reklama

Staranka od stycznia 2012.

no i u mnie juz po pogodzie;/ chmurzyska takie,że tylko patrzec jak lunie:/ Ja zaległam w łóżku.Temp niższa,do tego ból lewego jajnika i podbrzusza i w końcu jakis konkretny płodny sluz:szok: wszystko przemawia za owulacja, naawet szyjka wywedrowa gdzies;D bo jej dosięgnąć nie moge:D tak więc jednak w terminie owulka. Co prawda rozłożyła mnie na łopatki,ale niech jej bedzie:-)

Sailor_Moon przepis brzmi apetycznie. Zrobie nie długo. Mąż lubuje sie w serach to mu pewnie przypadnie do gustu,a i ja z chęcia spróbuje:D
 
reklama
mąż już wie nie potrafiłam się wstrzymać do dzisiaj i zrobić mu niespodziankę ale i tak był bardzo zadowolony

wizytę mam 29 sierpnia pewnie usłyszę już serducho bąbla :laugh2:wciśnięta to wciśnięta ale u dobrego lekarza :laugh2:
 
Mynia trzymam kciuki za wizytę. Ja na ziołach się nie znam, ale jeśli Tobie pomagają to czemu nie próbować. Nie wiem tylko czy można łączyć zioła z lekami, bo ja tego strasznie dużo biorę...
zonqa ja też bym nie wytrzymała, chociaż mój się zawsze pyta: kiedy można testować? Może już coś wyjdzie? A rano mi przypomina żebym przypadkiem nie zapomniała się i zrobiła "normalnie" siku:zawstydzona/y:
A serducho na pewno już będzie słychać!!!
Sailor robię bardzo podobną zupę do Twojej i faktycznie jest pyszna! Tylko moja najczęściej ma mniej składników, bo po prostu ich nie mam w lodówce;-)

Agnieszka ja niestety do gin tylko prywatnie, bo jedyny normalny na kasę przyjmuje w tym samym miejscu co pracuje ciotka mojego M (jest pielęgniarką) i nie bardzo chcieliśmy, żeby wiedziała o naszych problemach

Nie wiem czy kogoś nie ominęłam :tak: bo tyle napisałyście:-p

Clo ma jakieś skutki uboczne? czy raczej nie bardzo? bierzecie go przed jedzeniem? bo tak jest w ulotce, a już nie pamiętam co mi lekarz powiedział o jego braniu....
 
Różniczki ja biorę clo 3 cykl tzn brałam :-) na początku tego cyklu.
Efekt uboczny miałam jeden: ciągle byłam głodna i musiałam się pilnować.
Tylko w 1 cyklu z clo przy pierwszych tabletkach było mi czasami gorąco potem już nie było nic więcej a brałam 1 tabl dziennie.

A co do zupy tez daję co mmam w lodówce najczęsciej czegoś brak hahaha ale i tak jest dobra :-D
 
No ja mam na razie brać też 1 tabletkę dziennie.
Ale jak to mój lekarz powiedział: "daję go Pani żeby był dzidziuś! No i niech się Pani nie przejmuje, bo są dziewczyny co biorą 10 tabl. dziennie i dopiero wtedy zachodzą". W 2 miesiącu brania mam się pokazać, żeby zobaczyć jak działa- no chyba że zajdę w ciążę to wtedy wcześniej. Wolałabym jednak to wcześniej:tak:
Tylko właśnie zapomniałam co mi tam jeszcze mówił....

Acha! tak mi się przypomniało, może komuś się przyda- bo on z tych co to na szkolenia jeżdżą i literaturę fachową czytają (jego słowa)- TSH jeśli jest w normie, ale ok. 2 to też przeszkadza w zajściu w ciążę- najlepsze jest gdy ma ok.1
 
Hej :D Ozyłam:D pospałam prawie 3 godzinki i jestem prawie jak nowa.
Tak czytam i czytam... i doszłam do wniosku ,że jak sie teraz nie uda to wędruje do lekarza.No bo to juz niedługo rok intensywnych starań i nic.
Jest tu u mnie w okolicy dobry lekarz,wszyscy chwala ,co prawda prywatnie ale fasolka nie ma ceny:D A z tych ziołowych specyfików to co wcinacie? to może bym sobie zakupiła.
 
reklama
Noelle ja z ziółek nic nie biorę, bo chyba w ogóle nie miałabym kiedy już brać bez wpływu na tabletki i odwrotnie:tak:
Ale w tamtym roku brałam przez 3 miesiące castagnusa i całkiem nieźle wyregulował mi cykle:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry