łeeee ja się pierogów nie podejmę NIGDY!
A co do tematu jeszcze, wiesz Magdalena, ja znam pare dziewczyn, które urodziły dzieci bo wydawało im się że są na to gotowe. A potem dziecko do mamusi albo do teściowej, na zabawe, do pubu, do klubu, potem odsypianko w niedziele. I tak właściwie to kto to dziecko wychowuje....Ja nie mówię, że każda z Was, młodych mam tak zrobi..o nieeee, tak tylko przytaczam...
Ja to myślę, że każda z nas będzie mogła z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że "Tak, to był dobry moment i dobry wybór" juz po urodzeniu dziecka i po paru latach jego życia, kiedy to przebrniemy przez kolki, ząbkowanie, wszystkie choroby, pierwsze sukcesy i porażki, początki szkoły, które bywają trudne itd. Się znaczy gdzieś za 10 lat.
A z dumą stwierdzić czy wychowałyśmy wspaniałego człowieka to dopiero za 20kilka lat.