Lamia, ja też uważam, ze Twój miał rację. Twoja mama na pewno się martwi, ale narobiła niepotrzebnej paniki, w ogóle dzwoniąc po ludziach, jakaś masakra i Cię zdenerwowała, a tym naprawdę mogła zaszkodzić.... Martwić też należy się umieć...
Leila, przede wszystkim musisz iść do gina, bo przy tak krótkim cyklu coś jest na pewno nie tak, a fasolka nie ma szans się zagnieździć
Lamia, Tobie zwyczajnie nie wolno siedzieć przed kompem, ale pracować możesz, tylko 4 godziny, potem coś lżejszego. A co do zwolnień, warto sobie przeliczyć, czy się opłaca iść, bo czasem im więcej się pracuje, tym większa kasa na macierzyńskim, jak np wliczy się premia roczna czy coś takiego... Ja chciałam pracować, ale wyszło jak wyszło...
Sleepy, pierwsze usg jest przezpochwowo i ja swojego nie brałam na te. Pierwsze co widział Dzidzię to na genetycznym po 12 tygodniu...
Laura, nie wkręcaj się bo będzie przykro, jak coś nie tak
Mineralna, nie wiem, moje rusza się wg rytmu, 4 rano, potem 7, 10, 13, 17, 20, 22/23.. Ale jak się rusza to na pewno jest dobrze
Milia, super
Sweet, na zgagę mleko, albo migdały, ale obrane, ale mleko najlepsze
Bolą mnie dziś plecy, no nałaziłam się troszkę, bo ja po mięsko to muszę sobie iść do miasta, nie mam jak Neciuszka

To znaczy pojechałam samochodem, ale po mieście trzeba połazić... Więc leżę. Potem sobie odgrzeję makaronik i gulasz, a wieczorem zrobię parówki w cieście naleśnikowym, pycha, mówię Wam, a jutro będę gotować kapuśniak

I spać mi się chce, ale wstałam o 7 z mężem, na śniadanie i już się nie położyłam

bo ja bym spała non stop...
Zwolnijcie z pisaniem.....