Fasolka trzymam kciuki!!! Takie dzieci już mają szanse na przeżycie! Modle się za was!!! Oby wszytko skończyło się dobrze!!!!
Donia my też tak mamy z brzuszkiem czasami, To normalne, podobno po 2-3 miesiącu życia maluchów to mija. Na takie boleści pomaga kąpiel! Trzeba dawać się codziennie małej wyleżeć w wodzie bo ona rozluźnia i pomaga wygonić gazy... możesz też iść do lekarza. My dostaliśmy na receptę leki na te wzdęcia i powiem ci że jest duża poprawa!
A tak jeszcze napiszę jedno... ze w takim wieku ciąży jak była fasolka nie zakłąda się krążka na szyjkę... bo właśnie istnieje duże prawdopodobieństwo pęknięcia worka owodniowego... ja miałam zgładzoną szyjkę i wtedy lekarze mi to tłumaczyli... tak się zastanawiam czy u Fasolki to nie jest własnie ta przyczyna bo ona sama zarządała załozenie tego krążka...