reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Tyle tylko, ze obecnie nie mam żadnej koleżanki "blisko siebie", która jest w ciąży bo wszystkie urodziły, a te zaciążone mieszkają daleko :-( a mówisz, że online też się zarażę???? to jak przyjdę do domu to będę głaskać monitor ile wlezie :tak:


Dziewczyny proszę Was nie namawiajcie mnie :-) jak jutro mi rano nie spadnie tempka to zastestuje w niedziele OK????? :-D
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczynki :-)

Miałam dzis od rana sajgon w pracy :crazy:

Agnieszka sliczny brzuszek ;-)

Asita nie spadnie, nie spadnie, ja ci to mówię :-)

Mnie nadal zalewa potok śliny i mam taki kwaskowaty posmak od wczoraj - wieczorem to myslałam, że umrę, jakbym cytrynę samą jadła :confused2: (.)(.) bolą bardziej i pełno śluzu takiego mlecznego ...
 
Asisto a może się uda :-):-):-):-)

wiecie co tęsknię z moją kruszynka jakoś dłuży mi się czas bez niej, a ona bardzo sie cieszy ze chodzi do przedszkola, myślałam ze będzie problem i że będzie płakać a ona buziaka mi daje i leci na sale w ogóle sie za mną nie ogląda

Isis a który masz dzień po owu ?
 
Agnieszko piękny brzusio!

A ja znów zaczęłam trochę plamić :baffled: mam leciutko kawowy śluz i jedna mała brązowa szkrzepliknka wyszła...eh...trochę mnie boli w pochwie tak jakby szyjkla czy coś mnie ciągnie...:szok:
pani dr powiedziala ze wszystko wyglada pięknie a krwiaczek jest bardzo daleko od fasolinka ale ja się i tak martwię ... ojej ojej ojej... żeby ten mój fasol wytrzymał to wszystko...:zawstydzona/y::-(
 
reklama
Eeee tam dziewczyny, ja bym test na miejscu Asity robiła jeszcze dziś, a jakby nie wyszedł to jutro i pojutrze. Bo to, że wyjdzie to pewne tylko może bobas nieśmiały:)
Agnieszka ślicznie się małe rozgościło:) A ja bym chciała mieć taki brzuszek jak Ty:) W sensie taki mały hahahahaha:-D:tak:
Sailorka temp powinna jutro skoczyć, chyba zanim zaczęłaś brać dupka miałaś późne owu prawda? A w tym cyklu chyba nic nie bierzesz? Może dlatego? A kota babci koniecznie nagraj:)
Agacynda Luśka genialna:) A buty osikane raz też przeżyłam, ale na szczęście tylko jedną parę. A mój geniusz ostatnio nauczył się otwierać szafki kuchenne. teraz już całe mieszkanie nie ma przed nim tajemnic. Jedzenie chyba będę musiała na klucz zamykać. Dobrze, że lodówki jeszcze nie otwiera... a wczoraj jak wróciłam do domu jego kuweta normalnie stojąca w łazience była wywleczona na środek mieszkania a droga wleczenia był zaznaczona żwirkiem... chyba chciał potem na miejsce odstawić i drogę sobie znaczył, ale nie zdążył:P
Byłam na bazarku w moim małym miasteczku, które już pokochałam:) Kupiłam warzywka:) leczo będę robić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry