• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszko, 35t3d jest odbierany jako 36 tydzień ciąży....Przynajmniej wg mojego lekarza....Zresztą zauważyłam że w szpitalu też tak liczą, tzn. zaokrąglają.
A poza tym dobrze że tego świństwa nie pijesz (kawy z kofeiną) bo to m.in przez nią tyle problemów w organizmach ludzie mają. Ja jak się rano(m.in teraz) napiję takiej na czczo to później wiadomo skąd ta zgaga. Zresztą picie na czczo kawy jest w ogóle niedobre dla trzustki. No ale co ja tu będę rozprawiać jak ona taka wciągająca :-D

Ewelka, to ja mam to samo- tzn. też czuję takie kłucie jakby na szyjce, szczególnie właśnie przy chodzeniu. No ciągnie niemiłosiernie a ja muszę sobie wtedy aż podtrzymywać brzuch.
I wc też ze 4-5 razy zaliczam w nocy, tak mnie to wkurza że szok. Zresztą teraz i tak przez te upały spać nie można normalnie więc na jedno wychodzi czy się śpi czy wstaje do wc :-)

Ale przyznam że dziś w nocy po raz pierwszy zaczęło mnie pobolewać podbrzusze tak jak na miesiączkę. I albo już za dużo o tym wszystkim myślę albo to początek skurczyków...Chyba macica ćwiczy przed porodem. Normalnie spać nie mogłam.
A w ogóle to boję się rozwiązania coraz bardziej :tak:Tego wszystkiego, jak to znów będzie....Mam nadzieję że urodzę teraz szybciej niż poprzednio :-) I w razie wcześniejszego pobytu w szpitalu mam w planach nie zgodzić się na test oksytocynowy, bo po nim bóle są dłuższe i mocniejsze. Po prostu teraz jestem mądrzejsza :-D
 
reklama
Lenka dietkuje sie, dietkuje... kawa bezkofeiny... smakuje calkiem calkiem
teraz czekamy na @ i pojdziemy na badanka

Mamuska ja rodzilam bez wspomagaczy i dalam rade, po co oni faszeruja oksy?? zeby szybciej poszlo czy jak??
nie boj sie, pomysl ze lada dzien bedzie po wszystkim. Normalne wizyty w wc, zero biegania bo cisnie, zadnej zgagi, zadnych parc ciagniec... ;-) ja koncowki mialam dosc wiec jaka szczesliwa bylam jak sie porod zaczal:-)
 
Ostatnia edycja:
ostatnio od tygodnia mnie bolal brzuch, raz mocniej raz slabiej... dzisiaj mialam dwa ataki bolu, w sobote tez zdychalam...
doktora powiedzial, ze jak do konca tygodnia sie nie poprawi po lekach i diecie to pojdziemy krok dalej i rozbijemy kamienie i beda je odsysac. Martus usuniecie woreczka to ostatecznosc.
Problem w tym ze ostatnio mi dosc mocno dokucza, dzisiaj nawet ibuprofen nie dal rady tak zwijalam sie z bolu. Doktora opukal wydal diagnoze, a dla sprawdzenia siebie samego podejrzal jeszcze na usg wszystko co mogloby mnie bolec i wykluczyl inne mozliwosci.

Ania ja to Ci kochanie chyba doopsko okopie porzadnie, no co Ty wymyslilas?? po co czytasz za duzo w dr.google?? najczesciej ludzie wylewaja swoje tragedie o pozytywnych zakonczeniach nikt nie pisze... chyba ze tu na forum.
Bierz no mi sie slonce w garsc i do roboty eMa ganiac ;-) raz sie udalo, uda sie i drugi :-)
No mowilam, ze bedzie chciala mnie wystawic :-D

Niestety kochana..z tym gównem to jest tak,że jak już Ci się pojawiły kamienie to będą się pokazywać już zawsze..dlatego zazwyczaj zamiast usuwać kamienie usuwa się cały woreczek..szczególnie że planujesz ciążę..
 
Ostatnia edycja:
dzieki Martoos musze dokladnie przepytac doktorka, ale wczoraj z racji ostrego bolu nie mialam za bardzo ochoty na pogawedki... dobrze, ze leki co mi dal pomogly prawie od reki.
A jak to jest pozniej z dieta Martoos?
 
cześć dziewczynki, witam się popołudniowo :)

Myszko trzymam kciuki za szybki powrót do formy &&&&&
Ja mam dzisiaj męża w domku do 18 więc cały czas mi kompa okupuje a z komórki nie lubię pisać. Potem idzie na noc do pracy- będą malować salon więc nie wiem o której wróci.
Świniorek w lepszej formie, wczoraj pojadł sianka. Nie chce świeżego żarełka szamać ale rano jak wstaliśmy to miał pełen brzuszek więc pewnie sianka się najadł albo zierenek :) dalej obserwujemy co i ile je ale widać że ma się lepiej. Jednak korekta ząbków pomogła.
Lecę zrobić sobie małą kawkę bo coś mnie muli dzisiaj.Miłego dnia dla wszystkich :*
 
dzieki Martoos musze dokladnie przepytac doktorka, ale wczoraj z racji ostrego bolu nie mialam za bardzo ochoty na pogawedki... dobrze, ze leki co mi dal pomogly prawie od reki.
A jak to jest pozniej z dieta Martoos?

Wszystko jem i czuję się znakomicie ..wręcz czuję się lepiej niż z 'chorym' woreczkiem...bo brzuch mi już nie puchnie po jedzeniu i ogólnie się super czuję. Wiem że w ok. 10% przypadków, po zbiegu, trzeba trzymać dietę bo czuje się dyskomfort- na szczęście ja nie mam żadnych 'powikłań'.
 
Myszko , teraz to nie 15 lat temu - wtedy raczej nie było wspomagaczy.
Miałam na myśli test oksytocynowy , on ma na celu sprawdzenie czy jesteśmy gotowe do porodu. KARDIOTOKOGRAFIA
Ja podczas porodu syna niestety miałam 2 takie testy, podobno miały pobudzić macicę do szybszego porodu a efektu żadnego. Tak więc teraz nie widzi mi się leżeć 3 godziny podłączona pod KTG, bo nie wyrobię.

Wiesz, sądzę że każda kobieta ma dość ciąży już pod koniec.
Ja też byłam szczęśliwa jak zaczął się poród a jeszcze bardziej kiedy już urodziłam :biggrin2:
 
Witajcie kochane, ja tylko na chwilę bo zalatana jestem - wczoraj pisałam, że zrobiłam rodzicom kotlety schabowe, fasolkę po bretońsku i ciasto drożdżowe, myślałam że to starczy na dwa obiady - potem się jednak dowiedziałam że chyba jednak jedzą trochę więcej bo to było na 1 obiad ;) (tylko ciasto zostało) i moja mama już miała plany rano wstać i kurczaka na patelni smażyć :wściekła/y:, więc wstałam rano, usmażyłam im mielone, spaghetti, a teraz jeszcze udało upichcić mi się sernik. Z racji dodatkowych obowiązków, nie mam czasu siedzieć i na wszystko odpisać, tym bardziej że jutro wyjeżdżamy - firmę też muszę przygotować na urlop. Dziękuję jeszcze raz wszystkim za ciepłe słowa, to pomaga.
Jutro rano zamierzam upiec jeszcze jeden placek drożdżowy (bo lubią), zrobić gołąbki, usmażyć piersi z kuraka i może jakąś karkówkę w sosie, nie wiem ile zdążę. Co by na parę dni mama do garów nie przychodziła!
Więc gdybym się jutro nie pożegnała, to żegnam się teraz - buziaki i miłych dni życzę !! A sobie wypoczynku hihi


Ani@k jaką dużą masz tą przegrodę? Czy ona wypada typowo na środku czy jest bardziej z któregoś boku? Czy jest długa/głęboka - znasz jej wymiary? Proporcjonalnie do wielkości macicy.
Może dostanę zaraz zjebkę, ale ja napiszę - jak jest zły humor, to sobie popłacz - nie ma co dusić w sobie wszystkich uczuć, logiczne jest że chciałabyś być w ciąży więc przy przyjściu @ może pojawiać się mega dół i ja myślę że warto popłakać gdy jest taka potrzeba, bo może następny dzień wstanie się z nieco lepszym humorkiem.
Niełatwo nie myśleć o tym co się stało, gdy przychodzą trudne dni - nie Ty jedna analizujesz, czy zrobiłaś wszystko co mogłaś, albo "co by było gdybym nie zrobiła tego czy owego". To normalne. Odpowiedź jest jedna: Czego byś nie zrobiła, nie zmieniłabyś toku wydarzeń. Tak, na pewno trudno się z tym pogodzić. Ale pamiętaj, że to nie Twoja wina i nie mogłaś tego zmienić. Może głupie, ale w trudnych chwilach myślę sobie, że "Bóg daje nam tylko tyle, ile jesteśmy w stanie znieść" - ktoś powie co za ironia, ja powiem bardzo głębokie i warte przemyślenia.
Kochana, zobaczysz, uśmiechnie się do Ciebie słonko. Widocznie musisz mieć jeszcze więcej cierpliwości. Niby się nie powinno kobiecie tego mówić po stracie, ale fakt jest faktem - zaszłaś w ciążę raz, zajdziesz i drugi. To nie jest tak że jest to niemożliwe - czasami po prostu trzeba długo poczekać na swoje szczęście.
Myszka2829 nie lubię już Twoich wykresów :no:
także poszłabym zrobić jakieś badania.
Kochająca_mama30 nie wiem co to test oksytocynowy? Chodzi o to, że jak leżysz po terminie bez skurczy, to dają Ci oksytocynę aby sprawdzić czy rozpocznie się akcja porodowa?
U nas w szpitalu, w pierwszej fazie porodu bardzo zachęcają kobiety żeby chodziły, na piłce skakały, biodrami kręciły - a nie leżały, i dają KTG z którym można chodzić, u Ciebie tak nie jest? Każą leżeć?
 
hello kochane,

już w domku:) pomidorowa się już robi:) a ja mam chwilkę wolnego zanim siądę do projektów:)

danutaski
szalejesz kobieto! skąd Ty czerpiesz siłę na te wszystkie rzeczy? szczególnie teraz....
dobrze że jedziesz odpocząć troszkę, komu jak komu ale Tobie należy się ten wypoczynek na maxa! :)

myszko

mam nadzieję,że opanujesz mistrzowsko dietetyczną sztukę kulinarna i może rozpropagujesz wśród nas:P szczególnie tych, co to walczą z kilogramami (jak ja:)
Szkoda,że tempka spadła ale cóż... nowy cykl - nowe szanse:D teraz jeszcze porobisz badanka i wszystko będzie gotowe:)
 
reklama
Witajcie

nie było mnie tu ok tygodnia i niestety nie dam rady chyba dziś nadrobić zaległosci:-(
mam nadzieje że u Was wszystko ok.
Niestety od 1 sierpnia przebywałam w szpitalu bo rano pierwszego zobaczyłam krwawą plamke no i pojechałam na izbe przyjęć. Okazało sie na USG że mam krwiaka 10 na 10 mm nieduzy ale leży blisko kosmówki wiec nie jest dobrze:-(
plamienie krwawe ustało dostalam kroplówki zastrzyki leki itd lezałam plackiem dzis ordynator stwierdził że tu pomoże tylko czas leki i lezenie i jak dobrze pójdzie krwiak sie wchłonie:-(do tego cysta nadal jest na prawym jajniku ma 3 cm. Wci ąż plamie na brazowo ale chyba mniej. bardzos ie boję...
Mój dzidzik ma 2,5 cm :tak: serduszko mu piknie wali:tak:
Leże i leże i pewnie jeszcze poleże ;-) oby tylko fasol był cały i zdrowy.


Buźki i wracam nadrabiac zaległości w czytaniu:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry