reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
Witam
Wpadam sobie dzis tak z nudów.
Andziu jak tam staranka, bo ja nadal trzymam mocno kciuki. No i postaraj sie troche wyluzować, wiem wiem trudno tak, bo sama cos o tym wiem, ale choc ciut ciut. Mi tez lekarz mowił, że za bardzo chcę. a na wszystko czasami trzeba czasu:tak::tak:
Prawdę mówiąc niektore z was malo znam, niektóre pojawily się może jak ja już zniknelam na jakis czas z forum. To był długi odpoczynek ;)). Ale może to tez dało mi zalpac dystans.
Kurcze mi caly dzień dzisiaj sie odbija, nie to żeby mnie mdliło, ale tak jakos dziwnie
Żabko trzymam kciuki za szybkie rozpakowanie :tak:
Witam;-);-) Ja nadal na etapie staranek,ale to mój ostatni cykl ze wspomagaczami. Potem zrobie sobie delikatną przerwę aby zregenerować siły i odpocząć psychicznie.
A z tym wyluzowaniem to lekarz też mi to powiedział że ja zabardzo chcę i dlatego mi nie wychodzi.
A jak ty się czujesz?
 
LPCIU no do niego nc niedociera ze tu wszyscy czekaja vi maja juz dosc i ze mamusia niechce rodzic czterokilogramowego klopsa hihihi
MYSZA jak sie rozpakoje to odrazu dam znac
BATONIK przynajmniej mala wyciagnie z ciebie zbedne kilosy po ciazy :-)
OKALE trzymam kciuki za egzaminy
Hej kobietki jak zwykle witam sie wieczorowo i dalej w podwojnej wersji dalej cisza i czekanie juz zaczyna mnie to meczyc dzis bylam u babci na urodzinkach i pojadlm dobre rzeczy :-)
SVENSONKA WSZYSTKIEGO NAJLEPRZEGO W DNIU URODZIN :-)
BATONIK dzis blaneczka tez miala miec termin o ile dobrze pamietam...
 
Eska wazy juz 5400kg i 60cm dzis bylam u lekarki hahah

Wszystkiego naj, naj, naj... :tak::tak::tak: ...a przede wszystkim dużo odpoczynku przy grzecznych dzieciaczkach ;-)

Witam sie wieczorowo ja dalej w dwupaku ale dzis kiepsko spalam i prawie caly dzien bolal mnie krzyz okropnie jak nigdy i jak sie podcieralam to dwa razy mialam dosc duzo bialawego rozciagliwego sluzu i pomyslalam ze to moze czop a bialawy moze od tych tabletek co biore na noc do srodka no ale zobaczymy co bedzie jutro wkoncu jutro moj termin i urodziny mojej babci moze mnie wezmie na urodzinowej kawce hihihi

trzymam kciuki :tak:

Erba, Scully jak Wy się brzuchatki czujecie ?

ostatnio spać nie mogę :-( kładę się padnięta i potem kręcę się pół nocy i tylko do wc ganiam, a potem rano po 7:00 zasypiam i śpię do 12:00 :sorry2: a w dzień taka "wypluta" jestem :-p

Kurcze mi caly dzień dzisiaj sie odbija, nie to żeby mnie mdliło, ale tak jakos dziwnie

uroki 1 trymestru ;-) warto je przejść :tak:

... gwarno dziś :laugh2: ... my od rana (czytaj: 11:00) wybrałyśmy się na spacerek i 1,5h spacerowałyśmy :tak: aż w końcu moja "Kiełbaska" zaczęła się kiełbasić i czas było wracać do domku - oczywiście na cycka :laugh2: normalnie chce mnie zjeść razem z kopytkami :-p

szybciutko do formy wrócisz ;-)

erbuś ja też tak spałam w ciąży...do czasu a później to już była tragedia...zasnąć nie mogła do 2 w nocy tylko się z boku na bok przewalała. Teraz w sumie też narzekać nie mogę bo czasami śpię tak że nie słyszę że dziecko płaczę - dobrze że W zorganizowany i go przewinie i nakarmi jak ja śpię.

ja czasem się martwię, że mężuś będzie w pracy, a ja będę tak kipnięta, że nie usłyszę maleństwa :-(:zawstydzona/y:

Poza tym uczę sie już ostro ( dlatego tez rzadziej zagladam) przygotowuje sie do 2 egzaminów z poprzedniej sesji - nie zdazyłam ich zdać przed porodem i w sumie cieszę sie,ze mam je do zdania puki Nata jest taka malutka i jeszcze nie tak aborbująca jak raczkujące dziecko... jade do Gdańska 22 stycznia i na tydzien od 4 lutego i wtedy tylko obrona :tak::-)

ucz się, ucz :tak: będziemy kciukaski trzymać :tak:






Jutro idę na badania rano :rofl2: ciekawe czy wstanę :rofl2: martwi mnie glukoza, bo mam zrobić 75g po 2 godz. -żebym tylko z głodu nie padła :-p


Uciekam się nacieszyć, bo maleństwo szaleje :-p:-p:-p
 
Ostatnia edycja:
scully ja też się bałam ze z głodu padnę a pamiętam że po glukozie kupiłam sobie słodką drożdżówkę brrrr jak sobie to wspomnę to już mnie skręca ze słodkiego a ja ją spałaszowałam na poczekaniu

jednak kobiet w ciązy apetyt jest niezrównany:)
 
:-)piszcie coś Babolki :-p

... u nas dziś siedziała cały dzień moja mamita :tak:;-) i jeszcze była położna etc. i wiecie co mam dylemat czy iść ten szew jednak usunąć czy nie :sorry2: bo położna mówiła że mam do niej zadzwonić jak się zdecyduję i i ona mi załatwi :eek:


Pozdro
 
reklama
scully ja też się bałam ze z głodu padnę a pamiętam że po glukozie kupiłam sobie słodką drożdżówkę brrrr jak sobie to wspomnę to już mnie skręca ze słodkiego a ja ją spałaszowałam na poczekaniu
jednak kobiet w ciązy apetyt jest niezrównany:)

:-D to faktycznie zasłodziłaś :-D

Wpadłam się przywitać
Ale cisza .My już dziś po spacerku ale po poludniu jeszcze jeden sobie zrobimy :)
Miłego dnia

fajowa dziś pogoda była :tak: idealna na spacerek, choć ja dziś pełno spraw załatwiałam i tylko autem kursowałam :sorry2: a wolałabym pospacerować :sorry2:

:-)piszcie coś Babolki :-p
... u nas dziś siedziała cały dzień moja mamita :tak:;-) i jeszcze była położna etc. i wiecie co mam dylemat czy iść ten szew jednak usunąć czy nie :sorry2: bo położna mówiła że mam do niej zadzwonić jak się zdecyduję i i ona mi załatwi :eek:
Pozdro

w sumie to też bym nie wiedziała co zrobić :sorry2: jakby nie ciągnęło, ani nie bolało to chyba bym zostawiła do następnego porodu, bo jakoś kolejne cięcie by mnie stresowało :tak:



Jakoś przeżyłam glukozę :eek:
Poszłam do pielęgniarek o 8:00, weszłam za jedną Panią (bez kolejki) i wyciągam wszystko do badań, a babka do mnie, żebym nie wyciągała, bo i tak muszę czekać w kolejce :szok: gałki mi wyszły (bo pełno ludzi) i mówię, że na drzwiach pisze, że bez kolejki ciężarne, a pozatym ja mam glukozę zrobić po 2 godz. (a mają czynne od 8:00-10:00) :eek: No to, że zaraz zawołają :-p Weszłam, a pielęgniarki mówią, że nie zauważyły, że ja w ciąży, bo chudziutka jestem i tylko brzuszek odstaje... :-D Kuli mnie 3 razy: raz odrazu, potem po godzinie i po kolejnej godzinie :-( Glukozę mi same rozrobiły i musiałam przy nich pić (strasznie mnie obserwowały czy aby piję :dry:). W między czasie uciekałam do domu leżeć (mam 10 min drogi). Poza tym siedzieli tam chorzy ludzie i nie chciałam czegoś złapać... :tak: Po wszystkim mi powiedziały, że jestem pierwszą osobą na glukozę i położna ostrzegały, że może być ostry odruch wymiotny i żeby pilnować by cała glukoza została wypita, bo ludzki lubią oszukiwać :sorry2:
Do tego pierwszy raz w życiu tak się cieszyłam, że mogę wreszcie zjeść i się napić :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry