hej dziewczeta...
Czytalam codziennie, ale zadnej weny do napisania nie mialam... przepraszam...
Agawa - no piekny Kropek

musze Ci powiedziec, ze odwazna decyzja z tym farbowaniem i to jeszcze w ciazy... wiem, ze sa rozne opinie, ale ja sie nie odwazylam na farbe w pierwszym trymestrze... ;-)
A odnosnie dolegliwosci, to mam nadzieje, ze bedziesz je jeszcze miala...

bo dlaczego masz miec lepiej niz my???
Bolu kregoslupa, ani rwy kulszowej Ci nie zycze, bo to jest bardzo uciazliwe, ale nudnosci - jak najbardziej :-)
Masz czuc, ze w ciazy jestes...
ze to stan odmienny, lecz nie chorobowy 
Czekam na wiesci po wizycie serduszkowej, bo to juz taka mala fasolinka przeciez bedzie
Ps. i Ty w takiej kiecce chcialas do Maca po weselu wpasc???

szalona kobieta
Rurka - ale trzymasz w niepewnosci wszystkich... nie tylko siebie... daj znac jak betka... trzymam kciuki &&&&&&&&
Karaiwina - milo, ze o mnie pytalas... leci... dosc szybko jak to ostatnio stwierdzilismy z moim K
Sysiq, Moniska - mam nadzieje, ze brak @, to wlasnie ten dobry objaw, oby okazalo sie, ze to TO :-)
Pietrucha - aby @ wreszcie przyszla i rozpoczela kolejny rozdzial... sciskam...
Ewik - Ewik - przeciez wiesz, ze choc Ty przestaniesz wierzyc - my i tak bedziemy ;-) tak jak przy
Agawie... tylko przypadkiem staran nie przerywajcie....

Tak to jest z olewusami w pracy... mam nadzieje, ze poznaja sie na tej lasce i dadza jej kopa w tylek... a Ty nie denerwuj sie na zapas, bo i po co??? przeciez co ma byc to i tak bedzie niezaleznie czy bedziesz sie martwic, czy tez nie...
Madziorek - jak tam Franczasko? juz daje ostro mamie popalic po żebrach?
Malgonia - no to tak do 100 latek

Wszystkigo Najlepszego

Obys mlodosci ducha nigdy nie stracila ;-)
Ania - widze, ze urlop w PL zaplanowany... i dobrze... my to nigdy w PL nie odpoczywany... zazdroszcze

kciuki za dobre wiesci na wizycie &&&&&&&&&&
Eska - snieg? w Tatrach? Teraz? Ja sie juz nie zdziwie jak Ty narty z garazu wytachasz

po tej akcji z rolkami niecale 2 miesiace po cesarce...

Hej, dodaj inne fotki, bo nie widac calej sukni;-)
Ja wlasnie bylam na wizycie kontrolnej u GP. Zmierzyla cisnienie, zmierzyla cm brzuchol, posluchalysmy serduszka aparatem dopplera, ktorego jak zwykle nie mogla znalezc (dopiero jak jej powiedzialam, ze ostatnio bylo na samym srodku brzucha, to przylozyla i bilo jak dzwon) no i tyle... za 4 tygodnie wizyta kontrolna w szpitalu a za 6 znowu u GP.... rutynowe, takie same badania...
Nie narzekam na upaly, choc dzisiaj piekna, sloneczna pogoda...
Ostatnio zrezygnowalam z pracy, bo jak dostalam lekkiego powera i posprzatalam 2 lazienki, tak wieczorem i kolejnego dnia kregoslup to mi wysiadal, do tego jeszcze udo okropnie bolalo, bo mala gdzies na ktorys nerw w kregoslupie naciska... (jak Mikolaj zreszta tez) stwierdzilam, ze juz nie dam rady...
Wlasnie jestesmy na etapie przeniesienia Mikolaja do pobliskiego przedszkola, zeby bylo mi latwiej go dowozic (byl juz w piatek na probe 1,5 h i nawet spodobalo mu sie), ale po dzisiejszym poranku to nie wiem, czy mi sie to uda...
Jak wiec widzicie, nic wielkiego sie u mnie nie dzieje... narazie co staje na wadze to wiecej... nie ma sie co dziwic jak co jakis czas robi mi sie niedobrze i musze podjadac... narazie nektarynki sa na topie
Pozdrawiam Serdecznie :-)