reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Witam się sobotnio...

po wczorajszym ciężkim dniu dzisiaj jestem już na nogach...jak tak ma wyglądać końcówka to ja chciałabym zasnąć na 3 najbliższe tygodnie ;-)

zaraz doczytam co u Was :-)

kto dzisiaj kawusię serwuje ?


edit:

Tosia &&&&&&& !

Batonik zdanie lekarza jest najważniejsze, a każdy ma swoje wymysły... i jak Ciebie taki pobyt w szpitalu uspokoi to dlaczego nie wybrać się na taką kolonie :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
dzięki kochana masz racje

z tym remontem to faktycznie kłopot masz ale niestety tak juz jest ;/ moim teściom montowali gazowe ogrzewanko ostatnio i wszystko miało trwać tydzien a ciągnie sie juz 3 ;/

trzymam kciuki tosia

ja to nic nie wiem :zawstydzona/y: jak byłam u gin (tylko 1) to byłam w 6 tyg i powiedział, że USG zgadza się z tym tygodniem :tak: serduszko pyka i na razie tyle mi wystarczy wiedzy do szczęścia :-)
a 2 wizyta jak się mi skończy zwolnienie, czyli wychodzi dokładnie w 10 tyg. :tak:
też mam NO-SPA Fortę 3x1/2 tab., ale ja długo śpię więc od paru dni skróciłam se na 2x1/2 tab. ;-)



wiedziałam, że OK :tak: Furagin jest OK, szybko ci przejdzie :tak:


Tosia - mocno trzymam kciukaski :tak:


Ja już dziś po pogrzebie :tak: zleciało :tak: potem posiedziałam u mamy :-D
a teraz z mężem oglądamy "Kung Fu Panda" na TVN :-D
także papa :tak:
do juterka :-D

30 dni mi zostalo w tym tygodniu sie rozpakuje w nowym mieszkanku poukladam wszystko i moge rodzic w poniedzialek zaczyna mi sie 36 tydzien wiec donosilam jestem ciekawa kiedy mojej coreczce znudzi sie w moim brzuszku hhaha
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
svensonka mnie się wydaje że się już niedługo rozpakujesz i to przed terminem
obejdź nowe mieszkanko i pokaż Vanessie gdzie będzie miała pokoik i wtedy od razu na porodówkę pojedziesz
&&&&&&&&&&& za szybki termin porodu
 
30 dni mi zostalo w tym tygodniu sie rozpakuje w nowym mieszkanku poukladam wszystko i moge rodzic w poniedzialek zaczyna mi sie 36 tydzien wiec donosilam jestem ciekawa kiedy mojej coreczce znudzi sie w moim brzuszku hhaha

trzymam kciuki, żeby nie czekała za długo ;-)



:szok: ale pustki :szok:
gdzie się wszystkie podziały?? :-p nawet widzę kawki z rana nie ma :confused:
 
trzymam kciuki, żeby nie czekała za długo ;-)



:szok: ale pustki :szok:
gdzie się wszystkie podziały?? :-p nawet widzę kawki z rana nie ma :confused:


...Witam

ja troszkę podczytuję, ale w domku gdzie ciągle ktoś stuka i puka :sorry2: i chętnie napiłabym się czegokolwiek w miłym towarzystwie :tak:

... zostaliśmy dzisiaj z R w domku żeby troszkę robotę podgonić przez weekend wspólnie i jeszcze czeka nas przywiezienie armatury całej :baffled: ale kafle wszędzie dobrane, drzwi też więc w poniedziałek mogę śmiało iść do szpitala na góra dwa dni ;-) bo w środę SR :-D

Pozdrawiam ;-)
 
Bo się Batonik obija... :-D :-D :-D



:szok: i ty Brutusie przeciwko mnie :szok:


... kiedy Kochana ja mam tą kawkę zrobić jak u mnie ciągle kłucie, wiercenie, etc :baffled: ... Blanka cały dzień dokazuje:tak: chyba od nadmiaru cukru przedtem była taka ospała ;-) a dziś zajadałyśmy się grejpfrutami :tak: bo podobno obniżają ;-) w poniedziałek jak mi zrobią badanie to się zdziwią jaki będę miała ładny cukier i torbę z powrotem do samochodu spakuję :-D


... dziś mam lepszy humorek niż wczoraj :tak: bo wczoraj dopadła mnie jakaś chandra jesienno-szpitalno-remontowa:zawstydzona/y:
 
hej
ja też podczytuję tylko i też myślę ale pustki...
Ciesze się Batonik, ze masz takie pozytywne nastawienie :) na poniedziałek...myślałam dziś o Tobie :)

ja staram się uwazać na siebie i nie przemęczać... wczoraj miałam jakąs jazdę brzuszną...wzdęcie..nie wiem czy to wina mojego przewodu pokarmowego czy skurcze, mało zjadłam i dziś efekty - 0,7 kg...nie dosyć, ze mało przybieram, to jeszcze chudnę :(
 
reklama
:szok: i ty Brutusie przeciwko mnie :szok:

Nigdy przeciwko...ale opr każdemu czasami potrzebny :-D :-D :-D
Mam nadzieje że zastępstwo na czas swojej nieobecności wyznaczysz, bo jak widzisz wiele osób tutaj już uzależnionych od porannej kawusi.
Super że humorek już lepszy!

ja staram się uwazać na siebie i nie przemęczać... wczoraj miałam jakąs jazdę brzuszną...wzdęcie..nie wiem czy to wina mojego przewodu pokarmowego czy skurcze, mało zjadłam i dziś efekty - 0,7 kg...nie dosyć, ze mało przybieram, to jeszcze chudnę :(

My to dobre jesteśmy...jak przybieramy to źle, jak waga w dół też źle ;-)
olkale miałam pakować torbę do szpitala, bo mnie właśnie w czwartek jakieś jazdy brzuszne mocno męczyły...ale jak przeczytałam że Ty też to przechodziłaś to doszłąm do wniosku, że mam jeszcze czas :-D


Jejku zasnęłam wczoraj bardzo wcześnie i już jestem na nogach...pewnnie się chwilę pokręcę i później znowu do 11 będę spać. Ehh cóż zrobić.


Miłego dnia!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry