Hej Dziewczynki, jestem, ale trochę choruję i słaba wena do pisania. Czosnek to teraz moje drugie imię, na pierwsze cytrynka

No i Mąż dowiezie mi po pracy herbatkę imbirową. Robię wszystko co się da, ale bez fervexu to jakoś dłużej się leczy.
Ja mam teraz misję, mąż przez 6 tyg będzie pracował prawie codziennie od 8 do 22 więc muszę coś pożytecznego zrobić skoro obiadu nie mam komu gotować no i wczoraj wybierałam ostatecznie wózek, masakra ile tego jest i każdy ma jakieś ale, a z Polski chcą mi wysłać paczkę jeszcze przed świętami więc robię zakupy na allegro. Część rzeczy tu się bardziej opłaca kupić, ale pieluszki, koszule do karmienia czy fridę zamawiam z Polski no i znów do koloru do wyboru a i na cenę trzeba zerknąć.
Kruszka dziś pewnie Cię już nie będzie, ostro działacie

to trzymamy wszystkie mocno &&&&&&&&&& relaks na maksa, żeby się wszystko poodblokowywało!!!!
Ewelka a co u Ciebie, myślałaś o wolontariacie? A może tak jak ja zabierzesz się do robienia ozdób na choinkę. Ja będę próbowała coś takiego zrobić:
Jak zrobić pingwiny z filcu na choinkę? - porady tipy.pl
Rybka - ozdoby z makaronu, Czas Dzieci http://czasdzieci.pl/inspiracje/d,26,id,48416c.html
Co do testów owulacyjnych to ja mam nie na ślinę tylko na mocz, jest ich 8, to może jak nie Ty
Ewelko to któraś inna staraczka by chciała. Koleżanka trafiła w 10 w drugim cyklu a miała dostępne tylko weekendy na przytulanie, a mi oddała i nie musiałam wcale użyć, więc może one są jakieś przynoszące szczęście. Bardzo chciałabym podzielić się tym szczęściem.