no już jestem , i jakoś mętnie się czuje ,ale się pochwalę że kupiłam jeansy ciążowe i tylko za 75 zł także jestem zadowolona :-).
Danao: nie martw się kochana, że nie przeżywasz tego tak jak może myślisz że powinnaś, jak nie byłaś z nim emocjonalnie związana, to zrozumiałe, zresztą odejście kogoś każdy przeżywa na inny sposób, ważne abyś wspierała męża i jemu pomogła przetrwać czas żałoby. nlo niestety tak jest ze czasami nieszczęścia ciągnąsie i ciągną,
2 lata temu moja babcia zmarła, a po niej za jakieś 2 miesiące brat rodzony mopjego taty i to został zabity, jego narzeczona go nożem pchnęła, nie miną rok a zmarł mój dziadzio z którym byliśmy bardzo blisko no i babcia cały czas choruje. Niby mamy świadomość tego że już wiek, choroba ale nikt sie nie przygotuje na smierc tak zeby tego nie przezywac i nie wspominać.
Także trzymajcie się mocno, w koncu zła fama sie skonczy