• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Anma ogromne gratulacje, ściskam mocno i trzymam kciuki aby było bezstresowo i bez problemów!!!

Kochająca_mama30, Galwaygirl napisała Ci o starankach w lutym. Myślę że chodziło jej o to, że organizm powinien "dojść do siebie" po poronieniu, macica wrócić do pierwotnych rozmiarów itd. Podobno, zazwyczaj lekarze zalecają właśnie 3 miesiące przerwy. Z tego co ja wyczytałam (dużo szperałam po necie), jeżeli było poronienie samoistne, można się starać od razu, ponieważ macica sama się oczyściła i nie było ingerencji. Po łyżeczkowaniu należy odczekać trzy miesiące na regenerację endometrium (no bo niestety przy zabiegu wszystko zostało że tak brzydko napiszę "wybrane"). Można znaleźć wiele historii, gdzie Kobiety nie czekały i zaszły szybciutko w nową ciąże (podobno organizm "pamięta") i miały zdrową ciąże, ale są też i takie, które miały problemy. Są jednak też i takie które czekały tyle co trzeba albo jeszcze dłużej, i tak samo miały bezproblemowe ciąże oraz takie z problemami. Chodzi mi o to że to czysta loteria.
Trzy miesiące są z pewnością dobre dla duszy. Myślę że każda Kobieta musi przeżyć żałobę. Sama przede wszystkim musisz wiedzieć czy jesteś gotowa na ewentualną "powtórkę z rozrywki" :( ale też z kolei że jak uda Ci się być w ciąży znów, to czy nie będziesz się za mocno zamartwiała? Bo przez stres też może stać się coś złego.
Lekarzem nie jestem, moja opinia opiera się na wyczytanych historiach z internetu oraz od koleżanek które miały podobne przejścia.
Co do dni płodnych, często po poronieniu nie wiadomo kiedy wystąpi owulacja, najłatwiej badać temperaturę. Ja czekałam 42 dni po zabiegu na @, temperaturę badałam. Było trochę inaczej niż zawsze, ale po skończonym cyklu dało się zauważyć w którym miejscu wypadła owulacja. Jak nic nie mylę, dzień najwyższej płodności objawia się także śluzem przypominającym kurze białko - nie wiem jak inne Kobitki ale ja mam taki śluz tylko jeden dzień w miesiącu. Gdy zauważysz taki u siebie, wiedz że najlepiej działać właśnie teraz.
Galwaygirl czy badania na tarczycę to takie zwykłe z krwi? I czy trzeba je robić w jakimś określonym momencie cyklu? Ja bym właśnie chciała sobie zrobić, ale jeszcze zbyt wiele nie wiem na ten temat. Nie płacz kochana, Twoja ciąża jest stresowa ale czemu nie da się zaprzeczyć, to OGROMNY powód do radości. Przetrwałaś tyle to dasz radę i z resztą czasu. Jeżeli musisz dużo odpoczywać, z pewnością masz przez to czas na niepotrzebne rozmyślanie. Próbowałaś sobie znaleźć jakieś zajęcie na dłuższy czas? Typu wciągające książki, sudoku, puzzle?
Kruszkajestem bardzo zestresowana przed jutrzejszym testowaniem. Nie wiem czemu ale mam jakieś dziwne przeczucie że zobaczę 1 kreskę :( Ale co ważniejsze, wiem że temperatura nie powinna spadać, więc pewnie dowiem się co i jak już z samego rana jak wyciągnę termometr z ust.
Świruję i chodzę zdołowana, bo mam objawy ciąży, a myślę że za wcześnie aby je mieć. Więc jak przyjdzie @ to chyba się zamknę do psychiatryka :)
 
reklama
Amna Pięknie &&&&
ewelka przeziębiona jestem starsznie i się leczę
galwagirl no dalej piękne takie nabrzmiałe mam nadzieję że takie zostaną już ... pomimo przeziębienia
Kruszka za teścik&&&&
 
Danutaski jeśli wcześniej nie robiłaś to warto zrobić nawet jeśli będą dwie kreski. Mi napisała gin w mailu jak nie udawało nam się przez 4,5 miesiąca zajść w ciążę bym zrobiła sobie m.in. test na tarczycę (TSH, FT3, FT4) a ja tego nie zrobiłam bo zaraz się okazało że jesteśmy w ciąży, no a teraz sobie wyrzucam że gdybym nawet będąc w ciąży odkryła że mam to głupie Hashimoto i zaczęła brać hormony to może udało by się ciążę utrzymać. Badanie krwi możesz zrobić w dowolnym dniu cyklu, to nie ma znaczenia. Moja Sis miała wyniki TSH w porządku a też 3 ciąże zagrożone z czego środkowe Dzieciątko straciła i teraz jak już jest starsza i mądrzejsza, to wie, że mimo wyników miała problemy z tarczycą (miała objawy) i to był powód jej problemów. TSH ma w górnej normie ale leczy się u endokrynologa by mieć bliżej środka i czuje się dużo lepiej.
SUDOKU to mój nałóg :) Właśnie jak zaczynam się denerwować to komórka idzie w ruch, bo tam mam gierkę. Ostatnio doczytałam do połowy Bridę Paulo Coelho ale jakoś mnie za mocno nie chce wciągnąć. Trochę wyszywam ale nalepsze lekarstwo to inni ludzie, a tego brak.
Testujące Dziewczyny trzymam jutro &&&&&&&&
 
Dziewczyny ja też oczywiście będę trzymała kciuki...oby były cztery superaśne krechy:-):-):-)
Galwaygirl a czytałaś może Jeźdźca miedzianego jak dla mnie to wspaniała książka no i ma ponad 700 stron to trochę czasu Ci zajmie...(chociaż ja przeczytałam ją w 2 dni tak mi się spodobała;) ale w razie czego są jeszcze dwie części;););)
Można spróbować ja byłam zafascynowana;) moze i Tobie się spodoba:tak::-)
A ja wczoraj upiekłam świąteczne pierniczki i teraz włożyłam je do szklanych pojemników, mam nadzieję że zmiękną do świąt i będę mogła je dekorować...;) a moja dieta pójdzie przez nie w odstawkę bo już przy okazji zjadłam ok. 6 sztuk...;( może moja waga bardzo na tym nie ucierpi;););)
 
No tak, ja też przypominam sobie że czytałam kiedyś o tej 3 miesięcznej przerwie...Dopiero teraz do mnie to dotarło....
A co do dni płodnych to ja sama nie wiem jak to teraz będzie...
Mam jednak pytanko- napisałaś o śluzie w owulację.
A może wiecie czemu mam od 2 dni taki ślub galaretowaty? Hmm...:crazy:
 
Nic nie rozumiem :(
temperatura nadal wysoka, a test wyszedł negatywny. Po 30 minutach wylazł "cień cienia" ale wiem że wynik odczytuje się do 5min zatem biorę go jako negatywny. Czy możliwe że stężenie hcg (w dzień spodziewanej miesiączki) jest jeszcze zbyt małe? Czy warto iść na betę z krwi czy lepiej poczekać kilka dni i powtórzyć test? No chyba ze temperatura spadnie i @ przyjdzie :(
Kruszka jak tam Twoje testowanie? Mam nadzieję że lepiej niż moje.
 
Kochająca_mama30 masz na myśli coś w stylu "białko jajka"? Jeżeli tak, może to oznaczać dni płodne. Śluz najbardziej płodny nie występuje w samą owulację tylko kilka dni przed. Przyjmuje się, że kobieta jest płodna +/- 6 dni przed owulacją i 3 dni po owulacji. Śluz najbardziej płodny występuje 1-3 przed owulacją, w zależności od kobiety. Warto sobie zrobić test owulacyjny, w aptece do kupienia opakowanie (5szt w środku) za ok.15zł. Plemniki mogą "wyczekiwać" na owulację w ciele kobiety nawet do 7miu dni, aby w owulację "ruszyć" w stronę jajeczka :)
 
Hej Danutaski, może jeszcze cos z tego będzie.
U mnie dzis też jedna kreska. I również jak wyrzucałam test po 20 min to pokazała się blda różowa, ale tak jak piszesz tego wyniku nie bierzes ię pod uwagę. Robie dzis test z krwi, wszytsko sie okaże.
Za nas &&&&&&&&&&&&&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry