reklama

Staranka od stycznia 2012.

Grzanka, Ineska GRATULACJE ogromne.
U mnie dalej nic nie drgnęło. Przez chwilę miałam nadzieję, że może... cudem jakimś, przez tą chorobę nie miałam owulacji w ogóle i że dopiero przyjdzie ale temperatura była powyżej mojej linii podstawowej więc pewnie owu była tylko nie mogę dokładnie określić dc. Z drugiej strony ja praktycznie od 14 do 29 kwietnia miałam gorączkę, tylko pierwsze 4 dni sięgała 40 stopni ale jednak utrzymywała się przez dwa tygodnie już trochę niższa, antybiotyk brałam od 16 do 29 kwietnia... A 30 z kolei ten nieszczęsny ząb mi pękł i mi grzebała w nim dentystka, od środy zaczęło mi puchnąć dziąsło, mam kwadratowe pół twarzy... I ta temperatura tak dziwnie mi skacze od tygodnia... już nie wiem co myśleć...
 
Ostatnia edycja:
reklama
podaję przepis :) ja to robię w termomixie więc w zasadzie samo się robi :

do uduszonej cebulki dadaj 80 g marchewki,100g papryki, 250g cukini (posiekane wszystko), potem 50 g odsączonej kukurydzy konserwowej, poddusic z 8 min.
dodac groszek ok 50 g. i przyprawy - 1 łyżeczka uniwersalnej, pół łyżeczki soli, 2-3 szczypty pieprzu, oregano.
Farsz przełożyć do gotowego naleśnika i posypac żółtym serem, można wszystko zapiec 15 min w tem 180 stopni.
Pyszne!
 
Cześć Kochaniutkie :*:*
a ja wczoraj wypadłam z mężusiem na miasto ze znajomymi i wróciłam o 2:00^^
nie mam pomysłu na dzisiejszy obiadek co dzisiaj robicie?:D

Czarni przepiękny ten brzuszek ale ewidentnie na dziewczynke :)
zresztą zobaczymy jak się dalej rozwinie:)
znów mnie mdli:( czyżby choróbsko wracało jej tylko nie to:(:(
 
Agus super przepis zapisałam w moim kajeciku wypróbuję w tym tygodniu uwielbiam takie warzywne dania :-)
Czarnooka mam nadzieję że choroba nie wraca bo znowu się namęczysz.
 
Nie ma nic gorszego jak człowiek chory i nie ma siły się nawet podnieść.

Mynia ty to faktycznie po przejściach w tym miesiącu. Biedactwo :*

Czarnooka trzymaj się by cię nic nie dopadło :*
 
reklama
Sailor, możliwość niby może bym i miała ale czas... nie było mnie w pracy trzy tygodnie, powrót do pracy jutro zaczynam od spóźnienia, bo dentysta na 9 rano, potem w środę mam badania krwi tez się spóźnię, no i w piątek wizyta, żeby te badania odebrać... a następny poniedziałek i wtorek chcę wziąć urlop bo jadę do S. A i jeszcze klucze od mieszkania będę odbierać w tym tygodniu... szefowa mnie chyba zabije...
o już nie wiem, co ma być to będzie ale z moim szczęściem to pewnie dostanę @ ja pojadę do S. i nawet się nie poprzytulamy:( No ale ta nadzieja na dopiero rozkręcającą się owulację się tli gdzieś głęboko.Kiedyś jak mi się @ spóźniała to lek mi dał luteinę i jeszcze ją mam. Ale pewnie bez wizyty u niego nie bardzo zacząć brać jak myślicie? No ale z drugiej strony on mi tez niczego innego nie da przecież

Aguś
narobiłaś mi ochoty i robię dziś naleśniki ze szpinakiem:) mniam:) Ja od tygodnia na miękkim jedzeniu tylko a i tak takie tymczasowe coś wsadzone w ząb mi wczoraj wypadło i teraz jak jem muszę wsadzać sobie watę w ząb
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry