• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hej dziewczyny, jestem świeżo po obumarciu ciąży, w 11tc :( czeka mnie łyżeczkowanie jutro, lekarz optymistycznie mówi, że dwa miesiące i możemy od nowa próbować, ta ciąża była po pół roku starań aż...nie wiem jak zareaguje, to moja pierwsza strata, mamy 6letnią córkę. ciężko było wam się zdecydować na kolejną próbę??
Powiem sZczerze ze my nie czekalismy 3 miesiace, lekarz powiedzial ze ze jak jestem gotowa psychicznie to mozemy sie starac dalej ale dopiero w 3 cyklu udalo sie.
 
reklama
dzięki dziewczyny, jak narazie ciężko mi i bardzo boje się jutra...bardziej rozmowy z córką, która cieszyła się, że będzie miała rodzeństwo :(
Ja dlatego teraz narazie nic nie mowie corci bo ona tez byla mega szczesliwa ze bedzie miala todzenstwo. Najgorsze bylo dla mnir jak poszlam z nia na usg bo chcialam zeby zobaczuyla a tam taka wiadomosc... Myslalam zd serce peknie mi w pol...
 
Ja dlatego teraz narazie nic nie mowie corci bo ona tez byla mega szczesliwa ze bedzie miala todzenstwo. Najgorsze bylo dla mnir jak poszlam z nia na usg bo chcialam zeby zobaczuyla a tam taka wiadomosc... Myslalam zd serce peknie mi w pol...

no tak, to okropne :( my powiedzieliśmy córce jak w 8tc usłyszałam bijące serduszko....ehh
 
beti a może będzie niespodzianka i II kreseczki??? ale by było:)

lux jesteś naprawdę kochana miło czytać takie posty.. wy mnie rozumiecie..:sorry: oczywiście ze staraniami nie nastawiam się że zaraz myk i się uda ale samo to że już coś się dzieje jest pocieszające:)

Isiorek jutro ciężki dzień cię czeka bardzo mi przykro:( ja też wiem jak to ciężko dziecko przechodzi cieszy się ze będzie dzidzia a potem... teraz nie powiem dopóki brzuch nie urośnie... co do samej straty to często tak jest że ona wzmacnia pragnienie posiadanie drugiego dziecka... ale daj sobie czas na żałobę.. jak potrzebujesz pisz my cię wesprzemy:) a znasz przyczynę straty?

gosia super ze tak szybko się udało zajść:) teraz już musi być dobrze..:happy:
 
beti a może będzie niespodzianka i II kreseczki??? ale by było:)

lux jesteś naprawdę kochana miło czytać takie posty.. wy mnie rozumiecie..:sorry: oczywiście ze staraniami nie nastawiam się że zaraz myk i się uda ale samo to że już coś się dzieje jest pocieszające:)

Isiorek jutro ciężki dzień cię czeka bardzo mi przykro:( ja też wiem jak to ciężko dziecko przechodzi cieszy się ze będzie dzidzia a potem... teraz nie powiem dopóki brzuch nie urośnie... co do samej straty to często tak jest że ona wzmacnia pragnienie posiadanie drugiego dziecka... ale daj sobie czas na żałobę.. jak potrzebujesz pisz my cię wesprzemy:) a znasz przyczynę straty?

gosia super ze tak szybko się udało zajść:) teraz już musi być dobrze..:happy:
ja uwazam, ze po tylu przejsciach masz prawo jak kazda z nas zajsc i donosic w koncu ciaze, mimo iz zycie kladzie Ci klody pod nogi, pamietasz jak musialam odlozyc starania? jak mi przykro bylo, ale nie opsucilam forum, bo dziewczyny mi nie pozwolily, daly mi duze wsparcie na ten czas i zobacz jak mi zlecialo!!! zaraz zaczynam starania :laugh2: wiec i Ty musisz walczyc, wiadomo, ze zawsze cos tam nie pojdzie po naszej mysli, ale zycie to nie bajka i wiemy, ze ze zawsze musi byc tor z przeskodami, by potem na mecie czekala nagroda!!!!!!
 
reklama
nie znamy przyczyny, tylko lekarz tłumaczył, że prawie napewno nastąpił błąd genetyczny i natura sama zdecydowała, że maluszek by szans nie miał, badania i wszystko było ok, trochę tarczyca szalała ale to nic nie było powodem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry