudne i dopadają mnie takie negatywne myśli. A moje Kochanie po prostu dobrze znam i wiem, że przeżywa każdy mój @ równie mocno jak ja, najchętniej bym mu nawet nie mówiła, że się pojawia, ale to jest nie do ukrycia :-p chciałabym oszczędzić mu tego czekania i smutku. A mimo wszystko to On wciąż i powtarza, że wierzy że Nam się uda… a ja czasem mam wątpliwości i czuję się jak się czuję :-( A wiem, że i tak będzie co ma być… cóż, czas pokaże.

A ja dziś obiadkowo zaszalałam i zrobiłam spaghetti po mojemu :-p a u mnie zrobiło się ciemno jak w nocy i burzę słychać coraz to bliżej :-( ale całkiem przyjemny chłodek przy tym deszczu :-D

Ael- eeeee ja tam nigdy nie byłam dobrym jasnowidzem :-p ale może to jest myśl :-D może do jakieś wróżki powinnam iść ;-) ja się nie spinam (przynajmniej się staram) :-) na pewno nie robię nic na siłę, dlatego wkurza mnie jak nic nie wychodzi :wściekła/y: aaahhh te mdłości :wściekła/y: nie idą, przepadną!!! :wściekła/y:

Dla Ael: „teraz trafimy, uda się!!!” :-D

No ładnie proszę być grzecznym, pamiętaj niech wisi nad Tobą widmo mojej osoby ze skórzanym pasem, a rękę mam straaasznie ciężką :-P
Podziel się obiadkiem, bo spaghetti to bym zjadła mmmmm :-)

Ael jak już do nas zajrzałaś to może Ty mi coś więcej napiszesz bo dziewczyny mnie troszku olały :-( jedynie lamia zauważyła co pisze, a głównie chodzi mi o mój post na str 3226. Troszkę się niepokoje...

Kochanie a co Ty się na zapas martwisz? Badania jeszcze nie miałaś a już złe myśli. Może lekarz akurat wyjątkowo był zmęczony, miał gorszy dzień, a to nie znaczy, że coś już ma się coś u was dwupaku dziać. Następnym razem zapytaj wprost lekarza, gdy zobaczysz że dziwnie się zachowuje.
Gdyby coś było źle to byście o tym już wiedzieli, do połówkowe masz ile ponad 2 tygodni to jeśli do tej pory nic złego nie wyszło, nie wyjdzie na połówkowym. Genetyczne też było dobre, tak, a to tak naprawdę pierwsze poważne badanie usg, potem jest połówkowe, które sprawdza to co było z 12 tygodnia.
Nie martw się, poczekaj na połówkowe, znowu zobaczysz swojego małego facecika i będziesz się uśmiechała, bo się okaże, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Pamiętaj dotychczasowe badania i usg wychodziły dobrze, to dlaczego akurat miałoby połówkowe wyjść źle? Mamuśka nie dramatyzuj!


Mineralna no pilnuj się kochana ;-)



Ależ mi chlusnęła siara potokiem :szok: pierwszy raz tak duuużo....
 
reklama
Lamia, ten lek, to po prostu kompleks witamin dla kobiet w 1 trymestrze ciąży :) możesz wykupić, bo tam jest zawarta potrzebna dawka kwasu foliowego :) a badania porób :) możesz także, ale to już odpłatnie cytomegalię i toxoplazmozę :) o tym mi gin wspomniał na 1 wizycie, ale zaznaczył, że odpłatnie, bo nie może dać na nfz tak jak mocz i krew.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry