reklama

Starania po raz pierwszy :)

bety nie robilam bo jak bylam w polsce to niestety malo czasu bylo na to i wynikow bym nie odebrala

a ogolnie senna jestem strasznie i uwielbiam sos czosnkowy :P i wacham sie czy nadal pracowac czy teraz to ograniczyc i uwazac na siebie
 
reklama
Ej no mineralna bo się staro poczułam ja już bliżej do 30tki :P

magenta witaj :)

poleżałam troszki po jedzeniu ale wstałam wkońcu, mój jak wróci koło 19 z pracy to chcę z nim poleżeć film obejrzeć, więc do was już nie zajrzę wtedy. Wcale mi lepiej nie jest :/
 
Nie ważny jest wiek, ważne jest czy kobieta jest już na tyle odpowiedzialna i dojrzała... ja mam 22 lata i uważam, że wcale nie jestem za młoda na dziecko, mało tego... mam nadzieje, że będę najlepsza mamą na świecie... :-)

A ja ulepiłam jakieś 80 pierogów i padam na pysk...!!!! nie nawidze tego robić, aż mi się humor popsuł i jestem teraz zmierzła :-p moja mam to te 80 pierogów ulepiła by w pół godziny a mnie to zajęło 3 :/:/
 
Magdalena mnie chodziło raczej o to, że można w tę druga stronę również dużo za dużo powiedzieć.
Matko, ja przy pierogach wymiękam i idę do baru mlecznego gdzie za 5 zł mam ogromniasty talerz pierogów.

Neciuszka a co Ci kobito?
.
 
Mi się nawet teraz ich jeść nie chce :-p jedyne o czym marze to żeby położyć się spać :P:P

Dziura wiem wiem, dlatego też napisałam, że nie ważny jest wiek tylko dojrzałość kobiety ;-) a co do pierogów to na drugi raz też tak zrobię!! na razie nie będę ich robić chyba przez najbliższe 5 lat!!!
 
łeeee ja się pierogów nie podejmę NIGDY!:-D

A co do tematu jeszcze, wiesz Magdalena, ja znam pare dziewczyn, które urodziły dzieci bo wydawało im się że są na to gotowe. A potem dziecko do mamusi albo do teściowej, na zabawe, do pubu, do klubu, potem odsypianko w niedziele. I tak właściwie to kto to dziecko wychowuje....Ja nie mówię, że każda z Was, młodych mam tak zrobi..o nieeee, tak tylko przytaczam...
Ja to myślę, że każda z nas będzie mogła z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że "Tak, to był dobry moment i dobry wybór" juz po urodzeniu dziecka i po paru latach jego życia, kiedy to przebrniemy przez kolki, ząbkowanie, wszystkie choroby, pierwsze sukcesy i porażki, początki szkoły, które bywają trudne itd. Się znaczy gdzieś za 10 lat.
A z dumą stwierdzić czy wychowałyśmy wspaniałego człowieka to dopiero za 20kilka lat.
 
reklama
Naciuszka a ile jeszcze do @?

Magdalena ja też jestem tego zdania! Ja mam 23 lata i wcale a wcale nie czuję się za młoda! Wręcz przeciwnie żałuję ze wcześniej się nie udało! Ale ja to od dziecka byłam bardzo dojrzała - żeby nie powiedzieć stara.... nigdy się z rówieśnikami za bardzo nie dogadywałam, za to z koleżankami mamy idealnie! Ale to wina problemów bo jak na ojca nie można było liczyć to jak brat przyszedł na świat szybko przejęłam role rodzica. Byłam zmuszona dojrzeć.

Dziurko ale właśnie w tym rzecz ze mnie nigdy takie "wypady" nie interesowały. Owszem raz na pół roku... ale to zupełnie inna bajka...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry