Ja już po wizycie u giny :-)
No więc, karta ciąży założona, pobyt w szpitalu to też wyszedł na plus, bo badania krwi i moczu większość miałam za darmo XD także odbębnione. Dostałam swoje zaświadczenia do UPWro i Oleśnickiego, że tak powiem styl szpitalny przez 2 tygodnie mam w domu prowadzić, czyli odpoczynek, odpoczynek, odpoczynek. Krwiak powinien wchłonąć się tak za 2-3 tygodnie, więc trzeba mu tyle dać czasu, wyliczyła mi termin porodu tak jak wg kalkulatorów netowych czyli 30 października, po czym i tak stwierdziłam, że przejdzie na listopad bo u nas to tradycja rodzinna XD. Dostałam też Hydroxyzinum VP i 2 razy dziennie na rano i wieczór, ale powiedziała, że brać wtedy gdy występują mdłości czyli tylko z rana. Powiedziała, że może to tak jeszcze ze dwa tygodnie być, a potem MAM OGROMNĄ NADZIEJĘ, że będzie spokój. Na razie z początkowo wiosennych spacerów muszę niestety zrezygnować ;(, ale po dwóch tygodniach, spokojnie wpierw króciutkie spacerki wolne mogę :-)
Nie badała bo to też nie ma sensu, jak robili mi to w szpitalu. Powiedziałam, że krwawienie pojawiło się po seksiku z moim, ale potwierdziła, że to nie było przyczyną, po prostu krwiak był i to tylko kosmówkę ruszyło, ale na razie 2-3 tygodnie zero seksu...na nieszczęście mojego XD
No i obiecane wczorajsze zdjęcie mojego dziubka silnego
Zobacz załącznik 338552