reklama

Staranka od stycznia 2012.

Agacynda kurcze... a co to za egzamin jeśli można spytać. Nie da się już nic zrobić? To już była poprawka? A co do torbieli to nie martw się, potrafią się na prawdę ładnie wchłaniać, na tarczycy i w piersiach też miałam zwapnienia. To jeszcze nie tragedia... w sumie nawet bez leków mi to zniknęło. A Torbiele miała moja koleżanka i mama i też ładnie lekami dało się ich pozbyć. Nie załamuj się kochanie, słoneczko nasze :) Wiem, że to załamuje bo komplikuje sprawy fasolkowe ale czasem fasola zadomawia się i przy torbielach i jeszcze pomaga je wyleczyć. Poczekaj jeden cykl i będziesz wiedzieć jak szybko wracasz do zdrowia, bo to, że wszystko będzie dobrze to po prostu kwestia czasu.

Myniu z egzaminem już nic nie zrobię. Niestety. 3 razy powtarzałam kurs z chemii org. już mam dość. ponad moje siły...

a wizyta u gina mnie podłamała jeszcze bardziej... więc muszę się oswoić.
 
reklama
Agacynda, no nic innego nei da się zrobić... musisz się oswoić, ranek zawsze jest mądrzejszy od wieczoru.Przytul się do A i wypłacz w silne, męskie ramię. A tata no cóż... przejdzie mu... zadowolony nie będzie ale przecież Cię nie zabije. Trzeba zacisnąć zęby i przetrwać...
Bzibzioku, ja Ci mogę podesłać przepisy od Sihai,parę tu na bb a parę na priv bo to skany:) Zaraz sprawdzę czy mam Twojego maila pod ręką
 
Hello :) Zmierzyłam temp. i bez zmian tak jak wczoraj 36.6. Owulka jakoś w przyszłym tygodniu ma być. ale jestem uzbrojona w testy :D A teraz idę po jakieś śniadanko :D Napiszę później :)
 
Myniu samych wspaniałości świata i żeby spełniło się wreszcie Twoje marzenie o dzieciątku :)
Agacynda kurcze przykro mi... I z powodu egzaminu i z powodu tej torbieli. Mam nadzieję, że ze szkołą sobie jakoś ułożysz, a torbiel na pewno da się wyleczyć. A mówił Ci skąd to mogło się wziąć?

U mnie jakiś zastój na wykresie, zobaczymy co jutro przyniesie.
 
reklama
Agacynda strasznie mi przykro... tulę Cię mocno... pamiętaj, że po każdej burzy wyłania się słońce.. także ani się nie obrócisz a już będziesz miała gościa pod serduchem i zakończone studia :tak::tak::tak:

Ja pokłóciłam się wczoraj z moim mężem... MASAKRA jak on mnie wku*wia :wściekła/y: nie będę komentować co zrobił w każdym bądź razie ma to skutek na fasolkę... :wściekła/y: chyba zarządzę separację.. bo już mam go dość...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry