Witam serdecznie wszystkich na forum .
jestem nowa i całkiem zagubiona, proszę o rade i słowa otuchy .:-( Staramy się o dzidzię ponad 3 lata , mam wrażenie że to wieczność. I w tym wszystkim comiesięczna żałoba bo znowu rozczarowanie i ból , najgorzej że rodzina nic nie rozumie i jestem z tym sama. Jestem zmęczona ciągłym uśmiechaniem się i mówieniem że wszystko dobrze. Bo tak nie jest. Potrzebuje małego słowa wsparcia i chociaż odrobinę zrozumienia .
Szukam też dobrej kliniki w warszawie. Pomóżcie proszę
Pozdrawiam serdecznie