• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
hello dziewczyny, jestem nowa na tym forum. Niestety ja także straciłam maluszka wcześnie w 8 tygodniu, przez rok byłam załamana(stało sie to w 2009r) od pewnego czasu staram sie meżem o drugą dzidzie(mam 4 letnia córeczkę) ale bezowocnie:(:-( cykle mam różne od 24 do 29 dni najczesciej 28.W kazdym cyklu wydaje mi sie że to TO że sie udało ale przychodzi @ i czar pryska. Czekam na II krereczki.
Pozdrawiam
 
Ani@k doskonale rozumiem co czujesz. Niestety nie ma chyba złotego środka na lepsze samopoczucie. Pocieszające jest tylko to, że z czasem będzie tych dni coraz mniej. Dzisiaj pustka, ale jutro może dobry humor i zabawa.
martOocha także pociskam na TLC program o ciążach "nie wiedziałam, że jestem w ciąży" i zawsze się zastanawiam czy to jest możliwe. Kiedyś jeszcze włączyłam "nastoletnie ciąże" na MTV, ale nie oglądam, bo za bardzo boli myśl o tym że nie mam jeszcze dzidzi. Włączają mi się wtedy głupie myśli że za długo czekałam, a jak się zdecydowałam, to wyszły problemy.
Kruszka co oznacza "Trzeci cykl z CLO"? niestety nie wiem co to, a piszesz że cykl stracony.
mgielka2008 witaj kochana, przytulam Cię mocno do serduszka i zapalam
[*] dla Twojego Aniołka. Podobno organizm dochodzi szybciej do siebie gdy nie ma zabiegu, zatem jeżeli test owulacyjny wyszedł pozytywny to najprawdopodobniej jest to owulacja. "Nie nakręcać się" to chyba najlepsze wyjście, ale tylko łatwo się mówi niestety. Jeżeli się zastanawiasz nad nową ciążą, to może po prostu nie zabezpieczajcie się, a czas sam pokaże czy to był dobry moment, bo albo przyjdzie @ albo i nie. Nie słyszałam o tym, aby ewentualne pozostałości pokazały pozytywny test OW, ale lekarzem nie jestem.
kochąjaca_mama30 jak się czujesz? Robiłaś ponownie teścik? Jesteś tutaj jak iskierka nadziei :) - może się udać. Trzymam kciuki za Ciebie i będę wyczekiwać na jakiegoś posta po wizycie u gina.
Kaso82 witam Cię serdecznie i zapalam
[*] dla Twojego Aniołka. Czy możesz napisać ile cykli się już staracie? Czy robiłaś sobie jakieś badania?

Ja dzisiaj mam gorszy dzień. 19 dzień cyklu, a owulacji nie było, więc cykl tym razem bezowulacyjny, co mnie niestety trochę dołuje, bo tyle co się dowiedziałam o niedoczynności tarczycy i zaczęłam brać leki, spodziewałam się że będzie lepiej, a tu zonk, w zamian dostaję cykl bezowulacyjny :(
Wszystko mnie dzisiaj dobija... czasami mam wrażenie, że mój czas nigdy nie przyjdzie i nie doczekam się ciąży...
 
Witam Cię Kaso82.
wspolczuje straty maluszka..:-(. Wszystkie przez to przechodziłyśmy, wiec możesz znaleźć tutaj zrozumienie i pocieszenie :tak:. Ja udzielam się na tym forum od niedawna, wcześniej 'siedziałam' na 'starania po raz pierwszy'.
Jeśli chodzi o starania to jeśli nie minęły 1,5 lub 2 lata, to nie zaleca się jeszcze leczenia.
Czasami pomaga 'wyluzowanie' ;)
Na tamtym forum była dziewczyna która parę lat starała sie z męzem o dziecko. Po pewnym czasie zdecydowali się na in vitro. Więc wstrzymali staranka i skupili się na zaoszczędzeniu kasy.. i co? zaszła w pierwszym cyklu. Czasami nasze głowy przeszkadzają i mieszają ;p szczegolnie jak baaardzo się staramy..

Danutaski: a masz zawsze równe cykle? mierzysz temperatury? Skąd wiesz że owulacji nie było? Jak się obserwować i to wskazuje co jest super opisane na forum 28dni. Polecam.. Sama prowadzę tam wykres.
 
Ostatnia edycja:
Ojej ;/ le od przyszłego cyklu już bedziesz mogła startowć?
CLO to jest jak lekarz robi monitoring cyklu i sam implikuje plemniki?

Nie MartOocha, troche inaczej :-). CLO to skrót od Clostibegyt, czyli leku na wywołanie owulacji. Wówczas zaleca sie monitoring czy pęcherzyki rosną i pekają. A to o czym piszesz to chyba inseminacja.
 
Witam.
Danutaski moze i mialas racje ze moje plamienie to poprostu @,ale niejestem pewna.Moj lekarz na wizycie kontrolnej 19.12 czyli 10 dni po zabiegu powiedzial ze bedzie trzeba dluzej poczekac na @.Dlatego troche zmieszana jestem,chyba ze moj organizm wariuje.
Dla nowych dziewczyn zapalam (*)dla ich aniolkow.
Ja rowniez ogladam programy na TLC i rowniez czasami nie moge uwierzyc w to co pokazuja.
Kochająca_mama30 trzymam kciuki za ciebie.
POzdrawiam
 
martoOcha cylke mam w miarę regularne 28-30 dni. Temperaturę mierzę od prawie roku i jest to mój pierwszy cykl bezowulacyjny. Faza lutealna u mnie zawsze trwała równo 12 dni, test ow wychodził u mnie pozytywny zawsze 16-17 dc, po tym następował skok. W zeszłym tylko cyklu moja fl trwała kilka dni dłużej, ale ostatecznie przyszła @. Wczoraj 19dc i test ow nadal negatywny, a nawet mam wrażenie że pasek robi się jaśniejszy niż w poprzednich dniach. Dzisiaj tempki nie mierzyłam, bo wieczorem byliśmy u znajomych i wypiłam trochę wina, więc tempka z rana wyszłaby z zakłóceniami. Stronkę 28dni znam, czytam na niej, ale sama się nie udzielam. Śluz u mnie płodny występuje na kilka dni przed skokiem, ostatni dzień występuje śluz wysoce płodny. W tym cyklu był śluz płodny, ale wysoce płodny już nie. Szanse na to że coś się opóźnia w tym cyklu są małe, więc przyjmuję że raczej będzie tym razem bez owulacji.
karo01 - sama dużo czytałam/szukałam informacji na temat tego jak wygląda pierwszy cykl po stracie, i jedyne czego się dowiedziałam że może mieć on każdą postać - od cyklu całkowicie regularnego i normalnego, do bardzo krótkiego lub bardzo długiego. Może też w nim wystąpić owulacja albo i też nie. Dlatego też "normy" są podawane na @ 2-6 tygodni po poronieniu, bo trudno przewidzieć jak zachowa się nasz organizm. Nie martw się na zapas, i jeżeli twoje plamienie ma trochę krwawienia, zaznacz sobie w kalendarzu jako przypuszczalna @ i zapisz ile dni trwa. Potem jeżeli nic się nie będzie działo, próbuj sobie "przewidzieć" może następny termin @. Nie wiem czy to słusznie, ale ja bym chyba tak zrobiła. Kiedy ginekolog kazał Ci przyjść na wizytę?
 
Witajcie Dziewczyny,
Jestem nowa na tym watku i mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do siebie.
My stracilismy nasze malenstwo dwa lata temu w 9tc.
Teraz mamy drugi cykl starań i mam nadzieje ze niedlugo ujrzymy nasze upragnione dwie kreseczki.
Matroocha witaj i na tym watku ;-)
 
reklama
Hello

ja starania podjęłam tak na poważnie w listopadzie tego roku tzn obserwuje śluz tempke. natomiast od sierpnia działamy z mężusiem nad dzidzia. Na poczatku mieliśmy nadzieje ze pójdzie gładko jak za 1 i 2 razem jeżeli chodzi o zapłodnienie.Teraz jestem pełna obaw. Moze ze mna coś nie tak. Jako że było to moje pierwsze poronienie lekarz nie zlecił badań genetycznych tylko krew mocz usg cytologia. Wszystko ok. Można było zacząć działać wg ginka po pół roku ale ja nie byłam chyba gotowa.nadal mam obawy.
W szpitalu usłyszałam ze niepotrzebnie placze bo mam już dziecko wiec o co mi chodzi , chyba zapamietam te słowa do końca zycia. NO cóż life is brutal:(
tak sobie postanowiłam że jak teraz nic nie wyjdzie to wybiore sie na wizyte do ginka. Mozę badanka hormonków mi zleci zobaczymy.
Jednak liczę że zobacze II...:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry