kochająca_mama30
Fanka BB :)
Myszko, 35t3d jest odbierany jako 36 tydzień ciąży....Przynajmniej wg mojego lekarza....Zresztą zauważyłam że w szpitalu też tak liczą, tzn. zaokrąglają.
A poza tym dobrze że tego świństwa nie pijesz (kawy z kofeiną) bo to m.in przez nią tyle problemów w organizmach ludzie mają. Ja jak się rano(m.in teraz) napiję takiej na czczo to później wiadomo skąd ta zgaga. Zresztą picie na czczo kawy jest w ogóle niedobre dla trzustki. No ale co ja tu będę rozprawiać jak ona taka wciągająca
Ewelka, to ja mam to samo- tzn. też czuję takie kłucie jakby na szyjce, szczególnie właśnie przy chodzeniu. No ciągnie niemiłosiernie a ja muszę sobie wtedy aż podtrzymywać brzuch.
I wc też ze 4-5 razy zaliczam w nocy, tak mnie to wkurza że szok. Zresztą teraz i tak przez te upały spać nie można normalnie więc na jedno wychodzi czy się śpi czy wstaje do wc :-)
Ale przyznam że dziś w nocy po raz pierwszy zaczęło mnie pobolewać podbrzusze tak jak na miesiączkę. I albo już za dużo o tym wszystkim myślę albo to początek skurczyków...Chyba macica ćwiczy przed porodem. Normalnie spać nie mogłam.
A w ogóle to boję się rozwiązania coraz bardziej
Tego wszystkiego, jak to znów będzie....Mam nadzieję że urodzę teraz szybciej niż poprzednio :-) I w razie wcześniejszego pobytu w szpitalu mam w planach nie zgodzić się na test oksytocynowy, bo po nim bóle są dłuższe i mocniejsze. Po prostu teraz jestem mądrzejsza 
A poza tym dobrze że tego świństwa nie pijesz (kawy z kofeiną) bo to m.in przez nią tyle problemów w organizmach ludzie mają. Ja jak się rano(m.in teraz) napiję takiej na czczo to później wiadomo skąd ta zgaga. Zresztą picie na czczo kawy jest w ogóle niedobre dla trzustki. No ale co ja tu będę rozprawiać jak ona taka wciągająca

Ewelka, to ja mam to samo- tzn. też czuję takie kłucie jakby na szyjce, szczególnie właśnie przy chodzeniu. No ciągnie niemiłosiernie a ja muszę sobie wtedy aż podtrzymywać brzuch.
I wc też ze 4-5 razy zaliczam w nocy, tak mnie to wkurza że szok. Zresztą teraz i tak przez te upały spać nie można normalnie więc na jedno wychodzi czy się śpi czy wstaje do wc :-)
Ale przyznam że dziś w nocy po raz pierwszy zaczęło mnie pobolewać podbrzusze tak jak na miesiączkę. I albo już za dużo o tym wszystkim myślę albo to początek skurczyków...Chyba macica ćwiczy przed porodem. Normalnie spać nie mogłam.
A w ogóle to boję się rozwiązania coraz bardziej
Tego wszystkiego, jak to znów będzie....Mam nadzieję że urodzę teraz szybciej niż poprzednio :-) I w razie wcześniejszego pobytu w szpitalu mam w planach nie zgodzić się na test oksytocynowy, bo po nim bóle są dłuższe i mocniejsze. Po prostu teraz jestem mądrzejsza 

, więc wstałam rano, usmażyłam im mielone, spaghetti, a teraz jeszcze udało upichcić mi się sernik. Z racji dodatkowych obowiązków, nie mam czasu siedzieć i na wszystko odpisać, tym bardziej że jutro wyjeżdżamy - firmę też muszę przygotować na urlop. Dziękuję jeszcze raz wszystkim za ciepłe słowa, to pomaga.