Zapomniałam napisać, że ciocia mnie straszyła szpitalem u mnie
Cioci koleżanki córka rodziła w tamtym tygodniu przez cc. Anestezjolog ją znieczulił i poszedł. Znieczulenie powinno zadziałać po 10 minutach. Położna coś przy kroplówce robiła. Wpadli 2 ginki i ciach ją, a ona w krzyk. Położna się odwraca i w krzyk, że od znieczulenia minęło z 2 minuty. Ale już ciachli więc było za późno i musieli działać dalejNormalnie na żywca dzieciątko wyciągali.
Poród odbierał ginek co jego syn niedawno się powiesił i mówili, że chyba jeszcze nie doszedł do siebie, ale bez przesady: jak nie doszedł do siebie to nie powinien podejmować takich ważnych decyzji
Ja tam dalej chcę tu rodzić, ale jakbym miała cc to będę z zegarkiem pilnować tych 10minut i piszczeć jakby jakiś ginek się zbliżał podejżanie wcześniej![]()
ło matko prosze nie piszcie takich rzeczy
Ps lozko i materac wybrany ???


;-), póki co nie biorę od razu kompa
potem najwyżej R dowiezie
mam nadzieję jednak że się rozbujała moja Księżniczka 
Ktoś chętny??