• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Kochana jak tu usówasz zdjęcia z postów??
Nie umiem usuwać zdjęć, bo się w jakieś załączniki wklejają, więc usuwam całe posty
Z grubsza czuję się ok
Nie mam pojęcia kiedy mała wyjdzie i nikt mi tego nie powie, przyjdzie czas to wyjdzie
troche schudła po infekcji,ale ważne,ze infekcja minęła
Tak bez uczucia pisze,ale totalnie nie mam czasu więc na szybcika :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
FASOLA FIFKA DAŁAM POST WCZEŚNIEJSZY JAK USUNĄĆ ZDJĘCIA Z POSTÓW!!!



Lilly, deserki daje w temperaturze pokojowej, obiadki podgrzewam. Dawałam już 2 tygodnie temu zupkę jarzynową krew z indykiem, młody jakby mógł nosem by mi wciągnął. Dziecko gotowe jest do jedzenia jak jesz przy nich i ono Cię podczas Twojego jedzenia hipnotyzuje.
 
poprasowane dzis przewozimy i jutro reszte rzeczy pozniej zostanie tylko wielka szafa sypialniana kora trzeba rozkrecic mega lustra bo inaczej nie da sie wyniesc zajme sie praca nie bede myslec
brzuch nie boli mnie jak na 2 ale tak jakos dziwnie
 
Ael ja robię tak samo, deserki w temp pokojowej a obiadki podgrzewam... do tej pory je same warzywka, jakieś zupki itp :D wcina wszystko bez wyjątku, nawet te słoje, które dla mnie się wydają okropne to ona zaciesza i wciąga :D
A co do tego hipnotyzowania to dokładnie rozumiem o czym piszesz :D jak jem przy Julii to już nic innego się nie liczy, wpatrzona jest we mnie jak w obrazek, wręcz się nie rusza, pełne skupienie no i co mnie najbardziej krępuje, to jeszcze rusza ustami jakby sama coś przeżuwała i do tego ślina leci ciurkiem....nie lubię takich sytuacji strasznie, bo tak bardzo bym jej wtedy chciała dać jeść to co jem, ale przecież nie dam jej kotleta :-) więc zazwyczaj dostaje chrupka kukurydzianego (daje jej jednego/dwa chrupki dziennie od paru dni) ale i ten chrupek jej wtedy nie obchodzi... a te chrupki zaczęłam dawać bo mają taki sam skład jak kleik kukurydziany, kupuję bezglutenowe, no i Julcia uczy się jeść rękoma i masuje sobie nimi dziąsełka :)
Ael czyli zamierzasz już normalnie mięsko regularnie podawać?
p.s. ale KRWI z indykiem bym dziecku nie podała! :P ;)
 
Babooo! :szok:


Usuwasz zdjęcie z postów w następujący sposób:
- te zdjęcia które są wklejone w post, wchodzisz w edycje i normalnie kasujesz jak literki tak.
- te zdjęcia które są załączone dodatkowo, klikasz w edycje, potem w zaawansowaną edycję, przełączy Cię do osobnej edycji, pod polem edycji masz "Zarządzaj załącznikami". Włączy się okienko, gdzie z góry będą pokazane dotychczasowe załadowane zdjęcia, a niżej zdjęcie z wybranego postu. W prawym górnym rogu tego zdjęcia po najechaniu na zdjęcie, powinna się pokazać malutka ikonka krzyżyka czarnego, czyli usuniecie, klikasz krzyżyk, dajesz ok, załącznik znika, potwierdzasz zmianę w poście, zdjęcia już nie ma.


Sleepy powiem Ci ja widzialam na żywo karuzelę FP RainForest co ma Fifka, jest naprawdę duża i efektowna, moim zdaniem karuzele z FP można w ciemno kupować.


Dziękuję :*


A ortografią sie nie przejmuj.... :zawstydzona/y: Pisze z małym na rękach i nawet nie zauważyłam tego byka XDDDD
 
zupkę jarzynową krew z indykiem,

Buhahahaha! Sama z siebie się śmieje :-D Miał być krem :-D

ael co ci wyszlo w tarocie serio kladziesz?

Momencik małego karmię. Ja kładę dla siebie ale czasem też dla innych. Paweł mnie zaraził więc znalazłam przecudne karty z baśniowymi rysunkami.

A ortografią sie nie przejmuj.... :zawstydzona/y: Pisze z małym na rękach i nawet nie zauważyłam tego byka XDDDD

Kochanie nie przejmuje się, po prostu zabawne to :-D
Ile ja razy do was pisałam karmiąc czy trzymając małego na rękach.
 
to czekam na przepowiednie
martynka.jpg
laski dla przypomnienia kiedys juz wstawialam dane jak mozecie pomoc
ten 1% to dla nich wielka pomoc w rechabilitacjii
 
Ostatnia edycja:
fasolka: sliczna malutka i tak rośnie, widać ze się zmianie, nadal trzymam &&&&&&&&&&&&& za to żeby szybko rosła i była z toba w domku , buziaczki dla was

a tak w ogóle to witam się,
Dzisiaj w końcu coś wydusiłam w wc ale niestety miałam krew, mam nadzieję ze mi tam nic nie popeka, w czsie porodu, bo słyszłam o takiej znajomej babce która umarła, bo miła hemoroidy i popekały jej podczas rodzenia i sie wykrwawiła :-(, troche mnie to przeraziło,
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry