Tak tez slyszalam. Wszyscy mowia ze potrzebna jest cierpliwosc i test ciazowy. Jak ktos bardzo pragnie dziecka to czesto znajduje objawy, ktorych nie ma. Latwo powiedziec osobie postronnej, trudniej zrozumiec "staraczkowi". Ja w tym miesiacu jeszcze czekam na @. Jestem tak beznadziejna ze nawet 7 testow, ktore powiedzialy nie, nie powstrzymuje mnie przed rankiem z mysla "a moze na testy jest za wczesnie". Jestem tak naiwna ze przeszukuje internet w poszukiwaniu dowodu ze testy sa omylne. Tak 11 dni wyjete z zyciorysu i przepelnione falszywa nadzieja. Mam tego dosc i czekam az to sie skonczy, bo zwarjuje.