• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Fasolko ja mam większośc na 62 na poczatek. JEżeli mogę CI coś doradzić to zwróć uwage przy zakupie małych body czy sa całe rozpinane. To bardzo ułatwi poczatkowe obycie się z ubieraniem maluszka. Wiadomo że na poczatku się będziemy bały później przyjdzie wprawa. Mówili żeby do szpitala nie brać tych wkładanych przez głowe bo będzie nam cięzko je ubrać.

Fifciu powiem CI że i mi cięzko ostatnio. Fizycznie jestem zmęczona,brzusio mi ciąży,mało śpię ale pocieszam się że to końcówka. Mogę spać tylko na prawym boku bo w lewym nerwoból a na wznak ręka mi dretwieje. Cuda wianki się dzieją! O balonowych stopach i buzi jak księzyc w pełni nie wspomnę;-)

Psychicznie nastrajam się sama pozytywnie. Oczywiście jestem płaczliwa bardzo,wszystko mnie wzrusza . Ostatnio sie popłakałam bo czu łam się za " mało kochana " jak to określił mój ptysiek i caaały dzień mnie mlaskał tulił itd.:-D czyli wykazał się wyrozumiałością :tak:
Ty jeszcze się martwisz pewnie o maleństwo ale wszystko będzie dobrze,zobaczysz!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zadam idiotyczne pytanie. Niemowlaka jak ubieram w body, to on ma gołe girki, to na to zakładam jeszcze śpiochy czy pajacyk? masakra jaka ja jestem tempa w te klocki. Niestety nigdy nie miałam do czynienia z takim maluszkiem.
 
Ja też mam większość rozmiarów 62 i 68. Mam też i kilka 56 i nawet parę znajdzie się takich dla wcześniaków :-D (z 2-3 pary bodów, 2 kaftaniki...) Ciuszków mam dużo, ale głównie kupowałam z drugiej ręki więc nie kosztowały dużo, a wole mieć więcej niż a mało... na razie największe rozmiary mam 74. większe będekupować później bo nie wiem jaka będzie pogoda. :tak:
 
Fasolko ogólnie zasada ubioru maluszka jest taka że jedna warstwa więcej niż my. Czyli bodylub kaftanik, śpioszki bądz pajacyk,skarpetki,czapeczka i łapki niedrapki. Oczywiście obcinanie paznokietków dopiero po 2 tyg. jak będą twardsze (niektórzy mówią że po tyg)

Fifciu to ja podobnie. Zapowiedziałam tylko rodzinie że jeżeli już chcą kupić coś do ubrania to własnie większe a nie dla noworodka.
 
Hej kobietki :)

Ja nie wiem co dziś ze mną ale po raz pierwszy spałam całą noc i wstałam po 10. Dopiero śniadanie jem hihi.

Przyszła mi koszula i bajki, ciuszków jeszcze nie nada może jutro przyjdą :) ja teraz będę kopać za ciuszkami w rozmiarach powyżej 56 bo przyjdzie mi jedna paczka w tym rozmiarze.

Szwagra dziewczyna ma koleżankę którą facet zostawił z małym dzieckiem i może od niej coś ubranek odkupię przyda się dziewczynie kasa.

Ten schab to niebo w gębie zresztą karczek też bo jego już prawie nie ma :-D
 
Iwasku ja wiem ze te moje nastroje to głównie hormony i nic złego się nie dzieję... taka świadomość trzyma mnie jeszcze w kupie. Ale wiem, ze to wszytko dla tego małego słodziaka u brzuszku! Zaciszne zęby i przetrwam ten głupi czas.
Ja też właśnie prosiłam o ewentualne większe rozmiary :tak: wolałam te małe sama skompletować bo póżniej nie wiesz co dostaniesz i ile tego będzie... a wole być przygotowana.


Zafasolkuję to zalezy od pogody. Jak ja rodzę zimą to na pewno nałożę jeszcze śpiochy pod pajaca... ale jak będzie lato to wystarczą same skarpetki na girki i body :-D nie ma "uniwersalnego "ubrania dla dziecka... to zelży od pogody, grzania w domu zimą... czy dziecko jest pod kołderką... czy wybierasz się na spacer... sama będziesz widziała czy mały jest dobrze ubrany czy nie :tak: Myśle ze to instynktowne
 
witam magenta w poznaniu jeszcze czasu na mnie nie znalazla rodzina ja rozchwytuje a gin w poniedzialek wtorek mowila bo jej przylatuje jutro i z nim chce isc ;-)

ale jestem nie wyspana pol nocy nie spalam...brzuszek mnie boli ide cos zjesc i nospe wziasc...
 
reklama
No własnie ,chętnie zobaczę przepis :-) Ja na dzisiaj wymyśliłam sobie żeberka w sosie i ziemniaczki ale jakoś mnie nie ciągnie do kuchni....

Fifciu powiem CI że ja się trochę obawiam stanu po porodzie. Wtedy hormony dają się we znaki i często przypłaca się to depresją poporodową ale miejmy nadzieję ze nic takiego nam sie nie przytrafi. Zawsze wydawało mi się że nie mam zmiennych nastrojów ,ogólnie jestem twardziel a tu proszę. Płaczę jak dziecko i jeszcze się użalam nad swym (jakże okrutnym:-D:-D) losem. Wszystko się przewróciło do góry nogami:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry