• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Witajcie Kochane:tak:
Pamiętacie mnie jeszcze??
Troche zniknęłam, bo przeprowadzałam się do Paryża. Jestem jeszcze sama, mąż z Wikunią dobija w maju (pod koniec pewnie).
Przez te przeprowadzkę odłożyłam trochę ciążowe zachcianki na bok a tu... 35 dzien cyklu i brak @:szok:
Jeszcze testu nie zrobiłam a już się cieszę:tak: Nie wiem czy powinnam się cieszyć, czy to nie za wcześnie, bo moje poprzednie dwa cykle (po odstawieniu mervelonu) były 32 i 31 dni. Teraz może to stres z przeprowadzką i nową pracą trochę zagmatwał:confused:
Zrobię test, jeśli nie dziś, to jutro i się odezwę.

Gratuluję wszystkim świeżo zafasolkowanym:tak::happy:
 
reklama
:-) dziekuje dobrze , cały czas w zawieszeniu , od jutra lutka w razie fasolinki ,( choc wiem ze nic z tego ) czuje w kosciach :-(
takze po staremu
a co u ciebie ??????? pisz tutaj zaraz jakies newssyyyyyy ???

Misss ciesze sie bardzo ze wszystko si



mam 700 posta :tak::-):-D
newsy??niemam zadnych w srode najupozniej w piatek termin @ wiec czekam ciekawa jestem w ktorym cyklu mi sie wkoncu uda w tym nic nieczuje ani piersi ani podbrzusze nieboli i nic niewiem pare dni temu bardzo mocno bolal mnie lwy jajnik przez 3 dni alee juz dal za wygrana i siedzi cicho wiec sobie czekam na srode i piatek

erba gratki z okazji 700!!! :-D

Tak sie dzisiaj pochwaliłam że się dobrze czuję, że od południa męczą mnie mdłości, wymioty i uderzenia raz zimna raz ciepła... :-(
kochana ndasz rade fasolka musi ci zycie urozmaicic zanim sie na swiecie pojawi wiec sie niemartw dzidzia dba zeby ci sie nienudzilo ;-)
Witajcie Kochane:tak:
Pamiętacie mnie jeszcze??
Troche zniknęłam, bo przeprowadzałam się do Paryża. Jestem jeszcze sama, mąż z Wikunią dobija w maju (pod koniec pewnie).
Przez te przeprowadzkę odłożyłam trochę ciążowe zachcianki na bok a tu... 35 dzien cyklu i brak @:szok:
Jeszcze testu nie zrobiłam a już się cieszę:tak: Nie wiem czy powinnam się cieszyć, czy to nie za wcześnie, bo moje poprzednie dwa cykle (po odstawieniu mervelonu) były 32 i 31 dni. Teraz może to stres z przeprowadzką i nową pracą trochę zagmatwał:confused:
Zrobię test, jeśli nie dziś, to jutro i się odezwę.

Gratuluję wszystkim świeżo zafasolkowanym:tak::happy:
hejka koniecznie daj znac jak testv wyjdzie:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
erba gratki z okazji 700!!! :-D

Tak sie dzisiaj pochwaliłam że się dobrze czuję, że od południa męczą mnie mdłości, wymioty i uderzenia raz zimna raz ciepła... :-(

dziex myszko :)
wiesz ja tezgbym chciała sie tak czuc jak ty :)

ale muszę sie Wam pochwalić iz moja corcia dostała sie do gimnazjum:-) , tylko teraz jeczcze czekamy czy dostała sie do tej klasy co chciała .
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mam wiadomość od missiiss
Dzidzia ma 6,4mm i serduszko pięknie bije!!! :-)

ja również gratuluję i bardzo się cieszę. przynajmniej trochę ją stres opuści :-) cudnie

dzięki za kciuki!!!!!!! POMOGŁY!!!!!!!!!!!!

pęcherzyk jest, ma 17mm i za około 4-5 dni pęknie!!!!
a od 16dc będę brać dupka. jeśli w tym cyklu się nie uda, to znowu będzie clo, ale po 2 tabletki. ale przecież się uda!!!!! od dziś boboseksy a od jutra testy owu :-D

ale jestem szczęśliwa- szczęśliwsza będę jak będzie fasolka.

a doktorka jak mówiła mi o tym następnym cyklu z clo, to podkreślała że to tak tylko profilaktycznie, że na pewno teraz mi się uda i ona mi tego szczerze życzy, bo jak przychodzą do niej czasem takie smarkule co focha na ciążę mają, to się wkurza i bardzo się cieszy jak się udaje komuś, kto musi się bardziej starać :-D a na wizytę mam przyjść 24 maja, bo jak się nie uda to dostanę @ po dupku, a jak się uda to dopiero wtedy się coś zobaczy. i powiedziała, że tego 24 mam przyjść zaciążona :-D

a co do małolat w ciąży- siedzę sobie w tej poczekalni i widzę znajomą z podstawówki i z osiedla (młodsza o 4 lata, to teraz ma 19) mówię cześć i wogóle, a dopiero potem zajarzyłam że ona już brzuszek ma. dowiedziałam się że 6 miesiąc. mówię: "już? mały ten brzuszek, to masz fajnie, nie przybierasz za dużo". a ona na to: "jakie już? dopiero. niech się to skończy itd. i narzeka". a ja jej na to: "balowało się, to trzeba odpracować". usmiała się i foch jej przeszedł- hormony ;-) ale i tak za bardzo się nie cieszyła- widać było.

żabka na pewno sporo czasu zajmie żebyś chwyty łapała bez patrzenia. ja miałam najwiekszy problem z tym, żeby przy zmianie chwytu nie przestawać bić, bo na początku tak: biję z chwytem, zmieniam chwyt- cisza, i dalej biję. i tak grałam daremnie a rodzina w ekstazie ;-)

Lenka masz rację co do mojej chrześnicy, że jej mama jak się uprze to koniec. tylko że to już jest przykre, bo ja jej nieraz mówiłam, że nie powinna czegoś robić itd. a ona nic. nawet jej teściowa z nią o tym gadała a ona nic- tylko foch. potem jej powiedziałam, że nie mówimy tego jej na złość tylko z troski. niby zrozumiała, że nikt jej nie wytyka błędów, tylko rady daje, ale i tak po swojemu robi. na szczęście co jakiś czas porywam małą do siebie to ma raj- żadnego chodzika. daję jej koc, na nim zabawki i mała ma zajęcie. a jak chce chodzić to ma po całym salonie poustawiane krzesła i sobie między nimi może chodzić :-D

ale się rozpisałam. normalnie poemat jak ta lala :-D
 
ja również gratuluję i bardzo się cieszę. przynajmniej trochę ją stres opuści :-) cudnie

dzięki za kciuki!!!!!!! POMOGŁY!!!!!!!!!!!!

pęcherzyk jest, ma 17mm i za około 4-5 dni pęknie!!!!
a od 16dc będę brać dupka. jeśli w tym cyklu się nie uda, to znowu będzie clo, ale po 2 tabletki. ale przecież się uda!!!!! od dziś boboseksy a od jutra testy owu :-D

ale jestem szczęśliwa- szczęśliwsza będę jak będzie fasolka.

a doktorka jak mówiła mi o tym następnym cyklu z clo, to podkreślała że to tak tylko profilaktycznie, że na pewno teraz mi się uda i ona mi tego szczerze życzy, bo jak przychodzą do niej czasem takie smarkule co focha na ciążę mają, to się wkurza i bardzo się cieszy jak się udaje komuś, kto musi się bardziej starać :-D a na wizytę mam przyjść 24 maja, bo jak się nie uda to dostanę @ po dupku, a jak się uda to dopiero wtedy się coś zobaczy. i powiedziała, że tego 24 mam przyjść zaciążona :-D

a co do małolat w ciąży- siedzę sobie w tej poczekalni i widzę znajomą z podstawówki i z osiedla (młodsza o 4 lata, to teraz ma 19) mówię cześć i wogóle, a dopiero potem zajarzyłam że ona już brzuszek ma. dowiedziałam się że 6 miesiąc. mówię: "już? mały ten brzuszek, to masz fajnie, nie przybierasz za dużo". a ona na to: "jakie już? dopiero. niech się to skończy itd. i narzeka". a ja jej na to: "balowało się, to trzeba odpracować". usmiała się i foch jej przeszedł- hormony ;-) ale i tak za bardzo się nie cieszyła- widać było.

żabka na pewno sporo czasu zajmie żebyś chwyty łapała bez patrzenia. ja miałam najwiekszy problem z tym, żeby przy zmianie chwytu nie przestawać bić, bo na początku tak: biję z chwytem, zmieniam chwyt- cisza, i dalej biję. i tak grałam daremnie a rodzina w ekstazie ;-)

Lenka masz rację co do mojej chrześnicy, że jej mama jak się uprze to koniec. tylko że to już jest przykre, bo ja jej nieraz mówiłam, że nie powinna czegoś robić itd. a ona nic. nawet jej teściowa z nią o tym gadała a ona nic- tylko foch. potem jej powiedziałam, że nie mówimy tego jej na złość tylko z troski. niby zrozumiała, że nikt jej nie wytyka błędów, tylko rady daje, ale i tak po swojemu robi. na szczęście co jakiś czas porywam małą do siebie to ma raj- żadnego chodzika. daję jej koc, na nim zabawki i mała ma zajęcie. a jak chce chodzić to ma po całym salonie poustawiane krzesła i sobie między nimi może chodzić :-D

ale się rozpisałam. normalnie poemat jak ta lala :-D
te malolaty sa dobitne ale sama bylam malolata jak zaszlam bo w 1 ciaze to mialam 17 a w druga to mialam 18 ale ta druga to kochalam i pragnelam po stracie pierwszej wiec ja fochow niemialam ze cos tam we mnie siedzi i niech sie juz wynosi uwazam do dzis ze czas ciazy to najpiekniejszy czas i nawet wtedy mowilam ze ja to bym mogla chodzic w ciaza pare lat hihihii
 
te malolaty sa dobitne ale sama bylam malolata jak zaszlam bo w 1 ciaze to mialam 17 a w druga to mialam 18 ale ta druga to kochalam i pragnelam po stracie pierwszej wiec ja fochow niemialam ze cos tam we mnie siedzi i niech sie juz wynosi uwazam do dzis ze czas ciazy to najpiekniejszy czas i nawet wtedy mowilam ze ja to bym mogla chodzic w ciaza pare lat hihihii

jak dla mnie to dziewczyna może mieć i 16 jak urodzi. grunt żeby coś w głowie miała i umiała docenić cud jakim jest dziecko. jeżeli dziewczyna jest świadoma co się dzieje i ma wsparcie w rodzinie, w chłopaku, to życzę szczęścia :-) tylko dobrze jeśli wie z kim wogóle ma dziecko. ta moja znajoma chyba wie, a na tych badaniach to była z koleżanką. ale ma chłopaka i wogóle, to trzymam kciuki żeby im się układało a dzidzia była zdrowa. po prostu najczęściej małolaty obwiniają swoje dzieci za to, że nie skończyły szkoły, że nie spełniały marzeń tylko w pieluchach siedziały. same sobie winne, a dziecko się kocha mimo wszystko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry