reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Netka współczuje Ci, nienawidzę takiego dziadowania.U mnie przed momentem prąd wyłączyli i ja już kur*wami rzucałam, ze zaraz wody nie będzie itp.itd. cała wiązanka poszła, na szczęście tylko migneli
 
mnie to przeraża to że dziś dwa razy w różnych miejscach próbowali rozmrażać rury i nic to nie dało, ja nie mam pojęcia co dalej będzie bo nie wyobrażam sobie takiego dziadowania aż samo puści
 
Atanku jak znajdę ten nr to Ci napiszę :-D

A ja nie pisałam, bo jak Paweł ma wolne to ja biegam jak szalona po domu i mieście, a jak jestem z małym sama to mały i drobne prace. Z resztą Wikuś ma skok rozwojowy i tak się wygina, że trzeba trzymać. Wczoraj go karmiłam butelką to odepchnął moją rękę i sam butlę trzymał, aż cyknęłam fotę bo to śmiesznie wyglądało :-)

A u nas dziaduje prąd przez pogodę, na pół godziny po południu zniknął po czym od tamtego momentu to co chwilę skoki napięcia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry