• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
karo01 przytulam Cię mocno do serduszka i zapalam
[*] dla Twojego Aniołka.
Twój post to trochę jakbym czytała o sobie, także straciłam 1 ciążę, ale w 8 tygodniu (miałam zabieg łyżeczkowania), zaszłam zaraz po ślubie. Niewątpliwie jest to ogromna tragedia, i musisz przeżyć swoją żałobę, bynajmniej ja tak uważam że trzeba ją przeżyć by powrócić do równowagi psychicznej. Jeżeli potrzebujesz płakać, płacz. Jeżeli potrzebujesz o tym opowiadać, opowiadaj. Nie zamykaj w sobie swoich uczuć bo trzymanie ich tylko wydłuży Twoje cierpienie. Wiem że trudno uwierzyć, ale z czasem będzie trochę łatwiej. Oczywiście nigdy nie zapomnisz o swoim Aniołku i o tym co przeżyłaś, ale kiedyś nie będzie bolało aż tak mocno jak teraz.
Mi także kazano odczekać 3 cykle do nowych starań, zaczęłam po 2ch, na razie 1 cykl bezowocny. Postaraj skupić swoje myśli nie na nowej ciąży, a na oczekiwaniu na pierwszą @ po zabiegu. Po tym do lekarza na stwierdzenie czy na usg jest wszystko ok i czy masz robić jakieś badania. Mi nie kazano, ale sama porobiłam sobie kilka podstawowych badań, z których wyszło że mogę mieć problemy z tarczycą, dlatego uważam że warto zrobić nawet gdy lekarz mówi że nie trzeba (uważa się że 1 poronienie jest przypadkowe, dopiero po 2-3 zalecają zazwyczaj badania, ale ja wolałam przebadać się teraz niż potem ewentualnie przeżywać to samo i dopiero dowiedzieć się że poronienie było wynikiem jakiegoś problemu w organizmie o którym nie wiedziałam).
Z pewnością będzie Ci ciężko w te święta, ale pamiętaj o tym że my tutaj tak jak i Ty przeżyłyśmy swoje tragedie, dziewczyny tutaj zaczynają jak Ty czy ja a kończą dzieląc się z nami informacją o dwóch kreseczkach na teście, więc warto mieć wiarę, bo nadejdzie nasz moment i wtedy też zobaczymy dwie kreseczki i szczęśliwie przeżyjemy te 9 miesięcy. Tylko musimy uzbroić się w cierpliwość.
Życzę Szczęścia na nowej drodze Tobie i Twojemu przyszłemu mężowi, potraktujcie to jako rozpoczęcie nowego etapu w Waszym życiu. Wszystko się z czasem samo ułoży.
Co do Twojej siostry, to na pewno też trudna sytuacja. Ja miałam przyjaciółkę, która niedawno urodziła, zaszła kilka miesięcy wcześniej niż ja i teraz ma już małą córeczkę. Uczucie zazdrości nie jest mi obce, choć z całego serca cieszę się że wszystko się u niej dobrze potoczyło. Jeżeli gdzieś tam w środku czujesz oprócz miłości i życzenia szczęścia zazdrość, nie ukrywaj tego sama przed sobą. Masz prawo tak się czuć i jest to normalne, nie czyni to z nas potwora a tylko zwykłych ludzi którzy mają wady i własne problemy.
Trzymaj się.
 
reklama
Witaj karo01 przytulam Cię z całych sił, bądź tutaj z nami będzie Ci łatwiej.... Zgadzam się z tym co Ci napisała Danatuski musisz zrobić podstawowe badania, OB, morfologię, mocz, toksoplazmoze, cytomegalię, różyczkę, tarczycę - może uda się znaleźć przyczynę Twojej straty...
Musisz swoje wypłakać i pamiętaj ze nasze Aniołeczki są w niebie czekają na nas i pewnie bawią się razem;););) Bóg je zdoptował - jak w książce Niebo istnieje naprawdę-jest taka optymistyczna, oczywiście poryczałam się jak przeczytałam o dzieciach które odchodzą juz w brzuszkach mam, ale wydźwięk historii jest bardzo pozytywny i ujmujący....warto przeczytać... Zapalam (*) dla Twojej dzidzi...
Dzisiaj tak się narobiłam jak szalona, ale placki upieczone, mięso naszykowane, do sałatek też wszystko przygotowane - także święta uważam za niemal rozpoczęte:-D:-D:-D
Galwaygirl u nas faktycznie ni widu ni słychu śniegu, ale ja się bardzo cieszę nienawidze zimna, mrozu i żadnych opadów więc cieszę się z tak pięknej jak nigdy zimy....oby jak najdłużej:-):-):-)
 
Dziewczyny dziekuje wam za mile slowa.
Ja mieszkam w niemczech wiec tu sa badania obowiazkowe jak i w czasie ciazy,tak samo po straceniu.Wiem od siostry ze ona musi placic wszystkie badania.
Bylam w poniedzialek juz na wizycie kontrolnej,nastepna mam 11.01.Mysle ze wtedy moje hcg(tak sie tu nazywa beta)bedzie dobre bo teraz mialam bardzo podwyzszone.Ale lekarz powiedzial ze niemam sie martwic bo bylam juz w 14 tyg dlatego hormony ida na dol,ale potrzeba troche czasu aby sie wszystko uregulowalo.Mam tutaj super lekarza ktory sprawy w szpitalu i wogole za mnie zalatwil.Teraz mi rowniez bardzo pomaga.
ewelka o twoich dwoch kreseczkach rowniez czytalam wiec naprawde zycze ci wszystkiego dobrego i oczywiscie to super prezent pod choinke.
danutaski zobaczysz i u ciebie bedzie wszystko dobrze i niedlugo zobaczysz juz dwie kreseczki u ciebie
 
witaj karo przykro mi zapalam dla Twojego Aniołka światełko
[*]
wiem że teraz ci ciężko ale musisz być teraz silna, musisz się przebadać i potem ostro do dzieła uda się nam wszystkim zobaczysz

KOCHANE NA TE ŚWIĘTA ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO CO DOBRE A SZCZEGÓLNIE RODZINNEJ ATMOSFERY, SMACZNEGO PIERNIKA, PIĘKNIE PRZYSTROJONEJ CHOINKI I BARDZO BOGATEGO GWIAZDORA ORAZ ŻEBY NOWY ROK POMÓGŁ SPEŁNIĆ NAM MARZENIE O RODZICIELSTWIE

przesyłam życzenia już teraz bo nie wiem czy jutro zdążę zajrzeć do Was:)
 
Hej Dziewczynki :)
Witaj Karo01, zapalam wirtualnie światełko dla Twego Aniołka
[*]. Przykro, że dołączyłaś tutaj i to w tak szczególnym okresie, ale razem jest łatwiej, inaczej jest się wygadać przyjaciółce a inaczej napisać o swoich najskrytszych myślach, obawach, rozterkach tak anonimowo i wiedzieć że po drugiej stronie jest ktoś kto zrozumie. Nasz Aniołek odszedł prawie 1,5 roku temu, te święta miały być pierwsze z Naszym Maleństwem ale los zadecydował za nas inaczej. Napisałaś, że bierzesz ślub, wiem, że ciężko, ale masz okazję skupić się chociaż przez chwilę na czymś innym. Ja tak się skupiłam na przygotowaniach ślubnych że zaszłam w pierwszym cyklu na nowo rozpoczętych starań. No ale tak jak napisała Danutaski, zrobiłam dodatkowe badania i u mnie okazało się, że mam sporą niedoczynność tarczycy i to prawdopodobnie był powód naszej straty. Teraz zaczynamy już 32tc, ale nie ukrywam strach jest każdego dnia, dla mnie nie było bezpiecznego czasu (po 12tc), odetchnę z ulgą jak usłyszę płacz, śmiech, przytulę naszego Skarbka.
Dzis przyszalałam i zakończyłam dzień porządnym opierniczem od Mężusia. Czułam się bardzo dobrze przez większość dnia więc chciałam pomóc, trochę posprzątałam, pogotowałam, byliśmy na zakupach i po plecy mnie już dość mocno bolały, ale jeszcze musiałam obiad pomóc zrobić i pokroić sałatkę, bo przecież bez sensu się kłaść jak zaraz obiad miał być, no i po obiedzie to już mnie prawie siłą położył na sofę i miałam nakaz leżenia do 20, później znów trochę porobiłam i jak poszłam się kąpać, to Synuś tak zaczął szaleć że aż ja się poważnie wystraszyłam, a Mężuś się przejął i też zezłościł no i obiecałam, że już się z łóżka nie ruszam bo muszę przynajmniej do Jego urodzin wytrzymać w dwupaku, a to jeszcze dość daleko, bo do 17 stycznia.
Życzę Wam Kobietki Kochane Zdrowych, pogodnych, pełnych rodzinnego ciepła świąt, by Dzieciątko Jezus zesłało na Was wiele łask i błogosławieństw, oraz by kolejne święta były spędzone w już powiększonych rodzinkach.
Zobacz załącznik 419313Wesołych Świąt
 
Dziewczętą kochane, życzę Wam szczęśliwych Świąt Narodzenia Pańskiego

Oby w następne święta było kolejne krzesełko przy stole, ściakam Was
 
Ewelka przeleciałam szybciutko historię.
Jestem teraz bardzo szczęśliwa dzięki Tobie! Trzymam mocno &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& musi być dobrze, wszystkie będziemy w to wierzyły.
 
Niech się spełnią świąteczne życzenia,
te łatwe i trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku,
niech się spełnią w Nowym Roku!


Przepraszam, że dopiero dziś ale wczoraj nie miałam nawet chwilki czasu...
Dziewczynki wiecie bardzo dobrze czego Nam wszystkim życzę i wierzę że Bóg wysłucha tych próśb i już za rok nasze rodziny będą powiększone o największy cud jaki istnieje na ziemi;);););)
Buziaczki:-D:-D:-D
 
reklama
karo01 ja 6 tygodni po zabiegu miałam jeszcze pozytywny test ciążowy - co prawda druga kreska była jasna, ale wyszła od razu a nie po 5 minutach czy dłużej. Następny test robiłam 8 tygodni po i był już negatywny. Pamiętaj że czym wyższą betę miałaś, tym wolniej może spadać. Dobrze że masz dbającego lekarza i że będziesz miała porobione badania, nie będzie uczucia że coś zaniedbałaś. Co do moich dwóch kreseczek - na razie odpuszczam temat, wiem że może trochę potrwać zanim się uda, więc nie chcę myśleć że ten cykl to może być TEN cykl bo tak miałam miesiąc temu i mało nie zwariowałam. Puki co, chciałabym żeby udało się przed jesienią czyli wiosną - latem.
Galwaygirl, ja także mam urodziny 17 stycznia :) a Twój mąż ma rację - do tego czasu musisz wytrzymać w dwupaku zatem posłusznie musisz wypoczywać - ciesz się że masz takiego faceta co może wszystko porobić za Ciebie, bo niejeden to by palcem nie kiwnął.
Kruszka, jak u Ciebie, udało się czy przyszła @? Ponieważ nie widzę czy gdzieś napisałaś?

KOCHANE, ŻYCZĘ WAM SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU I SPEŁNIENIA MARZEŃ, ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA - BO GDY ONO JEST, TO WIELE RZECZY MOŻNA ZDZIAŁAĆ.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry