Kochana Mmm - bardzo Cię proszę nie smuć się. Masz żywy przykład, że się udaje. Ja wierzę, że w moim przypadku Bromergon i Metformax zadziałały i przyczyniły się do zafasolkowania. W Twoim przypadku to pewnie kwestia czasu. No zobacz - doszliśmy z mężem do tego, że przytulaliśmy się na początku października we wrześniu po @ w ogóle bo mnie nie było w ogóle w domu, a jak byłam to miałam @. I ten jeden jedyny raz zadziałał



Jak widzisz na każdego przychodzi pora.
Powiem Ci, że troszkę lepiej było bez forum. Mam nadzieję, że się nie obrazicie i dobrze zrozumiecie moje słowa. Czasami warto odpocząć od ciągłego zamartwiania się i myślenia o tym że innym się udało a mi znów nie. Dobrze choć na chwilę zająć się czymś innym niż codziennym pisaniem na forum - choć wiem że uzależniacie

I tak sobie myślę, że jednak jak ma wyjść to wyjdzie i choćby się na rzęsach stawało, sprawdzało owulację, mierzyło temperaturę, brało wisiołka i inne ziółka to jak nie jest w tej chwili pisane to się nie stanie. Więc może po prostu wyluzować


A ja żeby nie być gołosłowną pokażę Wam teścik i oczywiście łapcie ciążowe fluidki ********************************************************.
Wiecie od 2 tygodnia otaczam się chorymi osobami (dziadek, tata, koleżanka) i coś czuję że i mnie łapie :-

-

-( mam nadzieję, że domowymi sposobami się wyleczę bo teraz to leki zakazane.