reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Dobry!
Macku :-( brak słow na @
A biuro powinno dac 2 kierowców na tak długa trase , co za wrrrr ja to bym normalnie rabanu narobiła
Nawet gdyby byl jeden a wiedzialby "jak to sie robi" nie byloby problemu...

maćku - wredna ta małpa jak nic. ja tez sie na nic nie nastawiam. A z tej historii z przewoznikiem to tylko nie rozumiem, co tzn., ze bylas tam kierownikiem, tzn., ze to nie turystyczny wyjazd byl tylko sluzbowy? troche sie zgubilam :)
i co to za dieta? duncan? probowalam. wytrzymalam tydzien i co prawda 3 kg poszly ale... ja nienawidze mleka, kawy, na jogurty reaguje wymiotami a ile mozna jesc parowki i paluszki krabowe? musialabym chyba sobie wykombinowac ksiazke z przepisami (nawet pizza podobno jest i torty).
To byla szkolna wycieczka, a ja bylam opiekunem:tak:

Tak, to dieta Dukana. Jak nie lubisz nabialu to faktycznie nie ma sie co za nia zabierac...:no:
 
:-( ... pocieszenie, że dietka działa i suwaczek zasuwa w dół :tak:



trzymam kciukaski, żeby nie marudzili i dali ci to znieczulenie :tak:



niestety jestem jedynaczką :-( dlatego walczcie kobietki o dzieciątko 1, a potem pełną parą o 2 :tak:



wyrobisz się ;-):tak: mi dziś mama przywozi od kuzynki malutkie ciuszki to dziś lub jutro będę przeglądać :-D taka mała radość :-D

Ledwie chodze mala mnie kopie bo kawe wypilam hahah
43dni bleee

maćku a niech to...wredota paskudna.

Batonik jako że Ty masz jeszcze sporo czasu to zastanów się czy jest sens tak wcześnie zamawiać...no chyba że jest promocja super...bo gwarancja będzie lecieć.

lopciu najlepszego dla dzieciaka! Rodzeństwa mu życzę!

Svensonka a gdzie Ty pracujesz ?


Jejku mi do terminu to zostało jeszcze tylko 50dni! A dopiero co było 100.
Najprawdopodobniej jednak wcześniej się rozpakuję więc jeszcze mniej...czasami to mnie strach ogarnia czy ja się ze wszystkim wyrobię. Wyprałam już pierwsze ciuszki... :-) i się suszą takie słodkie malizny na suszarce.

Myszko kochana ja mam firme budowlano sprzatajaca wiec pilnuje budowlancow dziewczyn ktore sprzataja wystawiam faktury itp
zamieszanie straszne bo ledwie chodze a pracowac trzeba nadal
mam prawo do macierzynskiego 8 tygodni przed porodem a tu ciagle ktos cos psuje czy nie rozumie juz mnie nosi i jeszcze ta przeprowadzka na nowe mieszkanie od 1 pazdziernika ja nie mam pojecia jak ja to wszystko ogarne he hehehe
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam sie
chyba muszę tutaj nie zaglądac często bo co wchodzę po jakimś czasie to nowe fasolinki sa :))

Jestem widziałam fasolkę :laugh2: Dosłownie w kształcie fasolki :laugh2: Niestety tak się ucieszyłam, że wogóle jest, że nie spytałam o serduszko :zawstydzona/y:
USG niestety stare. Gin powiedział tylko, że jest i mi pokazał, że ciąża wczesna :tak: 6 tydzień? - choć wg OM to u mnie dziś 7 tydz :confused: no nic jest fasolka i to najważniejsze :tak::laugh2:
W piątek wyniki krwi i moczu :-p Wszystko dziś mnie cieszy :tak: A i L4 dotanę na stałe do końca ciąży :-D
A zaraz z mężem jedziemy na grzybki :tak:

Gartulacje :))) bardzo sie ciesze:)

no u mnie po staremu pieluchy, kupy itd :) maly chory:( ja chora wieć jest super:( mały waży prawie 4700 :P mały klocuszek sie z niego robi :P karmie dalej piersią, ale juz powoli wysiadam :P ale nie poddam sie:)
 
Witam was Dziewczynki po długiej nieobecności.
Ktoś mnie jeszcze pamięta wogóle?

Nie nadrobię niestety co działo się od maja więc liczę na kogoś wyrozumiałego kto opowie mi ile nowych fasoleczek.
Dojrzałam już Pajkowego Sebusia - cudny moje gratulacje!
Svensonka widzę będzie mieć swoją upragnioną córcie - również gratuluję!

A co u Maćku, Tosi, LOpop, Agutki, Robin i innych starszych stażem staraczek.
Ja niestety na pewnien czas zrezygnowałam ze staranek, nie dosłownie oczywiście bo przytulanki były jak zawsze bez zabezpieczenia tyle że wakacje to dla mnie i dla M okres wytężonej pracy, do tego jeszcze przez ponad 2 miesiące mieszkał z nami syn M i jemu starałam się poświęcić każdą wolną chwilę tak więc naprawdę nie mieliśmy za dużo czasu dla siebie, i nie w głowie było mi bieganie po lekarzach.
Liczyłam że może w całym tym zamieszaniu gdzieś po drodze zafasolkuje ale niestety ... nadal nic. Nie tracę nadzieji ale ... czasami ręce mi opadają i mam wszystkiego dość.
Dziś pierwszy dzień @ brzuch jak balon i wszystko mnie irytuje ale nie mogłam już żyć bez was bo powiem szczerze że sięstęskniłam mocno za wami.
 
Witam się i ja :)
Podczytuję Was często ale jak zwykle nic nie pisze....
Trzymam kciuki za każdą z osobna i za wszystkie razem :)

Scully i Erba ----- MOJE GRATULACJE!!!! Niech Wasze okruszki rosną zdrowo!!!!!

Pajusia- Sebuś cudny całuski dla Was i zdrówka przede wszystkim ( z chęcią schrupałabym takiego maluszka jaki On prześliczny i Ty tez Kochana świetnie się prezentujesz- macierzyństwo Ci służy!!!! )

Asiucha- witam po nieobecności :)
u mnie po staremu w tym miesiącu jestem na l4 az do konca pazdziernika ( siadł mi kregosłup ;( ) i jestem u rodziców na południu PL w Sosnowcu... ze staranek przez najblizszy rok nici bo musze wzmocnic kregosłup ale w weekend małż mnie odwiedził i sie zapomnielismy..... ech zobaczymy....
na razie leze i cwicze ....
a co tam u Was????
Myszka, Batonik, Svensonka, Żabka---- ale Wam suwaczki zasuwają :) jeszcze "troszkę" i bedziecie tulić Wasze maleństwa
 
Witam was Dziewczynki po długiej nieobecności.
Ktoś mnie jeszcze pamięta wogóle?

Nie nadrobię niestety co działo się od maja więc liczę na kogoś wyrozumiałego kto opowie mi ile nowych fasoleczek.
Dojrzałam już Pajkowego Sebusia - cudny moje gratulacje!
Svensonka widzę będzie mieć swoją upragnioną córcie - również gratuluję!

A co u Maćku, Tosi, LOpop, Agutki, Robin i innych starszych stażem staraczek.
Ja niestety na pewnien czas zrezygnowałam ze staranek, nie dosłownie oczywiście bo przytulanki były jak zawsze bez zabezpieczenia tyle że wakacje to dla mnie i dla M okres wytężonej pracy, do tego jeszcze przez ponad 2 miesiące mieszkał z nami syn M i jemu starałam się poświęcić każdą wolną chwilę tak więc naprawdę nie mieliśmy za dużo czasu dla siebie, i nie w głowie było mi bieganie po lekarzach.
Liczyłam że może w całym tym zamieszaniu gdzieś po drodze zafasolkuje ale niestety ... nadal nic. Nie tracę nadzieji ale ... czasami ręce mi opadają i mam wszystkiego dość.
Dziś pierwszy dzień @ brzuch jak balon i wszystko mnie irytuje ale nie mogłam już żyć bez was bo powiem szczerze że sięstęskniłam mocno za wami.

Witam się i ja :)
Podczytuję Was często ale jak zwykle nic nie pisze....
Trzymam kciuki za każdą z osobna i za wszystkie razem :)

Scully i Erba ----- MOJE GRATULACJE!!!! Niech Wasze okruszki rosną zdrowo!!!!!

Pajusia- Sebuś cudny całuski dla Was i zdrówka przede wszystkim ( z chęcią schrupałabym takiego maluszka jaki On prześliczny i Ty tez Kochana świetnie się prezentujesz- macierzyństwo Ci służy!!!! )

Asiucha- witam po nieobecności :)
u mnie po staremu w tym miesiącu jestem na l4 az do konca pazdziernika ( siadł mi kregosłup ;( ) i jestem u rodziców na południu PL w Sosnowcu... ze staranek przez najblizszy rok nici bo musze wzmocnic kregosłup ale w weekend małż mnie odwiedził i sie zapomnielismy..... ech zobaczymy....
na razie leze i cwicze ....
a co tam u Was????
Myszka, Batonik, Svensonka, Żabka---- ale Wam suwaczki zasuwają :) jeszcze "troszkę" i bedziecie tulić Wasze maleństwa

dziekuje dziewczyny :)
 
reklama
Witam was Dziewczynki po długiej nieobecności.
Ktoś mnie jeszcze pamięta wogóle?


A co u Maćku, Tosi, LOpop, Agutki, Robin i innych starszych stażem staraczek.
Ja niestety na pewnien czas zrezygnowałam ze staranek, nie dosłownie oczywiście bo przytulanki były jak zawsze bez zabezpieczenia tyle że wakacje to dla mnie i dla M okres wytężonej pracy, do tego jeszcze przez ponad 2 miesiące mieszkał z nami syn M i jemu starałam się poświęcić każdą wolną chwilę tak więc naprawdę nie mieliśmy za dużo czasu dla siebie, i nie w głowie było mi bieganie po lekarzach.
Liczyłam że może w całym tym zamieszaniu gdzieś po drodze zafasolkuje ale niestety ... nadal nic. Nie tracę nadzieji ale ... czasami ręce mi opadają i mam wszystkiego dość.
Dziś pierwszy dzień @ brzuch jak balon i wszystko mnie irytuje ale nie mogłam już żyć bez was bo powiem szczerze że sięstęskniłam mocno za wami.
No niestety - forum chwilami umiera:sorry2: Zagladaj czesciej to moze ozyje;-)

U mnie Toski i Lopop nic nowego - wszystko niby oki a fasolki brak...:-(
Agutka sie nie odzywa, a u Robin wynaleziono bolerioze i sie leczy...

I jak sie udal sezon? Owocny?;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry