• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ani@k u jednego trwa dluzej, u innego krocej. Ty widze dodatkowo masz poczucie winy, co jest w ogole bez sensu, bo skoro sie stalo, to znaczy, ze nawet gdybys na glowie stala i tak by sie stalo. Na wiekszosc strat nie mamy zadnego wplywu. Tak sie dzieje i mimo, ze trudno to zaakceptowac, trzeba to zrobic. W przeciwnym wypadku zatracisz sie w tym.

Martoocha ciesze sie, ze humor ci sie poprawia i mam nadzieje, ze jednak nie rezygnujesz ze staran o dzidzie.

Myszka o jasny gwint! I co teraz? dieta? a przeszkadzaja ci jakos???

Nanu dobrze gada, dac jej piwa!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja zmykam spać bo paaaaadammmmmm.... o mało nie zasnęłam przed tv przy olimpiadzie....
te 2 dni od 5 rano dały mi w kość - jutro kolejny, najwyższa pora się wyspać...
zajrzę do Was z kawką i dzień dobry o świcie:)

kolorowych i pozytywnych snów!
 
ostatnio od tygodnia mnie bolal brzuch, raz mocniej raz slabiej... dzisiaj mialam dwa ataki bolu, w sobote tez zdychalam...
doktora powiedzial, ze jak do konca tygodnia sie nie poprawi po lekach i diecie to pojdziemy krok dalej i rozbijemy kamienie i beda je odsysac. Martus usuniecie woreczka to ostatecznosc.
Problem w tym ze ostatnio mi dosc mocno dokucza, dzisiaj nawet ibuprofen nie dal rady tak zwijalam sie z bolu. Doktora opukal wydal diagnoze, a dla sprawdzenia siebie samego podejrzal jeszcze na usg wszystko co mogloby mnie bolec i wykluczyl inne mozliwosci.

Ania ja to Ci kochanie chyba doopsko okopie porzadnie, no co Ty wymyslilas?? po co czytasz za duzo w dr.google?? najczesciej ludzie wylewaja swoje tragedie o pozytywnych zakonczeniach nikt nie pisze... chyba ze tu na forum.
Bierz no mi sie slonce w garsc i do roboty eMa ganiac ;-) raz sie udalo, uda sie i drugi :-)
No mowilam, ze bedzie chciala mnie wystawic :-D
 
Dobry wieczór.
Ja dziś znowu cały dzień w rozjazdach. Jutro też będę biegała. A jakoś nie za bardzo się czuję. Kręciło mi się dziś w głowie i jakoś robiło dziwnie.
Chyba mi skoki ciśnienia nie służą.
 
Kicia to bylo normalne ugs u rodzinnego, a we wczesnej ciazy (jesli takowa jest) to tylko dopochwowo cos dojrzy o ile dojrzy;-)
Poki co tabletki (cos jak nospa) dzialaja, koniec z kawusia...a doprawilam sie ryzem na mleku, tzn mleko mam zakazane, a kawa tylko bezkofeinowa...
Ugotowalam sobie ryzowke pol na pol z kasza jeczmienna na kurczaczku z marchewka odrobina soli i pieprzu, no i sie kuruje;-)
A chlopaki jedli frytki i pikantne skrzydelka... za to ja sobie kupilam kisiel wisniowy:-D a im galaretke...
 
Ostatnia edycja:
a moja kawka już się robi:) ode mnie szybkie: dzień dobry:D

dziś kolejny dzień przecierania się;) ale od rana wiem,że mam co robić - bo plan napraw przed przyjazdem szychy musze przygotować dla viceprezia, a ok 12 z moim szefem jade na spotkanie z architektem i na sushi przy okazji:P

miłego dzionka!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry