Nigdy przeciwko...ale opr każdemu czasami potrzebny
Mam nadzieje że zastępstwo na czas swojej nieobecności wyznaczysz, bo jak widzisz wiele osób tutaj już uzależnionych od porannej kawusi.
Super że humorek już lepszy!
My to dobre jesteśmy...jak przybieramy to źle, jak waga w dół też źle ;-)
olkale miałam pakować torbę do szpitala, bo mnie właśnie w czwartek jakieś jazdy brzuszne mocno męczyły...ale jak przeczytałam że Ty też to przechodziłaś to doszłąm do wniosku, że mam jeszcze czas
Jejku zasnęłam wczoraj bardzo wcześnie i już jestem na nogach...pewnnie się chwilę pokręcę i później znowu do 11 będę spać. Ehh cóż zrobić.
Miłego dnia!!!
no tak Mykszka z tym chudnieciem i tyciem to nieźle ujełas...cieżko Nam dogodzić ;-)
ja o torbie też juz myslałam, bo sasiadka pojechała do szpitala niespodziewanie i maż ją spakował...mówiła, ze jak przywiózł rzeczy to sie przezegnała

a z Małym rozmawiaj, zeby sie nie spieszył jescze i dojrzewał w brzuszku u mamusi
ja na dyżurna porannej kawy to niebardzo sie nadaje...bo zazwyczaj jestem na BB już po Waszej kawie...niestety noce mam szarpane, wiec rano dosypiam ;-)
:-)Witam niedzielnie;-)
... my dziś od rana z R na wygnaniu, tzn. wczesnym rankiem ruszyliśmy do teściów na jajecznicę i kąpiel
... wczoraj wieczorem zwieźliśmy wszystkie rzeczy do domku i od poniedziałku majster może ruszać pełną parą

podstawa to pozytywne myślenie ;-);-) byle do przodu i już bliżej niż dalej końca remontu :-) ogólnie czeka nas teraz ciężki tydzień z R ale

ale coś wymyślę ;-)
... Myszka tęsknię

krejzolku ...

;-) liczę na to że pod moją nieobecność zastąpisz mnie w cofce bo Ty też ranny ptaszek jesteś ... tylko potem jakieś drzemki ucinasz


... a i mam nadzieję że nie będzie mnie góra 2 dni więc gdyby coś to kochana relacja sms live


;-);-)
... w ogóle tęsknię za Wami wszystkimi i trzymam mocno &&&&&&&&&&&&& za Tośkę
Miłej niedzieli Babolki ;-):-)
tak dawaj znać co u Ciebie...jakby było dłuzej...
Witam Was kobietki
Dawno tu nie zaglądałam ale mówiac wprost nie mialam po co. Nie wiem czy ktos tu mnie jeszcze pamieta. W kazdym razie chcialam wam tylko powiedziec ze pamietam o was caly czas i kazdej zycze pieknej zdrowej fasolinki teraz albo w niedalekiej przyszlosci
Ja poki co moje staranka musze odlozyc na dolna polke... Po poronieniu probowalismy jeszcze kilka razy i bez efektu a na dzien dzisiejszy moje mazlenstwo stoi pod duzym znakiem zapytania. Jest nam blizej chyba do rozstania niz do happy endu... co zrobic tak sie w zyciu uklada czasami... Jestem wykonczona psychicznie bo bardzo duzo mnie ta sytuacja kosztuje, schudlam juz 8 kg i raczej na tym sie nie skonczy. poza tym pracuje wkoncu i zaczynam studia. To tak na marginesie gdyby kogos to interesowalo.
No to kobietki trzymajcie sie cieplutko
Pozdrawiam
Czesć Tosiulka...jasne,ze pamietam o Tobie kobitko

no smutny ten Twój pościk, no, ale moze musicie przejść przez mekę, zeby był happy and.
Kryzysy w zwiazkach były i będa, każda para przez to przechodzi...wiem z autopsji ;-). Udało się Nam jakoś pozbierać i poszukać tego co Nas łączyło i uratowac Nasze małżeństwo, czego i Tobie z całego serduszka zyczę (łatwo nie było...nawet na jakis czas się rozstalismy, a jednak nie oznaczało to definitywnie końca.
Bardzo dobrze,ze zaczynasz studia, nowe cele, plany, zadania to powinno pomóc Tobie oderwać sie troszkę ;-) moze to będzie lekarstwem na dzidzie

(immunologia to skomplikowana dziedzina, wiec może?;-))
Słońce trzymaj sie cieplutko, szukaj pozytywów z całej sytuacji, chcoćby to ,ze mozesz sie rozwijać...moze taka droga na razie Tobie pisana...Buziaki
;-)Witam poniedziałkowo
... zaraz szykujemy się do wyjazdu do szpitala :-( ... mam nadzieję, że szybko pójdzie i już we wtorek po południu będę z Wami ;-)
... chciałam jeszcze wypić z Wami Krejzolki moje malutką cofkę ... choć ja tylko popatrzę bo muszę być na czczo

... trzymajcie za nas &&&&&&&&&&&&& co bo tam za długo nie leżeć

i żeby wszystko się unormowało tzn trzymajcie &&&&& za poziom glukozy

;-)
Zobacz załącznik 288972
Buziolki ... już tęsknię
Batonik wiem, ze jesteś już w szpitalu, trzymaj sie ciepło, ja trzymam &&&&&&
Buziaki i do zobaczenia po....
Witam się poniedziałkowo
Batonik - trzymam kciuki - wszystko bedzie dobrze
Nie było mnie przez weekend byłam ze szwagierką na domku i z małym bratankiem W. - fajnie było
A dzisiaj od rana wymioty mnie męczą - chyba się strułam czymś :-( - masakraaaaa powiem tak :-(
Miłego dnia dziewczynki
Tośka oby to zatrucie to była dłuzsza sprawa ;-) taka jeszcze na co najmniej 8-9 miesiecy &&&&&&&&&