• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy ...
Muszę sobie to wszystko jakoś poukładać w głowie ...
Jeżeli w ogóle zdecydujemy się jeszcze na starania, to na pewno nie będzie to już spontaniczna decyzja ...
Teraz muszę spokojnie czekać na pierwszą @ i uregulowanie cyklu ... mam nadzieję, że się pojawi ...
O jakichkolwiek lekach czy wspomaganiu nie ma mowy, bo karmię jeszcze synka i przed wiosną nie planuję odstawiać ...
Do tego czasu może uda mi się zrobić porządne badania i zdecydować, co dalej ...

Bafinka, &&& za starania !!! Mam nadzieję, że leki pomogą i uda się uniknąć jakichkolwiek skutków ubocznych ...
Sysiq, córcia śliczna !!! Ze staraniami nie zwlekaj ... mała różnica wieku to super sprawa :)
Kamkaz, ale będziecie mieli niespodziankę :-)
Migduch, za Ciebie również trzymam kciuki ...

Mnie czeka ciężki okres ...
W poniedziałek badania kontrolne w medycynie pracy i we wtorek powrót do pracy ...
Na szczęście o ciąży wiedział tylko mój szef i jego przełożony ... przynajmniej twierdzą, że nikomu nie mówili ...
ale i tak spodziewam się lawiny pytań dlaczego mnie nie było ... muszę wymyślić jakąś dobrą 'bajkę', zagryźć zęby i przeżyć ten dzień ...

e. Luxuorius, jeżeli cykle masz regularne to waga nie powinna być przeszkodą w zajściu w ciążę ... ale warto pomyśleć o dobrej, zdrowej diecie, żeby nie narażać się na wystąpienie cukrzycy czy nadciśnienia w ciąży ... nic drastycznego, bo gwałtowny spadek wagi nie pomoże ... po prostu małe, regularne, dobrze zbilansowane posiłki ...
&&& za starania, na pewno będzie dobrze :)
 
reklama
Sysiq masz śliczną księżniczkę. Gratuluję jeszcze raz :)

Bafinko ja przeczuć nie mam. Mąż twierdzi że będzie dziewczynka,znajomi również ale co będzie to będzie. I tak jest już kochane najmocniej na świecie. Wyprawkę kupiłam neutralną tylko bratowa przywiozła mi karton ciuszków po Michasi. Nawet jeśli będzie Piotruś to i tak pewnie część ciuszków wykorzystam.
 
Lux ja mam wagę podobną do Twojej i u mnie problemu nie było z owu. Ale nie zmienia to faktu, że każdy nadmiar wagi nie jest przyjazdny dla dziecka i wtedy mogą pojawić się pewne komplikacje. Chociażby przedwczesny poród itd.
 
luxodius co do wagi to ja mam pco i przy tym schorzeniu jest udowodnione że raptowny spadek wagi pomaga w zajściu bo to szok hormonalny... ja np przed z ciążą z Gabisiem (też nie mogłam zajść ponad rok) stosowałam dietę Dukana (wiem wiem.. podobno nie zdrowa) schudłam 14 kg w ciągu 3 m-cy i udało się zaszłam:) nie wiem czy to pomogło ale się udało... w tamte wakacje jak postanowiliśmy że wracamy do starań po poronieniu też się wzięłam za siebie i choć nie schudłam dużo bo z 4 kg to w listopadzie test wyszedł pozytywny.. więc może ma to jakiś wpływ jak ma się problemy z hormonami ale jak u ciebie jest z owu wszystko w porządku to nie wiem czy to pomoże ale na pewno nie zaszkodzi:)
 
luxodius co do wagi to ja mam pco i przy tym schorzeniu jest udowodnione że raptowny spadek wagi pomaga w zajściu bo to szok hormonalny... ja np przed z ciążą z Gabisiem (też nie mogłam zajść ponad rok) stosowałam dietę Dukana (wiem wiem.. podobno nie zdrowa) schudłam 14 kg w ciągu 3 m-cy i udało się zaszłam:) nie wiem czy to pomogło ale się udało... w tamte wakacje jak postanowiliśmy że wracamy do starań po poronieniu też się wzięłam za siebie i choć nie schudłam dużo bo z 4 kg to w listopadzie test wyszedł pozytywny.. więc może ma to jakiś wpływ jak ma się problemy z hormonami ale jak u ciebie jest z owu wszystko w porządku to nie wiem czy to pomoże ale na pewno nie zaszkodzi:)
no ja pamietam, ze jak zaczelam mocno cwiczyc na stepperze to nagle zaszlam, moze cos w tym jest :-)
 
hej:-) ja przychodzę z dobrymi wiadomościami. Byłam wczoraj na wizycie u mojego ginekologa i po pierwsze dzidziuś rośnie jak na drożdżach i ma już 2cm:-) serduszko bije;-) dostałam L4 i nie stchurzyłam tylko zaniosłam szefowi osobiście. strasznie stresujące było to dla mnie przeżycie ale jakoś się udało i teraz już jest ok. Przynajmniej na razie.

Co do waszej rozmowy na temat wagi to ja też mam podobną i z moją córeczką też tyle ważyłam a nawet troche więcej i się udało bez większych problemów. natomiast zarówno przy pierwszym jak i drugim poronieniu ważyłam conajmniej 10kg mniej i sie nie powiodło. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale u mnie tak było...;)

Dziewczyny starajcie się żebym nie musiała sama przez tą ciąże iść;)
Kamkaz zazdroszcze, ze tak nie dużo Ci zostało. Wszystko juz gotowe?
 
hej:-) ja przychodzę z dobrymi wiadomościami. Byłam wczoraj na wizycie u mojego ginekologa i po pierwsze dzidziuś rośnie jak na drożdżach i ma już 2cm:-) serduszko bije;-) dostałam L4 i nie stchurzyłam tylko zaniosłam szefowi osobiście. strasznie stresujące było to dla mnie przeżycie ale jakoś się udało i teraz już jest ok. Przynajmniej na razie.

Co do waszej rozmowy na temat wagi to ja też mam podobną i z moją córeczką też tyle ważyłam a nawet troche więcej i się udało bez większych problemów. natomiast zarówno przy pierwszym jak i drugim poronieniu ważyłam conajmniej 10kg mniej i sie nie powiodło. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale u mnie tak było...;)

Dziewczyny starajcie się żebym nie musiała sama przez tą ciąże iść;)
Kamkaz zazdroszcze, ze tak nie dużo Ci zostało. Wszystko juz gotowe?
super wiesci :-) gratki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry