reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Witam się sobotnio. ;-) I deszczowo. :baffled:



Tasiulka,czytam o Was,jak o Nas... Poważnie. :-( Ja byłam super hiper i w ogóle naj... przed ślubem. Po,już niestety,jestem tą najgorszą. Co zrobić...
I na domiar złego,ja mam taki charakter,że się byle gównem przejmuję...
ja bylam cacy przez 1 rok do czasu az mala skoczyla pol roczku wrrrr... i wtedy sie zaczelo rzodzenie dzidzia a predzej pewnie tego niezauwazalam ...ja sie kiedys przejmowalam teraz mam wszystko gleboko w dupie mam moja fasolke i corcie i meza i oni sa moim zyciem a tescie tylko dbaja codziennie o moje cisnienie zeby mi bron boze niespadlo do normalnego poziomu....... widocznie taka ich rola....
Ty nie zaczynaj z rodzenstwem bo bym ci taki referat napisala o mojej porypanej siostrze i glupim bracie ze bys umarla!!!!
Ja odkad tu mieszkam ciagle slysze ze on ciagle pije25lat zona tez dziecko 2,5roku nic nie mowi i wogole szkoda slow siostra z polakiem malarzem zakichanym tez idiotom w weekendy pije tez 26lat ona 28 normalnie popaprancy ciagle kredyty i wpiepszanie sie w moje zycie.Wyzywanie itp o matce mojej nawet nie pisze w wieku 50 lat zmienia facetow jak rekawiczki tylko ja normalna jestem z tej powalonej rodzinki!!!!!!
dla tego najlepiej zyc samemu i daleeeeeko ja o tym marze zeby jak najdalej od tesciow
Hahahahahahahaha! :-D
Oj,babeczki. ;-) Ja Wam mówię,że te cycki to na @ - jak co miesiąc.
Skoro 8 cykli się nie udało,to jakoś mało prawdopodobne,żeby się Nam w 9 udało. :sorry2:


Bunia,mi cały czas "po głowie" chodzi psinka,więc o tym teście całkowicie zapomniałam. :sorry2:

Ok,idę sprzątać! ;-)
osz ty jak juz mowa o testach to uciekasz jak cie meczymy....

witajcie widze ze dzis mega temat TESCIE :-D temat rzeka moja tesciowa dalej nic niegada o ciazy ale mi to wisi a ja dzis mialam jechac na rynek i o 5 [pojechalam z mezem ale tak lalo ze wrocilismy do domu a po 2 godzxinach przestalo i tesciowa chodzi wkorwiona po domu bo jej towaru niesprzedalismy i wrocilismy do domu i oczywiscie na kim sie wyzyla?????????na mnie padlo ze siedze w domu cale dnie(niby) i podlog niezamiotlam a JA WCZORAJ ZAPIERDALALAM SPRZATALAM CALY DZIEN WSZYSTKO A PODLOG JUZ NIEZDAZYLAM A O 8 WIECZOREM JUZ BYLAM PADNIETA I JUZ MI SIE NIECHCIALO kurde wlaczylyu sie duze litery soryyy no szlag mnie trafil ona tez moze raz w miesiacu te podlogi zamiesc korona jej z glowy niespadnie aaaa co ja sie bede wnerwiac niema sensu i mi niewolno sie denerwowac we wtorek ide do gina wiec tylko to mam w myslach :-)
 
reklama
witam
ja już po tym USG

no wiec po kolej opowiem ale niezbyt rozwięźle ;)

Jestem już pare dobrych dni po owulacji! tak wiec testować bede wczesniej.
owulacja była z lewego jajnika, widać było ślady po pęknieciu pęcherzyka graffa.
endometrium gr 17mm (czeka na fasolkę ) ;) ilość płyny niewielka ale jest wiec pęcherzyk na pewno pękł.
Ogólnie wszystko jest dobrze powiedziała.
A na drożność jajowodów jest inne badanie i to trzeba położyć sie na 1dzień do szpitala.
Puki co powiedziała żeby przemyśleć i uzgodnic mam z mężem.
Ale puki co wszystkie wyniki i to usg wykazują że jest w porządku :biggrin2:
jestem spokojniejsza. :)
 
a mnie znowu deprecha bierze :-( ostatnio to wam tu tylko smęcę. tylko nie bijcie :-p brzuch ciągle boli, cycole mniej- coraz bardziej wierzę w to, że to wszystko to jednak na @. nawet krosty mi się porobiły jak zwykle przed i biegam do wc (jak zwykle przed). sama już nie wiem. wczoraj od 20 to mi jakoś niedobrze było i śliniłam się jak mały bernardyn, nawet o 23 zrobiłam się taka głodna (aż w brzuchu burczało) i zjadłam kanapkę. ja już nie wiem co myśleć :-( może mam ciążę urojoną? :-p wiem że do terminu @ jeszcze tylko 2 dni, ale strasznie trudno czekać jak się ciałko tak zachowuje. jestem normalnie tak rozdarta, że aż mi się spać chce :-p pewnie to ta pogoda.

witam
ja już po tym USG

no wiec po kolej opowiem ale niezbyt rozwięźle ;)

Jestem już pare dobrych dni po owulacji! tak wiec testować bede wczesniej.
owulacja była z lewego jajnika, widać było ślady po pęknieciu pęcherzyka graffa.
endometrium gr 17mm (czeka na fasolkę ) ;) ilość płyny niewielka ale jest wiec pęcherzyk na pewno pękł.
Ogólnie wszystko jest dobrze powiedziała.
A na drożność jajowodów jest inne badanie i to trzeba położyć sie na 1dzień do szpitala.
Puki co powiedziała żeby przemyśleć i uzgodnic mam z mężem.
Ale puki co wszystkie wyniki i to usg wykazują że jest w porządku :biggrin2:
jestem spokojniejsza. :)

no to super!!!!! :-D przytulasy były (pamiętam :-) ), pęcherzyk pękł. teraz tylko trzymać kciuki, żeby żołnierzyki dotarły i będzie kolejna faaaaaaazoooooolaaaaaaaa :-D życzę, żeby plemniczki to siłę rambo miały (albo pudzia- żeby tak bardziej patriotycznie :-p )
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam
ja już po tym USG

no wiec po kolej opowiem ale niezbyt rozwięźle ;)

Jestem już pare dobrych dni po owulacji! tak wiec testować bede wczesniej.
owulacja była z lewego jajnika, widać było ślady po pęknieciu pęcherzyka graffa.
endometrium gr 17mm (czeka na fasolkę ) ;) ilość płyny niewielka ale jest wiec pęcherzyk na pewno pękł.
Ogólnie wszystko jest dobrze powiedziała.
A na drożność jajowodów jest inne badanie i to trzeba położyć sie na 1dzień do szpitala.
Puki co powiedziała żeby przemyśleć i uzgodnic mam z mężem.
Ale puki co wszystkie wyniki i to usg wykazują że jest w porządku :biggrin2:
jestem spokojniejsza. :)

To super wiadomość :)
 
Bunia wiem, wiem najgorsze to czekanie im bliżej tym gorzej, pocieszę Cię że ja w poprzednim cyklu też bałam się zrobić testa i rozczarować, ale pękłam 2 dni przed @ i wyszły II kreski :tak::-)
 
oj też bym chciała bunia aby plemniczki dotarły gdzie trzeba i to jak najszybciej:) no zobaczymy! teraz trzeba czekać.
a przytulańce były i to często ;)) może sie uda! buzka
 
witam
ja już po tym USG

no wiec po kolej opowiem ale niezbyt rozwięźle ;)

Jestem już pare dobrych dni po owulacji! tak wiec testować bede wczesniej.
owulacja była z lewego jajnika, widać było ślady po pęknieciu pęcherzyka graffa.
endometrium gr 17mm (czeka na fasolkę ) ;) ilość płyny niewielka ale jest wiec pęcherzyk na pewno pękł.
Ogólnie wszystko jest dobrze powiedziała.
A na drożność jajowodów jest inne badanie i to trzeba położyć sie na 1dzień do szpitala.
Puki co powiedziała żeby przemyśleć i uzgodnic mam z mężem.
Ale puki co wszystkie wyniki i to usg wykazują że jest w porządku :biggrin2:
jestem spokojniejsza. :)
fajnie ze wszystko ok to czekamy na fasolke :-)
a mnie znowu deprecha bierze :-( ostatnio to wam tu tylko smęcę. tylko nie bijcie :-p brzuch ciągle boli, cycole mniej- coraz bardziej wierzę w to, że to wszystko to jednak na @. nawet krosty mi się porobiły jak zwykle przed i biegam do wc (jak zwykle przed). sama już nie wiem. wczoraj od 20 to mi jakoś niedobrze było i śliniłam się jak mały bernardyn, nawet o 23 zrobiłam się taka głodna (aż w brzuchu burczało) i zjadłam kanapkę. ja już nie wiem co myśleć :-( może mam ciążę urojoną? :-p wiem że do terminu @ jeszcze tylko 2 dni, ale strasznie trudno czekać jak się ciałko tak zachowuje. jestem normalnie tak rozdarta, że aż mi się spać chce :-p pewnie to ta pogoda.
tomoze zatestuj jutro niektorym testy wychodza szybciej
 
Bunia wiem, wiem najgorsze to czekanie im bliżej tym gorzej, pocieszę Cię że ja w poprzednim cyklu też bałam się zrobić testa i rozczarować, ale pękłam 2 dni przed @ i wyszły II kreski :tak::-)

tomoze zatestuj jutro niektorym testy wychodza szybciej

chyba wolę zaczekać do poniedziałku :confused::confused: jak nie przylezie to zrobię. boję się wcześniej, bo ta jedna krecha mnie już całkiem rozbroi (bo co mają znaczyć te wszystkie dolegliwości?) a z drugiej strony wolę się nie nakręcać, że wyjdzie jedna i będę sobie wmawiać, że może za wcześnie, że może jednak :sorry: chyba wolę zobaczyć czy przyjdzie @ niż ujrzeć jedną kreskę- i tak będzie jak obuchem w łeb, ale przynajmniej test zostanie na potem :-D mam przeczucie, że nic z tego i muszę zbierać siły na kolejny cykl, a tabletki mnie wkręcają i tyle. ew. się zdziwię jakby @ nie przyszła :-D i udam zaskoczoną :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
No to jak mówicie że mam pisać co popadnie to napisze Wam coś o moich słynnych teściach... To będzie kolejna opowieść z cyklu-jak wykończyć synową...
otóż po poronieniu wielce byli aż tydzień zainteresowani co u nas, jak sie czuje itd. mimo że im nie kazałam to przyjechali w odwiedziny, sama nie wiem po co, chyba popatrzeć sobie na nasze łzy. I ni stąd ni z owąd (cy jak to się tam pisze) teściowa wyleciała czy chcemy działke ktora stoi obok nich żebyś my się budowali. Mnie trafił szlag i wyszłam bo mnie poprpstu rozwalili tym pytaniem. Mój S powiedział tylko że nie ma teraz do tego głowy i koniec tematu. Byliśmy w szoku że po tylu latach nagle się zainteresowalli (nigd od nich nic nie dostalismy). Swoją drogą to trzeba mieć tupet żeby w takiej sytuacji jaką przeżywaliśmy proponować nam takie coś. Teraz to mnie akurat najmniej to obchodzi.
I oto kolejna historia- pojechaliśmy tam kilka dni temu bo dzwonili i co się dowiaduje że teściu wziął na bok mojego męza i pyta go co POSTANOWIŁ z działka. Rozumiecie to????? nie co postanowiliśmy jako małżenstwo tylko co postanowił... No szok naprawde i to już nie pierwszy raz o to go pytali a przy mnie ani słowa jakbym była tam nikim i nie miała nic do powiedzenia!!!!!
Jedno jest pewne nigdy się koło nich nie wybudujemy bo oni mieszkją na wsi i mają gospodarstwo i mój mąż non stop byłby zaganiany do roboty bo przecież za działke to musiałby tam harować. A juz nie raz miał nauczke że jak do roboty to go wołaja a tak to mają nas w dupie. Mąż mówi że jedynie domek letniskowy mógłby tam pstawić bo i tak non stop by zapierdalał na gospodarce. Wszystjo co mieli zapisali córeczce i zięciowi( dom i gospodarke) a najgorsze jest to że zięć ma w dupie i nic tam nie robi a jak jest robota typu żniwa to dzwonią po mojego, bo coreczka jedzie sobie np.nad jezioro...
Ale się rozpisałam ale cóż wygadałam się przynajmniej

Poza tym dzisiaj mija miesiąc jak straciliśmy naszego Aniołka i tak mi jakoś smutno...
No tak to jest z tymi teściami , ale trzeba zlac i sie nie dac :) Ja juz wyluzowałam zawsze synowe sa do bani jakieby nie były , ale najwazniejsze ze nasi m nas kochaja i staja po naszej stronie :)
witam
ja już po tym USG

no wiec po kolej opowiem ale niezbyt rozwięźle ;)

Jestem już pare dobrych dni po owulacji! tak wiec testować bede wczesniej.
owulacja była z lewego jajnika, widać było ślady po pęknieciu pęcherzyka graffa.
endometrium gr 17mm (czeka na fasolkę ) ;) ilość płyny niewielka ale jest wiec pęcherzyk na pewno pękł.
Ogólnie wszystko jest dobrze powiedziała.
A na drożność jajowodów jest inne badanie i to trzeba położyć sie na 1dzień do szpitala.
Puki co powiedziała żeby przemyśleć i uzgodnic mam z mężem.
Ale puki co wszystkie wyniki i to usg wykazują że jest w porządku :biggrin2:
jestem spokojniejsza. :)
no to pieknie Kinia teraz trzymam kciukasyyy
a powiesz ile dni po owulce bylas na tym usg , i wydac ten płyn popęknięciu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry