rożniczka
Czekamy na cud-na Ciebie!
Asita głowa do góry!
Ja miałam wiele razy taką nadzieję jak Ty, ale dopiero po wizytach u gin i szczegółowych badaniach wiem, co mi jest i jak sobie pomóc, no i mam owulację, a bywało, że ją miałam dwa razy w roku!!
Więc głowa do góry!!! Zobaczysz będzie dobrze.
A ja o adopcji też myślę, ale sobie ustaliłam dłuższy termin niż ty- najwcześniej za ok. 1,5 roku- a leczę się już dobry rok, więc nie poddawaj się tak szybko, bo leczenie też potrzebuje czasu
Ja miałam wiele razy taką nadzieję jak Ty, ale dopiero po wizytach u gin i szczegółowych badaniach wiem, co mi jest i jak sobie pomóc, no i mam owulację, a bywało, że ją miałam dwa razy w roku!!
Więc głowa do góry!!! Zobaczysz będzie dobrze.
A ja o adopcji też myślę, ale sobie ustaliłam dłuższy termin niż ty- najwcześniej za ok. 1,5 roku- a leczę się już dobry rok, więc nie poddawaj się tak szybko, bo leczenie też potrzebuje czasu

trzymajcie się i życzę owocnych stosunków :-)
i nie będę miała kiedy