reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
no jest co miesiąc wysyp @ i tez wysyp fasolek jak piszesz... na pewno każda z dziewczyn doczeka się dzidzi.
nie ma co tracic nadziei :)
W rodzinie siła! a tutaj można się wygadać przecież zawsze :)

wczoraj zauważyłam że tu była mała dyskusja... nie wnikam już w to mam swoje zdanie na ten temat tak jak każda z nas.

Jedno jest pewne nie ma co się nakręcać..
a po drugie na forum trzeba się liczyć z miłymi komentarzami i z tymi mniej miłymi też bo takie jest własnie forum. Nie wasze jest pieknie kolorowo. życie! ;)
i takie jest też życie raz jest biało raz kolorowo raz czarno

dobranoc zmykam
 
dzień doberek :-D

no w sumie mi tez nie podchodzi to 2011 dziwne jest ale to tylko moje zdanie :0)

bunia ale ja cie nie wkrecam :) ja naprawde jaralam bo mnie nic nie odrzucalo nawet do tej pory jak czuje u kogos faje to mnie nie odrzuca ale nie pale bo mi si enie chce a na poczatku ciazy jak wiedzialam juz to chcialo mi sie ale 4 dni bez i jakos poszlo. wiec nie wkrecam :)
ale masz racje lepiej sie nie nakrecac bo lepiej sie zdziwic na plus niz na minus :) ale mi i tak smierdzi fasolkiem i tego si ebede trzymala i tak samo mysza miala takie objawy i co tez jej w mawialam ze ma fasola i ma !!! :D a z tym sikaniem no poprawilam sie :P

sama nie wiem. mi to jakoś te moje objawy bardziej podchodzą, jakbym miała coś z pęcherzem :-/ a wzdęcia mogę mieć po dupku- ból cycków też. co prawda w poprzednim cyklu wogóle cycole nie bolały, bo brałam castagnusa, ale już może nie działa to a na ulotce z dupka napisane jest, że mogą być wzdęcia i boleć cycole- więc tak to sobie tlumaczę :-D chyba by było za szybko gdyby się teraz udało, więc sceptycznie do tego podchodzę. tym bardziej że nic innego się nie dzieje- śluzu nie mam, na szyjce się nie znam więc nie opisuję :-D

No właśnie mam pewne obawy... Chociaż z tego co wiem to najszybciej można od kota który wyłazi na dwór a mój będzie typowo domowym kotem. Kuwete czyścić będzie mąż bo to juz ustaliliśmy, więc sama nie wiem. Ale z drugiej strony to wreszcie udało mi się mężulka namowić na kociaczka więc głupotą by było tego nie wykorzystać.

ja od paru lat miewam koty, ale badania na toksoplazmozę nie miałam nigdy robionego. moje koty też są w domu, ale jednak czasem na dworze łażą. może zamiast ty co 2-3 miesiące robić badania, to kota zbadać? nie wiem czy to tak idzie. może kotek być od mamy zarażony, bo kotki już się mogą z tokso urodzić jeżeli mama miała, więc już by wyszło, czy ma tą toksoplazmozę czy nie. może Tośka wie więcej, bo ona już kota miała a teraz kruszynkę wzięła- może robi jakieś badania.


ja już przed 7 zostałam obudzona przez telefon mamy :-/ Grześ śpi, to go nie chcę budzić, ale na 10 jadę po mamę i jedziemy do niej na działkę skosić trawsko. ona tam ma kilkanaście arów samej trawy, więc zawsze jej pomagamy to skosić. może jak mgła zejdzie to będzie ładniej- bo jak narazie to sąsiednich domów nie widzę. oby się rozpogodziło, bo trawa rośnie w takim tempie, że jak się ją za dużą zapuści to będzie oj oj. a moja mama to ma daleko tą działkę, w dodatku pracuje, więc nie może sobie pozwolić na to, żeby tak często jeździć. inaczej to niż ktoś w domowym ogródku musi kosić, to wiadomo- codziennie po trochu może. a tam to by tak nie szło. ale spoko- przynajmniej będę miała dziś co robić, bo Grześ już wczoraj oznajmił, że jedzie na ryby :-p a jutro jedziemy na roczek do naszej chrześnicy- ale ją wycałuję, wyściskam i wybawię :-D

buziaki dziewczęta i miłego dnia :-)
 
Hej. :-)

Ale miałam dziś sen! :szok:
Byłam w ciąży bliźniaczej - dziewczynka i chłopiec. Wieczorem odeszły mi wody,ale spokojnie poszłam spać. :szok: Rano obudziły mnie skurcze porodowe,a że byłam sama w domu,to sama sobie poród odebrałam! :szok: :szok: :szok: Pierwszy raz coś takiego mi się śniło,hahaha. :-D No ciąża może mi się i śniła,ale żeby bliźniacza? :szok: :-D :-p

słonko nie złość się ;-) fakt - każdy gadał o zmianie, a nikt nie działał :tak: mi brzuchatki też nie pasują :baffled: ale liczy się chęć, że zmieniłaś nam temat i to doceniam :tak:

Dzięki Scully. :-)

Agutka coś ostatnio nerwiasta jest czyżby fasolinka?????????????????

oooooooo to to to to :-)

Taaaak,jasne. ;-)
 
ale cisza dzisiaj :)
pogoda taka sobie nie wiem co bedziemy dzisiaj robic a wyplata dopiero w poniedzialek łeee

agutka czytam teraz ze sie troszke zdenerwowalas na poprawianie tematu ze z zabka tak pisalysmy, tylko mowilismy co myslimy wiec nie bylo zadnego naporu i w ogole i oczywiscie doceniamy ze sie tym zajelas :) a jak tam zuzia sie ma ??
 
dzień doberek :-D

ja od paru lat miewam koty, ale badania na toksoplazmozę nie miałam nigdy robionego. moje koty też są w domu, ale jednak czasem na dworze łażą. może zamiast ty co 2-3 miesiące robić badania, to kota zbadać? nie wiem czy to tak idzie. może kotek być od mamy zarażony, bo kotki już się mogą z tokso urodzić jeżeli mama miała, więc już by wyszło, czy ma tą toksoplazmozę czy nie. może Tośka wie więcej, bo ona już kota miała a teraz kruszynkę wzięła- może robi jakieś badania.

w sprawie kota powiem tak - robiłam badania - mam kota od 2 lat - okazało się że przechodziłam toksoplazmoze i mam juz jakies przeciwciala i nic mi nie grozi już - oczywiście profilaktycznie takie badanie zrobie jak zajde w ciaze.

myśle ze spokojnie mozesz kotka wziasc :-) dobry gin zadba o wszystko :-)

Hej. :-)

Ale miałam dziś sen! :szok:
Byłam w ciąży bliźniaczej - dziewczynka i chłopiec. Wieczorem odeszły mi wody,ale spokojnie poszłam spać. :szok: Rano obudziły mnie skurcze porodowe,a że byłam sama w domu,to sama sobie poród odebrałam! :szok: :szok: :szok: Pierwszy raz coś takiego mi się śniło,hahaha. :-D No ciąża może mi się i śniła,ale żeby bliźniacza? :szok: :-D :-p
sen świetny
 
reklama
Witajcie Kobietki !

Czy erba się odezwała ?

Bunia ja ostatnio pytałam ginka o kota...mam dwa...toxo robiłam i jest ok. Powiedział żeby nie zmieniać im przyzwyczajeń i spokojnie mogą w domu być. Koty są zaszczepione przeciwko dziadostwom choć i tak z domu nigdzie nie wychodzą.

Kurka nie mam czasu nadrobić zaległości...może popołudniu.
Jakieś nowe fasolki ?

Obudziłam się z bólem głowy...ale to przez to że do domu ściągnęłam wczoraj dopiero o 2 w nocy...zasiedziałam się u siostry ;-)
Pięknego dnia Wam życzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry