kochąjaca_mama30 uważam byłaś w ciąży. Przykro mi że przez to przechodzisz. Można dyskutować na temat testów, że w niektórych (bardzo rzadkich!) przypadkach mogą dać fałszywy wynik, ale beta u kobiety (z tego co wyczytałam) bez ciąży jest na wysokości 1-2. Ciążę stwierdza się powyżej 5. Zastanawia mnie tylko, jeżeli w okolicy miesiączki zrobiłaś testy który wyszły pozytywne, to wskazuje to na ok. 4 tydzień ciąży. U lekarza byłaś 3 tygodnie później i sam lekarz powiedział 7 tydzień ciąży, dobrze rozumiem? W takim razie, czy słyszałaś bijące serduszko? Ja dosyć dużo czytałam na ten temat i z tego co wiem, w okolicy 6-7 tygodnia powinno już bić serduszko. W ciąży byłam na wizycie w 6tym tyg, ginekolog nie wykrył aktywności serduszka i stwierdził że albo płód obumarł, albo ciąża jest młodsza. Czekaliśmy tydzień, ale nic się nie zmieniło, nadal nie było echa serduszka. Po tym zostałam skierowana do szpitala na obserwację, miałam mierzoną betę która spadała, co oznaczało że płód już nie żyje i wtedy zrobili mi zabieg. Z pewnością zmieniłabym na Twoim miejscu lekarza na innego. Idź gdzie indziej, opowiedz innemu lekarzowi swoją historię, zapytaj o zdanie.
Galwaygirl to masz już odliczanie z górki
https://www.babyboom.pl/forum/members/galwaygirl-77410.html! Rozumiem że dla aktywnej kobiety może być uciążliwe siedzenie w miejscu, ale myśl sobie że robisz to dla przyszłej dzidzi nie dla siebie no i zbieraj siły na przyszłość, bo jak maleństwo przyjdzie na świat to zapewne czasu będzie brakowało
Kruszka ja także robię wykresy. Nadal mam podwyższoną temperaturę, od wczoraj mam wrażliwe sutki, a kilka dni mam huśtawkę nastrojów, w tym trochę popłakuję. Nadal często odwiedzam toaletę. Tylko to jest tak, że myślę że moje "objawy" są urojone i chyba się dołuję z tego powodu, że mój organizm mnie tak oszukuje. Do środy już kilka dni, jednak jestem święcie przekonana że mój test wyjdzie negatywny i przyjdzie @
Trzymam kciuki za nasze testowanie w środę.