Sleepy nie rozmyśli się, by specjalnie będziemy naciskać by przemyślał, a wyjdzie na to, że on kupi, bo teściu trochę w gorącej wodzie kąpany i często musimy go stopować.
W tygodniu Paweł napisał mu jakie mleko ma pójść ZOBACZYĆ do Biedronki, zobaczyć cenę. Co się okazało, mleko kupił. W sumie nie raz dawał nam na mleko dla małego, ale nigdy nie było że sam kupił. Kupował i owszem, słoiczki, soczki i Nan na noc, które musi poczekać do skończenia 6stego miesiąca życia.
I jak pójdziemy w niedzielę na targ, o to fajne to bierzemy, do tego jeszcze to i to. A zaczęło się tylko od rzucenia pomysłu :-)
Kwiatuszku kochana, masz rację nie nakręcaj się, ale myślę że będzie ok. Idę dla Ciebie wyciągnąć mojego tarota i zobaczyć co wyjdzie :-)
JUHUU!!! Leżaczek mi się sprzedał nawet za większą kwotę!!!