• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej Dziewczynki ja się cieszyłam Mężem przez weekend. Wreszcie nie byłam sama w domu przez 1,5 dnia :) Wybrałam się na zakupy ale ciężko mi to idzie. W łóżku jest najbezpieczniej choć w piątek mimo że głównie odpoczywałam myślałam, że nie obejdzie się bez szpitala. Brzuch od 23 spinał mi się może 10x na godzinę. Ciągły strach :(
Kruszka to teraz czekamy na rezultat przytulanek? &&&&&&&&&
Ewelka co się z Tobą dzieje? Odezwij się.
 
reklama
Cześć Dziewczyny...
Nie wiem jak mi umknął ten temat. Zauważyłam go dopiero teraz. Tych 64 stron nie nadrobie ale postaram sie byc od dzisiaj na bieżąco z tym co tu się będzie działo. Też straciłam dziecko i staramy się z Emkiem o dzidziusia od maja. 12 grudnia będę miała robione badania hormonalne bo mi sie strasznie cykle rozregulowały. Cieszę się ze tyle dziewczyn się nie poddaje.... bo niestety mam w swoim otoczeniu takie osoby które już po jednej stracie powiedziały stop i mimo że od tych smutnych chwil minęlo już ponad 2 lata u niektórych one nadal zapieraja się że nie chcą bo się zbyt boją... Zawsze byłam zdania że im dłuzej to bede odkładac tym bedzie mi ciezej.... ciesze sie ze sie wszystkie staramy by juz niedługo zostac mama :-)
 
Witaj rozczochrana_mama, fajowy nick :) Nie można się poddawać, zwłaszcza po pierwszej stracie, choć nie powiem, ale podziwiam kobietki, które mają w niebie po 3,4,6 Aniołków i dalej próbują. Ja bym chyba wysiadła psychicznie. To że strach po stracie pierwszego Dzieciątka pozostaje to jednak nie zmienia faktu, że warto próbować. Powodzenia &&&&
 
Jestem jestem;););) jasne Kruszka że czekamy na Mikołaja niech tylko spróbuje nie przyjść.....:-D:-D:-D to sie z nim policze....;) Jak Wasze staranka już skończone....????
My teraz mamy dobry czas ...............i działamy wierzę, że tym razem się uda tak na święta kurcze muuuusi być dobrze:-)
Galwaygirl a jak teraz się czujesz, kiedy masz wizytę u lekarza... pewnie Pietrtucha nieźle Ci się daje we znaki jest już duży to mocno kopie.... jeju ale bym chciała nosić pod serduchem taki dzieciatko:tak::tak:
Witaj rozczochrana mamo i Amna zostańcie z nami tutaj jest naprawde fajnie, każda z nas Was rozumie i wie co przeżywacie - możecie i piszcie o wszystkim co Wam leży na sercu my zawsze wysłuchamy.... i mam nadzieje czasem pomożemy;)
Lopop a co u Ciebie???
 
No Ewelka tak coś czułam, że to już czas i że się przytulacie mocno, więc nie masz czasu dla koleżanek :) Oj, jak mi brakuje przytulania to szok, no ale dla Młodego warto się poświęcić.
Piotruś to mały terrorysta. Na żadnym boku mu nie odpowiada, kopie mega mocno, ale czasem to tak jakby igłą jakąś, może to chudy łokieć lub piętka. Do lekarza jutro, ale oni tu nic nie sprawdzają praktycznie.
Do nas Mikołaj nie dotarł. Korki czy coś :-D. No ale do Bożego Narodzenia dotrze na pewno a że ja jestem prawosławna to mamy Wigilię 2x w roku :-):-):-) 24.12 i 6.01. Mikołaj też 2x przychodzi :laugh2:
A Wam niech przyniesie po małej Fasolce!!!!!!
 
reklama
Ale Ci dobrze 2X więcej prezentów i Piotruś tez pewnie nie bedzie narzekał;););)
Przytulamy się a i owszem, ale dla Was czas znajdę zawsze;) ale masz super z tym kopaniem ja to nie moge się doczekać takich porządnych kopniaków od Bobaska;););)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry