• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Przepraszam że Wam tak truję. Wiem że jest za wcześnie abym cokolwiek czuła (wiem że implantacja zarodka następuje 7-10 dni po owulacji jeżeli doszło do zapłodnienia) i wcześniej nie ma prawa się nic czuć. Tylko ja od dwóch dni biegam co chwilę do toalety. W dzień w odcinkach 20-40 minutowych, a dzisiaj w nocy dwa razy :( czy są jakieś schorzenia które powodują tak częste oddawanie moczu? Bo nie chce mi się wierzyć że byłabym w stanie sobie coś takiego wmówić, dzisiaj w nocy wstawałam 2 razy gdzie normalnie nie wstaję wcale :(
Nie piję więcej, nie jestem przeziębiona, nic mnie nie boli - myślałam że może to zapalenie pęcherza ale nie mam żadnych bóli. Nie zmienił mi się tryb życia, w pomieszczeniu w którym przebywam jest ta sama, stała temperatura. Czy to możliwe żeby mój umysł płatał mi takie figle? Że tak to sobie wmawiam?
 
reklama
No hej dziewczynki ale się rozpisałyście...musiałam wszystko dokładnie nadrobić:-)
Witaj Danataski - to normalne że zaraz po staraniach odczuwasz jakbyś juz była w ciąży ja też tak mam praktycznie w każdym cyklu... kłują mnie jajniki, często chodzę do toalety, chce mi sie spać....myślę że to siła sugestii, ale Tobie życzę z całego serca obyś była w ciązy już teraz:-D:-D:-D
Lopop to niedługo zaczynacie przytulanko???;););)
Kurcze do 14 to niby niedługo, ale jak się na coś czeka to czas ciągnie się niemiłosiernie...trzymam kciuki za Wasze testowania obyście obie Kruszka i Danataski zafasolkowały:-):-):-)
Galwaygirl dzisiaj masz wizytę napisz co i jak??? a teściki oczywiście że przyjmę chociaż mam nadzieję przekazać je dalej;);););)
Rozczochrana mamo ja wczoraj po tych Mikołajkowych wizytach nie miałam już siły na przytulanka, ale teścik owulacyjny pokazał 2 krechy w sobotę to chyba wtorek to i tak już za późno....:eek:
Buziaczki przesyłam do każdej z Was trzymajcie się cieplutko w ten grudniowy dzień;)
 
No i po wizycie. Jeśli chodzi o prowadzenie ciąży to wolałabym być w Polsce, z tym twardnieniem brzuszka to bym dawno w szpitalu na obserwacji leżała, a tu lekarz prowadząca jak powiedziałam, że dalej je mam odpowiedziała "yhm", a że mam za niską hemoglobinę: "ale bierzesz żelazo" no to widzimy się za 4 tygodnie :baffled::crazy::baffled: To już bardziej zainteresowała się mną położna, na wszelki wypadek oprowadziła po szpitalu gdybym jednak miała przedwcześnie akcję [Oby nie :szok: ] i powiedziała jak oddychać w razie tych skurczy oraz KAZAŁA przyjechać, jak znów będzie tak często to twardnienie.
A endokrynolog to na jednej wizycie poświęca mi więcej czasu niż prowadząca przez wszystkie wizyty, tłumaczy, opowiada (od niej dziś się dowiedziałam, że mi wykazało nadmiar wód, co też nie jest dobre) itp. Szkoda że tu nie można sobie zmienić lekarza. Szpital publiczny jest tylko jeden, a ginekolog tylko prywatny, no i u Polki 100E z USG ale bez zdjęć.
Ewelka to pracowaliście ostro w sobotę? Tak bardzo bym chciała by Wam się udało &&&&&&&
Danutaski myślę, że mózg może płatać takie figle, ja tak często to przy żadnej ciąży nie musiałam biegać na siusiu. A na początku nawet nie szukałam u siebie objawów. Spóźniony okres, nie pierwszy raz, a poza tym stres związany ze ślubem; to że się staraliśmy, hmm, przy pierwszej ciąży zajęło nam to 5 miesięcy więc nie robiłam sobie nadziei że tym razem od razu się uda a test z krwi zrobiłam tylko po to, by iść do ginekolog po tabletki na wywołanie okresu, by w podróży mnie nie zalała @, no ale na szczęście Sis mnie zniechęciła, że sobie całkowicie rozreguluję cykl, aż strach pomyśleć co bym mogła narobić:szok: Ale oczywiście mam WIELKĄ NADZIEJĘ, że należysz do tych szczęściar, które od razu czują że to już.
Kruszka a Ty będziesz testowała w domku czy krew? Za tydzień o tej porze powinnyśmy już wiedzieć &&&&&
Rozczochrana mama niezły sen z tymi bocianami:-D
 
Ojjj działaliśmy, działaliśmy;) od soboty;);););)
Kurcze to nie ciekawie z tym lekarzem ciekawe czy oni w ogóle tak prowadzą ciążę czy tylko w stosunku do obcokrajowców tak podchodzą??? mam nadzieję że nie i po prostu mają odmienny bardziej laicki styl wizyt...;/:rofl2:
Dobrze ze chociaz na ta położną trafiłaś... widac normalna kobietka;) a jak teraz brzuszek mam nadzieje ze juz wszystko w porzadku - kładź sie i leż może to przyniesie skutek, a z tymi wodami to też dziwne (to że jak mało jest to niedobrze to wiem,ale że jak za dużo to nie wiedziałam)... odpoczywaj i nie denerwuj sie spokój jest ogromnie ważny a Piotruś czuje Twoje nerwy... przesyłam pozytywne fluidy^^^^^^^^^^ :-D:-D:-D
 
Rozczochrana_mama właśnie przeczytałam Twoją historię, aż powietrza mi zabrakło :-(To straszne co przeżyłaś, a do tego jeszcze ile czekania w międzyczasie, życie w strachu i niepewności. Widzę że w Anglii nie jest dużo lepiej niż u nas jeśli chodzi o patologię ciąży. Tu jak rozmawiałam na pogotowiu z położną i mówię jej potencjalny powód poronienia (Hashimoto) to ona, |nie, to wcale nie koniecznie, po prostu tak się zdarza u wielu kobiet przy pierwszej ciąży". A tabletki na podtrzymanie ciąży? Zapomnij! Jak ma przeżyć to bez pomocy przeżyje, a jak ma być chore to natura sama usunie. MASAKRA jakaś. Problemem zajęliby się po trzecim!!! :szok: poronieniu. Wtedy, pewnie jakbym miała koło 33l zaczęli by leczyć tarczycę...
 
Galwaygirl w sumie w Polsce też zaczyna się szukać przyczyny straty dopiero po trzecim poronieniu niestety pod tym względem dorównujemy reszcie świata....:-( tylko lekarz prywatnie daje skierowania na badania po pierwszej lub drugiej stracie... to chore ale nic nie można poradzić, ja na badania wydałam mnóstwo kasy a przyczyny utraty mojego Syneczka i tak nie poznałam...
 
https://www.babyboom.pl/forum/members/galwaygirl-77410.html Galwaygirl, w którym tygodniu jesteś? Pracujesz, czy możesz odpoczywać? Przepraszam że tak pytam, ale trudno prześledzić całe forum.
Ja chodzę prywatnie do ginekologa, gdy byłam na wizycie po zabiegu, powiedział mi, że jeżeli drugi raz powtórzy się poronienie, wtedy wyśle mnie na dokładne badania na kasę chorych. Jak widać nie każdy lekarz jest taki sam, ale w tej Anglii to już faktycznie wiele historii się nasłuchałam i naczytałam, że mają w nosie kobiety ciężarne, bo ciąża ma się sama utrzymać, a jak nie to płód był za słaby :( dobrze chociaż że masz tą położną. A lekarz prywatny widzę że się tam niesamowicie ceni. To ceny dla wszystkich, czy tylko dla polaków?:baffled:

Mam nadzieję że moje "urojone" objawy wreszcie mi miną i będę cierpliwie czekała na środę za tydzień aby testować razem z Kruszką. Życzę Tobie i sobie pozytywnych wyników, no i oczywiście wszystkim starającym się kobietom, aby nasze marzenia się spełniały :)
 
Galwaygirl będę uzywac testu siusanego. kupiłam ostatnio dwa jak wpadłam do super farhm po jakieś kosmetyki. Akurat leżały w promocji i to te z niską czułością.
Ewelka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& kiedy testujesz? Dobrze masz z tymi krótkimi cyklami, zawsze to szybciej można zatestować.:-)

U nie pojawił się gęsty biały kremowy śluz i tempka mi skacze. Jak się dowmiem jak wkleic wykres to same zobaczycie.
Wczoraj przespałam cały wieczór aż do rana.
 
reklama
Powiem Wam dziewczyny że ja to w ogóle nie potrafię ocenić co dzieje sie w moim organizmie na podstawie temperatury i sluzu, ale widze Kruszka że Tobie idzie świetnie....:-):-)
Wstaw wykre to może się czegoś wreszcie nauczę:-D:-D:-D
No chyba tak około 20.12 ;) a z tymi cyklami to masz racje bo w razie czego to jeszcze na koniec roku będziemy kontynuować staranka;););)
Miłego wieczoru dziewczynki;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry