• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Heh jeszcze do tego mam na wizytę do gina na 16.40... :-( też się stresuję co mi ona powie... :zawstydzona/y:


Po prostu za duzo mam dzisiaj w głowie... hormony mi buzują... a nawet nie mam komu sie wygadać zeby sobie ulżyć... aż mnie od tego myślenia głowa rozbolała :zawstydzona/y:


Magdalena to gratuluję :tak:
 
reklama
fasolka ja czuje to samo, też mieszkam z teściami, mimo, że mamy te dwa swoje pokoje:sypialnia i salon z aneksem(malutki) ale swój to i tak czuję, że to nie mój dom, ale staram się tak wszystko organizować jakby to było nasze mieszkanko i niestety trzeba było walczyć o prywatność...
ah musiałam sobie w centralnym rozpalić bo zimno mi było, wyglądam jak kopciuszek
 
No ja nie mam swojej kuchni, ale nawet nie chciałam jej robić, bo mieliśmy w perspektywie przebudowę tego domu, a że wyszło jak wyszło i chcemy się budować, to tym bardziej w ten dom nie inwestuję ani grosza. U mnie problem jest od listopada do stycznia właśnie jak teściowa wraca na dłuższy okres. Bo ona na silę chce być najlepszą teściową, ale gadałam o tym tyle razy, ze już nie truje. Po żale się tylko, ze mam persektywe, ze ona zostanie w domu do maja.
 
nam też się, marzy budowa i zrobię wszystko, żeby spełnić to marzenie. Też nie chcieliśmy inwestować ale nie dawałam rady na wspólnej kuchni, ja gotuję inaczej, nie miałam ochoty być służącą, bo musiałabym gotować i sprzątać po wszystkich...
 
Ja powiedziałam wprost, ja gotuje dla siebie i męża i nie mam zamiaru nikogo czestować i sama nie chce być częstowana. Jak teściowa chce to moze wspólne obiady w niedziele robić. I nawet jak ona wyjezdża, to ja żadko kiedy w tygodniu częstuje teścia obiadem, jedynie w sobote i niedziele jemy wspólnie. I wiem, ze i nam i jemu to odpowiada. A co teściowa myśli to mam w dupie. Olewam też ten burdel, który ona robi wokół siebie. Po prostu jak ona jest w domu, to ja gości nie zapraszam i tym sposobem nie muszę się wstydzić. Nie sprzątam mieszkania oprócz swojej części w końcu to jej dom, a ja tam tylko pomieszkuje, a i tak cały rok się nim zajmuje. Dałam jej 2 tygodnie na odpoczynek po powrocie i sprzątałam, teraz wale ona i tak tego nie szanuje.
 
oj budowa domu to dla mnie marzenie nieosiągalne:(
Chociaż wydaliśmy już tyle na mieszkanie z perspektywą wydania drugiego tyle na wnętrza, że mogliśmy pomyśleć:|
Mój wymarzony dom to będzie katastrofa pod względem finansowym. Niestety zboczenie zawodowe...
Ale to nic, już się nakręciłam na moje cudowne własne m z tarasem na dachu i jakoś to przełknę:-D

fasola: a teściu jakiś w porządku? Szkoda chłopa;)
 
Ostatnia edycja:
sleepy, też kawał skurczybyka, teściowa nigdy z nim dobrze nie miała, bo on zawsze za mamusią i siostrą stawał, a one były przeciwko teściowej. Ale to długa historia. On nam w zasadzie nic nie robi, ale pilnujemy żeby sobie w drogę nie wejść, bo mój mąż jest gotów z nim się żreć o wszystko. A teściowa dla teścia jest zdecydowanie za dobra jak na jego byłe i obecne zachowanie w stosunku do niej. Ale jak sobie tak pozwala. Nam ona nic nie robi, tylko chce być dla nas zajebista, a nie potrafi być kobieca i zorganizowana, więc nas po prostu irytuje, a do tego jest bałaganiarz i brudas i nikomu to nie przeszkadzało dopóki ja się nie wprowadziłam i nie pokazałam jak dom może wyglądać. Niestety jak ktoś jej mówi, ze robi syf w domu, to ona tego nie przyjmuje do wiadomości, tylko traktuje jako złośliwość.

Zaraz spadam na zupę rybna do rodziców. Ciekawe co ten mój tatulek nagotował :-) co by nie było pierwszego ciążowego rzygania
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry