• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Moje Drogie- no pewnie, że Wam poślę fluidki- ja też bardzo chciałabym by coraz więcej z nas i WAS(także tych dochodzących) nie miało już żadnych problemów w związku z ciążami itp.

**********^^^^^^^^^^***********^^^^^^^^^^^*************^^^^^^^^^^

:-) :-)

Bo w ogóle to powiem Wam, że nawet wczoraj tak myślałam podczas kąpieli, że to duży problem ogólnoświatowy, te problemy z zajściem, potem poronienia itp. Świadczy o tym choćby to forum, jak wiele kobiet pisze a zobaczcie że jest masa par które nie korzystają z takich portali, więc jakby spojrzeć na to z boku to tylko garstka opowiada o swoich przeżyciach na forum.

Szkoda, że tak się dzieje...no cóż...życie jest naprawdę okropne.


Trzymam za Was kciuki, uda się - zobaczycie :-)
 
reklama
Ja za to mam mały problemik w związku z pracą.
Bo teraz kiedy byłam w tej poronionej ciąży to mój kierownik dowiedział się o niej przed samym poronieniem, tzn. ja nic nie gadałam ale on jakoś dziwnie się zmiarkował- sam zapytał : "to co, będzie nas więcej? "
Więc wtedy przytaknęłam, bo byłam już po wizycie u lekarza który potwierdził tę ciążę. To był właśnie 7 tydzień.
A że miałam pobolewania mocne i niepewne wyniki to kazał mi się oszczędzać więc od razu wykorzystałam to w pracy i powiedziałam kierownikowi że jestem na podtrzymaniu i by miał to na uwadze. Nie robił żadnego problemu, nawet był skłonny do zmiany mojej pracy na tylko papierkową, bez obsługi klienta.
Oczywiście jak już było po wszystkim powiedziałam mu o tym również by wiedział na czym stoi, więc oboje wobec siebie byliśmy uczciwi.
Może nie mówiłabym mu o tej ciąży gdyby nie to że sam o to zapytał. W sumie nie miałam nic do ukrycia.


Teraz jednak mam problem.
Bo jak zapewne orientujecie się , wiele firm po nowym roku zaczyna narzekać na wszystko, i u nas też coraz częściej rozmawia się o tym, że nie wiadomo jak długo firma się utrzyma itp.

Na dodatek, miałam przedwczoraj ścięcie właśnie z kierownikiem i to takie porządne, podczas którego wykrzyczał mi że nic nie robię itp. (w złości- wiadomo) bo ja jemu wygarnęłam kilka rzeczy a przecież nie powinnam- no jak to, kierownikowi? :szok:

I podczas tego ścięcia padły słowa z jego strony, że możemy nawet nie pracować razem, coś w tym stylu.
Więc ja do niego - że co, że mnie straszy czy szantażuje?
I koniec, potem już do tego nie wracaliśmy...Jakoś normalnie pracowaliśmy, następnego dnia również.


I teraz mam problem, bo chodzi mi o to co powinnam robić dalej.
Czy w ogóle mówić mu o tej kolejnej ciąży, czy to jednak za wcześnie.(bo w sumie ciąża jako tako nie stwierdzona)
Czy z drugiej strony gdyby wiedział od początku to by miał to na uwadze, albo może przez ten wzgląd hamował by się czasami ze swoim traktowaniem pracowników.
A tak naprawdę najbardziej obawiam się w tym momencie ewent. zwolnienia (tfu tfu), no bo jak widzicie- warunki do tego są może i sprzyjające.
A może niepotrzebnie się zamartwiam...:-(

Chodzi o to, żeby się jakoś zabezpieczyć. Tzn. myślę że może jakby wiedział o tym, to by był świadom że kobiety ciężarnej nie można zwolnić. Tylko co potem gdyby okazało się że ciąży nie ma(tfu tfu)?
Albo myślę że po prostu mówiąc mu o tym miałabym tę pewność że nic mi nie zrobi i spokojnie bym pracowała.

No bo w razie nawet tej najczarniejszej opcji zwolnienia- niefajnie gdybym dostała wypowiedzenie(pomimo ciąży, bo wtedy umowa kończy się w chwili porodu, a tak mam umowę dłuższą)


Cholera, głowię się i troję co tu robić...
Co wy o tym myślicie?

PORADŹCIE!
 
kochajaca_mama moje gratulacje i czekam na ciag dalszy dobrych wiesci :-)
co do praca ja bym poczekala jak sytuacja sie rozwinie, zwolnic Cie moga czy mu powiesz o ciazy czy nie. Nie pamietam tylko czy z dniem porodu zostajesz zwolniona czy po macierzynskim (ale chyba z dniem porodu a potem zus placi dalej macierzynskie).
Ani@k ja rowniez odczuwam pustke, zwlaszcza wczoraj to byl miesiac od mojej tragedii... mysle, ze z czasem bedzie sie pojawiala rzadziej i tak jak galwaygirl pisala o kolezance, ktora "zapomniala" co sie stalo przy nastepnej ciazy.
Dzieisaj dokonczylismy szykowanie sypialni w rozu i fiolecie, kazalam przestawic sobie szafe z jednej strony pokoju na druga... ta malpa ma 7 par drzwi :-D, tak ze po zmianach mam lepsze samopoczucie. Do tego stopnia, ze wypicowalam cale mieszkanie na glanc :-D moje chlopaki juz w polowie mnie do lozka odsylali, a ja jak ten osiol uparty... jak skoncze to pojde :-D
 
kochająca_mama nie wiem jak to jest dokladnie z tymi zwolnieniami, ale mysle ze najlepiej bedzie jak potwierdzisz najpierw ciaze u gina i wtedy poinformujesz kierownika
myszka z czasem ta pustka bedzie sie pojawiala coraz rzadziej, ale zawsze bedzie... Dla mnie bylo najgorsze pierwsze kilka miesiecy. Dalej nieraz nie moge zasnac wspominajac poprzednia ciaze, mysle jak by to bylo teraz gdyby dziecko bylo z nami. Najbardziej mnie jednak boli jak ludzie pytaja kiedy dziecko, ze juz tyle po slubie...
 
Myszka, pierwsze słyszę że mogą mnie zwolnić czy powiem o ciąży czy nie...
Prawo pracy chroni kobietę w ciąży, można poczytać o tym dużo.

Ja pytam jedynie co dla mnie byłoby najlepszym rozwiązaniem, czy powiedzieć mu od razu czy nie. Bo zwolnić na pewno mnie nie może.
Tak samo gdyby okazało się że zwolnili mnie tak po prostu a ja nie wiedziałam że byłam w ciąży to musieli by mnie przywrócić ponownie do pracy(bo umowa nie kończyła by mi się z upływem czasu, na jaki została zawarta)

Art. 177 par. 1 Kodeksu pracy pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży(...)
 
Kochająca_mama30 - przede wszystkim, to musisz zastanowić się co przysporzy Ci mniej stresu. My wszystkie tutaj możemy gdybać co zrobiłybyśmy w Twojej sytuacji, ale tak naprawdę, opis przez Ciebie przedstawiony nie pozwoli nam w pełni znaleźć się w Twojej sytuacji. Prawdą jest, że pracodawca nie może zwolnić Cię w ciąży. Musisz wziąć pod uwagę jednak taki scenariusz (opierając się też na przeprowadzonych dyskusjach między Tobą a kierownikiem): kierownik będzie wiedział że nie może Cię zwolnić bo jesteś w ciąży, ale jednak to zrobi. I co wtedy? Będziesz musiała podjąć decyzję: nie chcesz się stresować w ciąży bo boisz się straty i przyjmiesz wymówienie, albo powiesz że idziesz do sądu. I pójdziesz, narażając się na ogromny stres i mając świadomość że sprawa przysporzy Ci wiele nerwów, co może zaszkodzić ciąży. Niestety. Przepisy przepisami, a życie życiem.
Zapewne Twoja sytuacja jest trudna. Tak jak napisałam wyżej, postaraj się jak najmniej denerwować to po pierwsze. Ja na Twoim miejscu poczekałabym do wizyty u gina. Jeżeli jest "normalny" a powiesz mu że masz dodatkowy stres w ciąży (obciążona wiedzą że możesz zostać zwolniona z pracy po poinformowaniu pracodawcy o ciąży), może czasami dostaniesz zwolnienie z pracy. Poprzednia ciąża była poroniona, więc jesteś na zwiększonym ryzyku donoszenia.
Ja lekarzem nie jestem i tylko wyrażam swoje gdybanie. Sama nie wiem co bym zrobiła. Myślę, że przede wszystkim na razie jak najmniej stresu, no i porozmawianie z ginekologiem, który może też wyrazić swoje zdanie na ten temat.
Przytulam Cię mocno i życzę spokoju ducha i dogodnego ułożenia się życia w związku z pracą.
 
Dziękuję za dobre rady...Racja, przede wszystkim spokój..
Sporo już czytałam na ten temat i wiem też że gdybym miała taką sytuację że kierownik wręcza mi wypowiedzenie to nie mam obowiązku go przyjąć.
Wtedy mogłabym ewent. wspomnieć o ciąży. I nikt nie ma prawa na mnie naciskać.
Tak więc może lepiej po prostu na razie nic nie mówić, poczekać na wizytę u gina, usg itd. a czas pokaże...

Czyli choćby nie wiem co, zwolnić się mnie nie da tak łatwo (właśnie ze wzgl. na ciążę)
 
mi się wydaje,że jest coś na temat poinformowania kierownika o ciaży.. jest jakiś obowiązek.
I chyba tylko jak go poinformujesz to nie może Cię zwolnić.
Jak tego nie zrobisz, on powie ze nie wiedział i wtedy nie wiem jak to jest :cool:
 
kochająca_mama kierownika informuje się o ciąży wtedy gdy jest ona potwierdzona przez ginka a nie na podstawie testu
idź do lekarza i z nim porozmawiaj co i jak przecież będzie prowadził twoją ciążę bo nawet możesz iść od razu na zwolnienie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry