reklama

Starania po raz pierwszy :)

Cześć Wam dziewczyny z wieczorka:)
Ael, ale nas zaskoczyłaś tym powrotem do domu :) a ja myślałam, że się zaraz dzidziuś pojawi na świecie :) ale ma jeszcze czas, jak mu dobrze w brzuszku mamusi to niech siedzi :)
a ja mam do Ciebie Ael pytanko, coś pisałaś wcześniej o śluzotoku, możesz coś więcej o tym napisać? :P bo ja chyba też mam coś takiego, zalewa mnie wręcz, i czasm mam aż wrażenie, że to może wody płodowe są, bo aż tyle tego...:eek: no i czy masz może mdłości? ja pare ostatnich dni mam mdłości straszne.... i w ogóle rewolucje żołądkowe... szczególnie wieczorami, cokolwiek zjem, od razu chce mi się do wc... poczytałam w necie, i niektóre kobitki piszą, że to objaw zbliżającego się porodu, ale sama nie wiem...

Mdłości nie mam od 3 tygodni (CUD!), Wyjątkowo rano mnie męczyły ale z nerwów, że muszę do szpitala, ale to kwestia zjedzenia śniadania i wypicia gorącej herbaty, więc polecam i Tobie też, bo pusty żołądek może też powodować uczucie mdłości.
Z tym śluzotokiem to tak jak wyczytałaś. Jest to jeden z objawów zbliżającego się porodu, ale nie określa czy stanie się to szybciej etc. Po prostu szyjka się przygotowuje.
Więc jak będziesz miała bóle podbrzusza, będzie Cię boleć mocno krocze, boki na wysokości miednicy i plecy w dolnej części, tylko ból nie jako skurcz na razie to wtedy szyjka się skraca i rozwiera. Dopiero skurcze spowodują odejście czopa i później wód płodowych.
Mdłości mogą być też znakiem, że organizm zaczyna się przed porodem oczyszczać, ale prędzej takim symptomem przepowiadającym jest biegunka albo luźniejsze stolce.

Jak masz po drodze jeszcze zaplanowaną wizytę u ginekologa, niech wypada Ci szyjkę, jaka jest czy miękka czy jakieś rozwarcie jest etc. Bo jak mimo, że będzie minimalne rozwarcie a szyjka twarda to nie musisz się martwić.

Tak jak sama czytałam na necie bądź pytałam dziewczyn moim z października co urodziłam i co też dziś mi lekarki w szpitalu powiedziały, lepiej byś w domu pocierpiała ze skurczami, aż do momentu odejścia wód, by potem tylko wpaść na porodówkę, przeć kilka razy a dziecko dosłownie wyskoczy.

No i pamiętaj dobrze byś miała skurcze krzyżowe, bo wtedy to zapowiada autentycznie szybszy poród, a gdy przy porodzie będziesz miała uczucie na kupkę to znaczy skurcze parte i rodzisz :-)
 
reklama
Jejki Lily jeszcze nam urodzisz wcześniej niż Ael!! A już w ogóle byłoby hitem jakbyście trafiły na porodówkę w tym samym dniu :-p Twoje maleństwo ma troszkę więcej czasu więc lepiej niech siedzi w cieplutkim brzuszku mamusi ale w razie czego mam nadzieję, że zdążysz wejść jeszcze na forum żeby nas poinformować :-D

Jeśli chodziło o mnie to dziękuje za pamięć... Wszystko dobrze, okropnie się wystraszyłam przed chwilką bo naczytałam się głupot... tzn. od jakiegoś czasu zmagamy się z myszami w domu, kilka udało nam się wynieść żywych w śmietniku, dzisiaj jedną znaleźliśmy zdechłą w garderobie bo przegryzła woreczek z solą i od jakiegoś czasu strasznie śmierdziało więc szukaliśmy, poza tym co dziennie sprzątam i odkurzam ich kupki :crazy: nie chciałam łapek ani trutek bo strasznie nie chcę znajdować zabitych gryzoni po domu :-( jakoś mi ich żal. A właśnie przed chwilą czytałam, że w odchodach gryzoni jest jakiś wirus bardzo groźny i może objawiać się zwykłymi przeziębieniami a ja ostatnio co wylecze jedno to zaraz znów jestem zasmarkana :confused2: wiem, że popadam w paranoje ale nie chodzi o mnie tylko strasznie boję się o modego....

Jeśli chodzi o Fifkę to zaszalała z zakupami ciążowymi, dziś nam się chwaliła pięknymi bluzeczkami i koszulkami nocnymi :-) Dagne już dawno nie było więc niestety nie wiem co tam u niej, Dziurka też rzadko ostatnio zagląda....
 
ael no i co zrobilas zakochalam sie tez w skarpoetkach :-):tak::-D

jakich skarpetkach ?? :eek: czyżby w takich maleńkich niemowlaczka ?? ja je uwielbiam :-D 1991258.jpg
 
magdalena, dziękuję za skrót wydarzeń:) :* co do tych myszek, to ja bym się aż tak nie przejmowała, bo to przeziębienie pewnie wcale nie jest od nich... teraz wszyscy moi znajomi i w rodzinie chorują na jakieś dziwne nie mijające przeziębienie, po prostu jakiś wirus w powietrzu... ja na szczęście jestem już po :)

ael co do tych objawów, to ja właśnie mam biegunkę.... bardzo to upierdliwe :crazy: a reszta objawów, bóle krocza, spojenia łonowego, szyjki macicy (kuje ostatnio strasznie), skurcze itd. również występują u mnie od paru dni. tzn bóle krzyża i krocza już od dawna...
Ale ja najprawdopodobniej będę miała cesarkę, ponieważ moja Niunia jest główką do góry ułożona. Rozwojem jest jakieś 2-3 tyg do przodu, więc już małe szanse, że się odwróci i prawdopodobnie na początku listopada będzie cc... wszystkiego dowiem się za tydzień na wizycie....
acha i co do szyjki, to tylko pamięta, że mi ostatnio ginka mówiła że miękka :szok: mam nadzieję, że to nie oznacza, że się akcja zaraz zacznie? :P
 
jaa ... jak przeczytałam to co Ael napisała to aż się przeraziłam że mnie może kiedyś też to wszystko czekać ... ;-)

Ale to tylko się cieszyć! Poczujesz skurcze krzyżowe i parte, to będziesz wiedziała, że dzieciaczka swojego zobaczysz już za kilka minut! To dopiero uczucie, a ja strasznie na nie czekam :-D

ael no i co zrobilas zakochalam sie tez w skarpoetkach :-):tak::-D

Ale cooo :-P
No co ja poradzę, to takie malusie, milusie, ślicznusie :]

ael co do tych objawów, to ja właśnie mam biegunkę.... bardzo to upierdliwe :crazy: a reszta objawów, bóle krocza, spojenia łonowego, szyjki macicy (kuje ostatnio strasznie), skurcze itd. również występują u mnie od paru dni. tzn bóle krzyża i krocza już od dawna...
Ale ja najprawdopodobniej będę miała cesarkę, ponieważ moja Niunia jest główką do góry ułożona. Rozwojem jest jakieś 2-3 tyg do przodu, więc już małe szanse, że się odwróci i prawdopodobnie na początku listopada będzie cc... wszystkiego dowiem się za tydzień na wizycie....
acha i co do szyjki, to tylko pamięta, że mi ostatnio ginka mówiła że miękka :szok: mam nadzieję, że to nie oznacza, że się akcja zaraz zacznie? :P

Co do tej szyjki, moja gin też mi mówiła, prawie 4 tygodnie temu na wizycie, że mam koniuszek rozwarcia i miękką szyjkę i wg niej to do 2-3 tygodni u mnie kwestia czasu. No i widzisz z brzuchem chodzę dalej. Zależne od organizmu kobiety.
Dlatego wyznaje, że póki nie odszedł czop, nie odeszły co najważniejsze wody i nie zaczęły się skurcze nie ma co panikować i przyspieszać jakichkolwiek ruchów.
Myślę, że masz jeszcze czas a nóż widelec mała się odwróci główką do dołu. Ma jeszcze czas.


Madziu wy może jakiegoś szczurołapa weźcie. Po co macie ryzykować. W ciąży w końcu jesteś.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry