reklama

Staranka od stycznia 2012.


pierwszy raz słyszę o takich żelach ..ciekawa jestem czy naprawdę działa :-) czy to tylko takie naciąganie

Znalazłam ciekawą notatkę w necie
Orgazm kobiety a zapłodnienie
Istnieje cały szereg dowodów klinicznych, które wskazują na pozytywną rolę orgazmu kobiety w mechanizmie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik. Innymi słowy kobieta, która szczytuje podczas stosunku zwiększa swoje szanse na poczęcie nowego życia. W przeszłości sądzono, że orgazm przeżyty przez kobietę powoduje jej ukojenie, zmęczenie i tym samym pozostanie przez nią po stosunku w pozycji leżącej, co miałoby utrudniać wypłynięcie nasienia z pochwy. Potwierdziły to badania kliniczne, które dowiodły, że organizm kobiety wydala 35% złożonej spermy w ciągu pierwszych trzydziestu minut po stosunku. Jeżeli jednak kobieta przeżyje podczas współżycia orgazm, organizm jej zatrzymuje 70% spermy. Tak więc funkcja orgazmu polegałaby na wciągnięciu nasienia z pochwy do macicy. Potwierdziły to inne badania przeprowadzone na populacji niespełna czterystu kobiet. Dowiodły one, że w fazie podniecenia bezpośrednio poprzedzającej przeżycie orgazmu powstaje zwężenie w zewnętrznej części pochwy zwane platformą orgazmiczną. Zwężenie to utrzymuje się przez trzydzieści minut po stosunku i uniemożliwia wydostanie się spermy na zewnątrz. Badania nad fizjologią orgazmu kobiety pozwoliły ustalić, że w czasie szczytowania dochodzi do skurczów mięśni pochwy, szyjki macicy i samej macicy. Jest ich od kilku do kilkunastu i następują co 0.8 sekundy. Podczas tych skurczów dochodzi do wyciśnięcia z ujścia zewnętrznego szyjki czopu Kristellera, co uważane jest za jeden z warunków zapłodnienia. Po przeżyciu orgazmu czop śluzowy wraca na swoje miejsce, co ułatwia wessanie w głąb macicy męskiego nasienia. Wszystkie te wyniki badań jednoznacznie dowodzą, że orgazm kobiety nie spełnia tylko funkcji psychicznej, ale odgrywa zasadniczą rolę w mechanizmie prokreacji.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Asitko nic się nie martw, będzie dobrze :-) Mój pali papierochy i lubi sobie whiskey wypić, dlatego sam kazał żebym go umówiła na badanie :-D Ja jutro idę na swoje badania, mam niedoczynność tarczycy i jestem ciekawa czy mi np. tsh nie podskoczyło dlatego nam się nie udaje (ostatnio miałam 1,43)
 
Hej Dziewczyny, wpadłam tylko na chwilę i wieczorkiem doczytam co tam u Was. Myślę, że uda mi się zrobić dzisiaj betę (będę szła koło 15) i mam nadzieję, że wynik będzie jeszcze dzisiaj. Wczoraj Mężulek chodził po domu i powtarzał w kółko "Jezu, będę tatą, będę tatą", całował i przytulał co chwilę :-D Ja oczywiście też bardzo się cieszę, ale jeszcze trochę niepewna jestem... :-(

Anade
ale super wiadomość, gratulacje! :-D
 
Kinga, oby to nie było choróbsko tylko dzidziol:)
Domiczku, ja się lepiej dziś czuję ogólnie, tylko katar mam gorszy ale to nic...
a ja właśnie o te żele miałam zapytać. Bo wiadomo, że zwykłe żele przy starankach szkodzą i teraz tak... te żele o których mówicie to one naprawdę pomagają czy po prostu nie szkodzą jak już kobieta musi użyć żelu...
 
Laluś to dobrze, że wszystko ok :)
Mój mąż miał badanie w Policach w szpitalu i kosztowało ono 100 zł, w Vitrolive też robią - 150 zł, w Medicusie też ale tam odradzam robić bo nie zachowują warunków odpowiednich i wychodzą zafałszowane wyniki.
 
reklama
Kinga mam nadzieję, że to fasolinka :) Mam kilka znajomych, które przed zrobieniem testu się właśnie czuły tak grypowo a to była fasolka :) Trzymam kciuki :)
ALG super, że rośniecie :)
Asita ja też nie mam jeszcze dziecka, a staram się dłużej niż Ty. Kochana jesteś dopiero po dwóch cyklach, a dopiero po roku półtora jeśli się nie zajdzie w ciążę to zleca się badania także głowa do góry, a im wcześniej się przebadacie tym wcześniej będziecie wiedzieli co jest na rzeczy, a ja myślę że będzie wszystko ok :) Co do tabletek to ja swojego m karmię Salfazinem, mimo że ma wyniki prawidłowe to kupiłam mu ten sumplement jeszcze przed badaniami więc po co ma leżeć i się marnować, niech zażywa, na pewno nie zaszkodzi :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry