reklama

starania się - watpliwości..

Dziewczyny - ja dziś idę za przykładem niuni, nie będę darmozjadem i nie będę bezczynnie siedzieć:tak:
i sobie dziś wymyśliłam, że poprzesadzam kwiatki w domu (do ogródka się nie wybieram, bo po pierwsze nie chce mi się;-), po drugie nie miałam toxo:no:)
ale muszę jeszcze wypić kawkę w towarzystwie BB i dopiero robota:tak:
 
reklama
Tak mi sie jedna mysl po głowie tłucze od rana, manowicie gdy wchodziałam do swojej"ukochanej pracy" po schodach zakręciło mi się w głowie i zrobiło mi sie niedobrze, no więc ja odrazu włączyłam myslenie - fasolka- ale to niemozliwe zebym była w ciązy w tym miesiącu.
I tak siedze analizuje i przeziez ja w tym cyklu wypiłam z butelke likieru, a na dodatek mam jeszcze miesiac szlabanu na staranka.
Może to ta wredna @ tak sie dziwnie zapowiada:eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek::eek:
Pysiu - a może fasolka nie chciałą czekać jeszcze miesiąc:-)
 
Mam dzisiaj takiego lenia, że aż mi wstyd... Do pracy jadę na 15 i miałam wcześniej do biblioteki pojechać i poszukać materiałow do mojej magisterki, ale chyba nic z tego mi nie wyjdzie, to jest okropne...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry