Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
LENA R- gratuluje!!!spokojnych m-cy ciąży i nie daj sie hormonom!!Ach te Wasze kciuki:******************************************
Jestem w ciąży...




klasyczna :-)Żabka jaką tą gitarę zamówiłaś ? Powodzenia w nauce!
no mississ mnie zarazila bo zawsze od dziecka chcialam sie nauczyc ale jak mississ posluchalam jak gra to postanowilam spelnic to marzenie z mlodych lat hahaha ok spadam papapażabka gra na gitarze!) no proszę ekstra!
Tosiu ja bym poczekała...u nas kobitek zmiany hormonalne odbijają się na cycuszkach chyba najszybciej. A jak nie będzie nic się zmieniać to wtedy do gina.
do gina od piersi jest ginDziwna dziwna ;-)
Niestety nauczona doświadczeniem z zeszłego cyklu nastawiam się na @ raczej, i może tak byc że bół sutków to objaw @ martwią mnie te wybroczynki, jak nie miną pójde do lekarza tylko do jakiego zwyklego czy gina ???
Cześć Kobietki
Poczytuje sobie tutaj Was choc za duzo się nie udzielam bo właściwie narazie stoje w martwym punkcie... Kończe się "czyścić" po poronieniu więc narazie nic dzialać w sprawie dzidzi nie moge.... No cóż... Ale chcialam Wam powiedzieć o kolejnej przykrości ze strony teściów... Muszę się komuś wyżalić, wygadać bo zwariuje. Pamiętacie może jak Wam mówilam jak nas potraktowali jak pojechaliśmy im powiedzieć o ciąży(dla przypomnienia tak jakby ich to wogóle nie obchodzilo, zero radości) a teraz kiedy poroniłam to wiecie co powiedzieli-nie przejmujcie się, jesteście młodzi, PRZECIEŻ NIC TAKIEGO SIĘ NIE STAŁO... rozumiecie to??????? Kuźwa mi serce pęka a oni mówią że nic się nie stało... szok poprostu...Zresztą ich zainteresowanie moim poronieniem i tym jak się czuje trwało 1 dzień-dosłownie a wczoraj nagle zachciało im się wizyt i przyjazdow ale mój kochany mężulek wymyślił że wyjeżdzamy i nas nie będzie. Bo po co chcieli przyjechać, popatrzeć sobie na nasze cierpienie?? Tego im nigdy nie zapomne i mąż też nie...
No to teraz mi lżej...