reklama

Starania po raz pierwszy :)

kochaniutkie doswiadczone...nie balyscie sie jak juz wiedzialyscie, ze jestescie w ciazy, ze jak bedziecie robic kupe to wypchniecie kruszyne? moze glupie pytanie, wiem...ale moze ktoras tez miala takie obawy jak ja...chyba nie bede robila kupy przez 14 dni:-D
 
reklama
Milia hahahahah :-D dobre :-p Ja miałam tak ale pod koniec ciąży kiedy byłam w szpitalu i dostałam potwornego zaparcia ze nawet czopki mi nie pomagały... :zawstydzona/y: a brzuch bolał jak nie wiem... jako że wiedziałam ze mam rozwarcie bałam się za mocno "przeć".... ale na początku to nie, poza tym to niewykonalne tak myślę :tak:


Jeśli się boisz to polecam jeść dużo błonnika, albo pić Activie codziennie :tak:wtedy kupy będą miękkie i nie będziesz musiała przeć i się stresować :-D
 
Fifeczko...ja wlasnie nie moge jogurtow za bardzo ani blonnika (jestem na diecie wątrobowej, z zalecen lekarza) wiec wlasnie przez to, ze jem ciagle zupe i nie przyjmuje pokarmow stalych ostatnio ciezko mi sie robi kupe...jutro jak daj BOZE podadza mi dzieciaka/dzieciaki to bede sie bala zrobic...
a powiedz mi jakie czopki sobie aplikowalas? sa do kupienia w aptece jakby co?
 
Aaaa. kurcze.. to inna para kaloszy.... heh... tak, takie czopki można kupić w aptece bez recepty! To są czopki glicerynowe! Kurcze... a możesz jeść suszone śliwki? Tez pomaga...
 
tak chyba sliwki moge a nawet jak nie bardzo to raz zgrzesze dla dobra sprawy:tak: a moze lepiej sok z suszonych sliwek, widzialam takie w sklepie:tak: dzieki Fifka jakby mnie rozrywalo to bede jeszcze wpadac po porady:rofl2:
 
Do usług :-D myślę ze na zaparcia bardziej pomoże kompot z suszonych śliwek niż sok. :tak: A i położna mi jeszcze poradziła po porodzie (bo bylam zszywana i też miałam problemy natury kupowej...) że szklanka wody z kranu na czczo też pomaga!
 
Hej dziewczyny :)

Chwilę mnie nie było a tu tyle naskrobane:happy2:

IWASKU dumnam za to wystawienie auta :tak: daj linka :blink: a kiedy jedziecie na te mazury? my też się z mężem i Julią wybieramy pod koniec lipca:tak::-)
A co do tej alergii to w sumie faktycznie dziwne, może to rzeczywiście nie mleko a ten gluten? bo z tego co zrozumiałam, to wczoraj podawałaś mannę? bo w sumie alergie wychodzą tego samego dnia najczęściej...:confused:

Lamiav śliczny zegarek!!! :rofl2: to i ja Wam życzę spóźnione wszystkiego naj na rocznicę :* nasz też się zbliża i nie mam bladego pojęcia co mam sprawić mojemu szanownemu :confused:

Miliaa
hihi :-p;-) no fakt pytanie może z serii tych zabawnych, no ale w Twoim przypadku jak najbardziej uzasadnione ;-) myślę, że nie ma takiej opcji, ale rozumiem, że strach jest tak silny, i chęć żeby wszystko poszło dobrze, że każda kobieta wyszłaby z siebie byleby zwiększyć szansę na happy end :) ale Kochana, u Ciebie na pewno będzie happy end!!!! ja cały czas trzymam kciuki!!! :tak::-)

Fifka łohoho no nieźle Konradek wykombinował :szok::tak: spryciuch mały :-) niby powodów do pochwał nie ma, ale ja tam jestem dumna :-D a co!! widać, że sobie chłopak w życiu poradzi :blink: a co do pierogów to współczuje.... ja od porodu mam strasznie delikatny układ trawienny, i nie mogę jeść w ogóle smażonego:-( tylko pieczone albo gotowane... bo inaczej źle to się kończy :dry: ale raz na ruski rok pozwalam sobie na jakieś smażone na mikro ilości oleju, typu jajecznica czy naleśniki....

Sun ja trzymam kciuki, żebyś po weekendzie wróciła z dobrymi wieściami!! :tak::-) &&&&&&&&&&&

Magdalenka
ale mi też smaka narobiłaś na taką fasolkę, zjadłabym!!! a nie jadłam takiej już chyba ze 100 lat!!!:dry:
A co do kupki i pieluch to Twoja synowa też zawsze na świeżego pamperka :tak: na takiego godzinnego to już nie to samo:-p:rofl2:
 
Milia chyba nie powinno się nic stać ale obawy rozumiem i nadal &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Moja też w świeżego ;)

Miałam się pożalić, pojechałam na budowę i mnie teściowie ujrzeli,. bo oni teraz auto mają... i że musimy pojechać... no to wpadliśmy jak po ogień do nich, bo ja na pogrzeb się spieszyłam i się nasłuchałam...
1. o jak Ty ładnie schudłaś, zeszczuplałaś tak po tej ciąży... przykro mi się zrobiło, bo ciągle robi takie aluzje, jak jej pokazałam w dobrej wierze suknię ślubną to mi powiedziała, że fajna, wyszczupli mnie.. nosz...
2. A Ty doszłaś do siebie po porodzie już? WTF?
3. Bo Artuś jak był wrzesień to już stawał w łóżeczku, czemu ona nie staje? (mój mąż jest ze stycznia, czyli we wrześniu miał 8 miesięcy, ona ma 6)
4. A babcia kazała mu dawać jak był taki mały pomidory i ogórki, dawaliśmy, a wy jakie warzywa jej dajecie? Odebrałam, jakbym źle żywiła dziecko, bo oni wiedzą lepiej...
5. O jakie ona ma nogi grubiutkie, będzie miała na czym stawać
6. O jak ja bym ją pobawił - to teść - niech mi któraś przypomni, kto nas z domu wyciepał?

No... tyle. koniec ogłoszeń.
 
fifka: no masz siłacza w domu, moze w strong menach wystąpi :-)
A co do zegarków to mąz pomałpował po mnie, bo nie wiem czy juz wsponimałam ale on nie ma za grosz wyobraźni ;-)

milia:
ja miałam ten sam dylemat co ty, bo mam zaparcia od dawna a w ciązy sie nasiliły i tez bałam się przeć w kibelki :tak:.Miałam dni że parłam to mało ścian nie rowaliłam tak się zapierałam i ak widać małej nic nie jest, dużo wody poj ponad 2 l, czopki brałam i czasmi pomagały a czasami nie, piłam jeszcze taki syrop na L ale nie pamiętam nazwy, za to po porodzie jak mi dali taki malutki w szpitalu czopek to 2 dni latałam i to nie mogłam do wc doleciec tak mnie czyściło ;-). Co ci moge doradzić, jabłko na czczo i popić woda, ale to raz na jakiś czas, sliwki- jak fifka pisała, płaki owsiane górskie, pomaranczy na rza zjeśc duzo, lub soku z pomarańczy ,

sil: a co do teściów to cięzki i dłuuuuuuuuuuuugi temat, zawsze będą pouczać, radzić i wiedzieć wszystko lepiej, wiec współczuje i jestem z tobą, a tak to co pozostaje sie nie przjemować, wpuszczać jednym uchem a wypuszczać 2gim

lyli: a wy juz 3 rocznicę, to nie wiem co ci doradzić, coś symbolicznego lub jakiś wypad na kolację lub jak macie jakieś wspólne hobby to sobie coś w związku z nim zafundujcie,

sun: powodzenia i trzymama &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

a mój mężuś oszalał na moim punkcie :sorry2: nie wiedzieć czemu i łazi za mna od paru dni jak wyposzczony pies, a dzisiaj to juz normalnie, slini sie na mój widok hehehe , a ja co mam powiedziec, jestem antysexowa
 
reklama
sil współczuję, ja w tym temacie co nieco powiedzieć mogę dziś

fifka no ależ zięcia mam zdolnego ja wiem on się tak rwie bo do Małgosi chce :-p

milaa ja zaparć na szczęście nie miałam ale może rzeczywiście te śliwki pomogą

znów jak to bywa umiesz liczyć licz na siebie :baffled: ale tak im k... zależy żeby Łukasz się obronił :no: do jutra wieczora wysłać musi moc liczenia i pisania jeszcze Małgosia spać nie chce i co znów na obietnicach się skończyło. wsadziłam ją w huśtawkę bo leżenie obok mnie jej się znudziło a ja wracam do robienia tabelek i liczenia. przepraszam że tak o sobie ale nie mam komu żali wylać bo widzę że małżowi też przykro jest z tego powodu

lam to ja przeciwnie jak byczek rozpłodowy :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry