danutaski
Fanka BB :)
Bellka witam Cię cieplutko i zapalam
[*] dla Twojego Aniołka.
Trzymam mocno kciuki za Wasze staranka i za to aby pojawiły się upragnione 2 kreseczki.
Kaso82 mi dwóch różnych ginekologów po stracie nie kazało robić żadnych badań. To była moja pierwsza ciąża. Jednak miałam jakiegoś czuja i zrobiłam sobie badania tarczycy no i wyszła choroba, która najprawdopodobniej była przyczyną poronienia. Dodam, że przechodziłam ją bezobjawowo. Badania podstawowe tj. morfologia krwi i cytologia były dobre. Gdybym zaszła w ciążę bez robienia badań jak mi kazali lekarze, najprawdopodobniej straciłabym drugą ciążę. Teraz przynajmniej wiem że jestem chora i mogę się leczyć. Namawiać do badań Cię nie chcę, bo każdy najlepiej aby robił tak jak podpowiada mu serduszko. Ja czułam potrzebę przebadania się, bo wolę dmuchać na zimne - i dobrze że to zrobiłam.
Obawy myślę że zostają w mniejszym lub większym stopniu już na zawsze, i myślę że większość dziewczyn je ma po stracie.
Przykro mi za słowa które spotkały Cię w szpitalu, niestety tak jest, dla nas są to ciosy prosto w serce, a ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z tego co powiedzieli.
[*] dla Twojego Aniołka.
Trzymam mocno kciuki za Wasze staranka i za to aby pojawiły się upragnione 2 kreseczki.
Kaso82 mi dwóch różnych ginekologów po stracie nie kazało robić żadnych badań. To była moja pierwsza ciąża. Jednak miałam jakiegoś czuja i zrobiłam sobie badania tarczycy no i wyszła choroba, która najprawdopodobniej była przyczyną poronienia. Dodam, że przechodziłam ją bezobjawowo. Badania podstawowe tj. morfologia krwi i cytologia były dobre. Gdybym zaszła w ciążę bez robienia badań jak mi kazali lekarze, najprawdopodobniej straciłabym drugą ciążę. Teraz przynajmniej wiem że jestem chora i mogę się leczyć. Namawiać do badań Cię nie chcę, bo każdy najlepiej aby robił tak jak podpowiada mu serduszko. Ja czułam potrzebę przebadania się, bo wolę dmuchać na zimne - i dobrze że to zrobiłam.
Obawy myślę że zostają w mniejszym lub większym stopniu już na zawsze, i myślę że większość dziewczyn je ma po stracie.
Przykro mi za słowa które spotkały Cię w szpitalu, niestety tak jest, dla nas są to ciosy prosto w serce, a ludzie nawet nie zdają sobie sprawy z tego co powiedzieli.

. Zatem życzę aby HCG było już nie-ciążowe, to będzie dobry znak.