ewelka10
Fanka BB :)
Jestem... depresji na razie nie mam, ale kto wie może niedługo

żarcik taki:-) dzisiaj byłam na rozmowie o pracę, miałam przyjśc do tej baby umawiałyśmy się już dużo wcześniej a ta mi mówi ze nie ma dla mnie dobrych informacji i że stanowisko jest już zajęte....brr aż brak słów... pojechałam z tego wszystkiego do Niunia na cmentarz i tam się wypłakałam i wygadałam i ...jest mi lepiej... nie będę się przejmowała takimi nic nie znaczącymi sytuacjami...bo i tak nic na to nie poradzę... a męża dziewczyny to mam cudownego!!!!
Kochająca mamo bardzo mi przykro trzymaj się kochana jesteśmy z Tobą, zostań z nami na forum tak jest łatwiej...
Lopop jak staranka...działacie mam nadzieję bardzo mocno i nie masz czasu na forum....


Kruszka Danutaski trzymam mocno kciuki za Wasze testowania...wierze że obie już jesteście w ciązy...a objawy są faktem...Danutaski nie myśl ze to Twoje urojenia, wcale nie musi tak być życzę Ci z całego serca żeby w środę pokazały się dwie piękne grubaśne krechy i u Kruszki też....&&&&&&&
Galwaygirl dzisiaj to chyba taki dzień płaczliwy... nie mart sie Kochana jesteś już na finiszu odpoczywaj i szykuj się na pojawienie się Piotrunia...nie stresuj się bo MALEŃKI wszystko czuje razem z Tobą.... Ja też do optymistek nie należę pamietam, że swoją ciążę niemalże cały czas się stresowałam mimo że nie było powodów... martwię się niemal bezustannie i normalnie nienawidzę siebie za to... ale chyba zmienić się tego nie da, albo za mało się staram...;-);-);-)
Miłego wieczoru dziewczyny ściskam Was bardzo mocno


Kochająca mamo bardzo mi przykro trzymaj się kochana jesteśmy z Tobą, zostań z nami na forum tak jest łatwiej...
Lopop jak staranka...działacie mam nadzieję bardzo mocno i nie masz czasu na forum....



Kruszka Danutaski trzymam mocno kciuki za Wasze testowania...wierze że obie już jesteście w ciązy...a objawy są faktem...Danutaski nie myśl ze to Twoje urojenia, wcale nie musi tak być życzę Ci z całego serca żeby w środę pokazały się dwie piękne grubaśne krechy i u Kruszki też....&&&&&&&
Galwaygirl dzisiaj to chyba taki dzień płaczliwy... nie mart sie Kochana jesteś już na finiszu odpoczywaj i szykuj się na pojawienie się Piotrunia...nie stresuj się bo MALEŃKI wszystko czuje razem z Tobą.... Ja też do optymistek nie należę pamietam, że swoją ciążę niemalże cały czas się stresowałam mimo że nie było powodów... martwię się niemal bezustannie i normalnie nienawidzę siebie za to... ale chyba zmienić się tego nie da, albo za mało się staram...;-);-);-)
Miłego wieczoru dziewczyny ściskam Was bardzo mocno





