reklama

Starania po raz pierwszy :)

A ja sobie mieszkam w mieście, ale na osiedlu, które kiedys wsią było. Co prawda krowy nie uświadczę, ale niedaleko mam rzekę, a nawet dwie, skałki czyli pagórek wapienny obsypany trawą, niedaleko las.. tylko do miasta, czyli do sklepu 2 km. Teraz to mam auto i przystanek busa pod domem, ale jeszcze jak na studia chodziłam to auta brak, busowy przystanek 2 km w tą, wlbo w tamtą... masakra, ale się dało :)
 
reklama
Ael oo no mam nadzieję, że się wreszcie dowiesz. Ale wiesz..ja wole z teste poczekać bo przy tych moich cyklach...brak słów.

A ja Wam powiem, że sobie nie radze kompletnie z nową sutuacją. Jak mnie wczoraj P. wkurzył bo gadamy przez skypa 9 minut a ten do mnie że starczy bo nam się tematy skończą i nie będzie o cym gadać. No i ten ciulik mały śpi po 6 godz, pracuje 10 plus 2 na dojazdy a rozmawia ze mną 9 minut. Nosz kuuu...mać.

No daje Ci tydzień :-P
A faceta olej ciepłym moczem, zatęskni to pogada godzinę :-D

Neciuszka, Fifka, mi się tak marzy zamieszkanie w górzystych terenach naszych, bo zjeździłam je prawie wszystkie wzdłuż i wszerz, widziałam te domki, otoczone lasami i te super widoki, normalnie to jest dla mnie miejsce :-)

W ogóle najlepsze miejsce do mieszkania widziałam, jak byłam z ciotką i jej dwójką znajomych przy górach Stołowych, ale to był duży ośrodek z domkami do wynajęcia i jednym takim dużym ośrodkiem z pokojami. Ta miejscowość to Radków, myśmy miały domek na samej górze stoku, który tak łagodnie schodził, po środku było super jeziorko duże, troszkę dalej domki a niżej za nimi właśnie ten ośrodek.
Za naszym domkiem bezpośrednio lasek, stojąc na balkonie i patrząc prosto w kierunku dołu gdzie był ośrodek po całej prawej stronie masyw od gór cudo, po lewej to jezioro.
W pierwszy dzień jak przyjechałyśmy się nam rozpadało i góry były pokryte mgłą, na drugi dzień to słoneczko, cud miód malina tak było pięknie, błyszczała ta zieleń od deszczu i ten zapach. Tam ja mogę mieszkać! :-D
 
Ostatnia edycja:
Ja też się przyzwyczaiłam już do życia tutaj i czasem marudzę ale chyba bym się do miasta nie przeniosła, dziecię będzie miało gdzie się bawić samochody nie jeżdzą bo od trasy na łódź jestem troche oddalona, jakies 15 min spaceru i jest plac zabaw nowy zrobiony.

Dziurko to dla was obojga nowa sytuacja, zobaczysz będzie lepiej :*
 
Ael do 10 daj mi czas, tak przezornie bez napinki. P. napisał mi wczoraj sms-a w nocy(!) to mu odpisałam, że jakoś tej tęsknoty nie widać i będziemy gadac co 3 dni zeby tematy sie nam nie skonczyły. Niech se nie myśli, że na odległość to się będę obchodzić jak z jajkiem.

Neciuszka nie taka nowa bo pare lat temu nie było go 3 miesiące ale zdążyłam zapomnieć jak to jest no i wtedy skypa nie mieliśmy a ten dzwonił z każdego portu jak się tylko dało.
 
Ael do 10 daj mi czas, tak przezornie bez napinki. P. napisał mi wczoraj sms-a w nocy(!) to mu odpisałam, że jakoś tej tęsknoty nie widać i będziemy gadac co 3 dni zeby tematy sie nam nie skonczyły. Niech se nie myśli, że na odległość to się będę obchodzić jak z jajkiem.

No dobra 10 dni masz, a z facetem nie gadaj, tylko jak go najdzie nagle ochota, zrób mu łaskę (pamiętaj nie laskę tylko łaskę XD) i może z nim pogadaj, zobaczysz jak się facet Ci wygada,

Neciuszka, ja kiedyś twierdziłam, że z Wrocka się nie wyprowadzę, a wystarczyły naprawdę dłuuugie wakacje u mojej ciotki żebym zdanie kompletnie zmieniła.
I się naprawdę cieszę, jak uciekłam z tego miasta, za głośno, za dużo, za tłoczno, za wiele. Ja już stara jestem na takie rzeczy. :-P
 
reklama
Ael: Najbardziej aktywna jest wieczorem od ok 20-23 bo w ciągu dnia rusza sie ale nie zawsze czuję nie zwracam uwagi ale wieczorem to nie da o sobie nawet na 3 minuty zapomniec :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry