reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Lily oj daje... zwłaszcza rano jak leży mi na moich biednych moczowodach i jeszcze w te bolące miejsca nóżkę wsadza... A to dopiero 23 tydzień... a co będzie jak dojde do 30 czy 36?? :szok: Mam nadzieję że troszkę mi ta ruchliwość przejdzie :-D
 
Pyscek, doświadczysz na pewno :) wiem, że to pewnie trudne, ale trzeba się niestety uzbroić w cierpliwość....
Ael no teoretycznie ma czas, ale w praktyce 3 lekarzy mi już powiedziało, że mało prawdopodobne, skoro dzidzia już traka duża...
Fifka pod koniec na pewno ograniczy swoją kopliwość :) będzie miał mało miejsca i będzie mu niewygodnie :) więc będzie się po prostu rozciągał :) ale rozciąganie też bywa bolesne :P
 
Ostatnia edycja:
Lily oj daje... zwłaszcza rano jak leży mi na moich biednych moczowodach i jeszcze w te bolące miejsca nóżkę wsadza... A to dopiero 23 tydzień... a co będzie jak dojde do 30 czy 36?? :szok: Mam nadzieję że troszkę mi ta ruchliwość przejdzie :-D

Oj nie żebym Cię straszyła, ale będzie mocniej młody kopał :-P


no tak, ale jak narazie nici z tego ... ale może ten cykl się uda :D

A Ty mi przestań gdybać, bo całe życie Ci na gdybaniu zejdzie! Mów na pewno uda się w tym cyklu, NA PEWNO!!! No i tak wtedy będzie super :-)


Lilly więc jeśli dzidzia duża, to spokojnie przetrzymają Cię do 38 tygodnia i zapewne wtedy podejmą decyzję kiedy cc. To wyłącznie dla Twojego i małej bezpieczeństwa :-)
 
Nie no po tym dzisiejszym smrodzie w garderobie i tym co się naczytałam już postanowiłam, że najwyżej mąż będzie pierwszy wstawał zbierać łapki z martwymi myszami! Mam dość!

Fifka ja też myślałam, że jest jedna bo ja widziałam... ale pewnego dnia mąż złapał jedną w śmietniku i przyniósł mi ją pokazać w słoiku a to była młoda, jeszcze taka koślawa myszka... :crazy: więc się chyba porozmnażały...
 
Madziu tak to będziecie z tymi myszami walczyć jak z wiatrakami. Ja wam radzę wziąć specjalistę, co będzie wiedział co zrobić.

Pyscku no dlatego ja Ci ciągle fluidki przesyłam póki mogę ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Tak sobie myślę, że będziesz super wesołą mamusią :-), na zdjęciach jesteś taka radosna :-)


Ja mam napływ jakiejś miłości więc będę was tą miłością teraz obdarowywać :-) nawet moją niewdzięczną Magdę co mi nr nie chce dać :-P
 
Ael, Lily dzięki za pocieszenie... :-D Na razie mój Konradek uchodzi za najbardziej ruchliwe dziecko z jakim moje dwie panie ginekolog miały odczynienia :confused2: Uwielbiam jego ruchy, a szczególnie ostatnio bo zaczął reagować na moje ruchy, słowa czy pukanie. Oszalałabym gdyby przestał się ruszać :szok: ale przyznam ze z każdym tygodnie jego ruchy stają sie coraz bardziej dotkliwe...

Magdalena no ja ostatnio nie widziałam już tej myszy. U nas po domu czasem latają 3 fretki. To są drapieżniki polujące na myszy i wszędzie poroznosiły swój zapach więc może myszy się wyniosły? Albo zrobiły się ostrożniejsze :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry