reklama

Staranka od stycznia 2012.

Ojej Asitko szkoda ze sie poklociliscie :/ zobaczysz ze dzisiaj mu przejdzie. teraz musicie sie wspierac bo staracie sie o dzidziusia.
ja juz nie pamietam kiedy sie z moim poklocilam teraz sie wspieramy caly czas i nie mamy czasu na klotnie.
wczoraj mi normalnie nerwy puscily i sie poplakalam znow to samo a juz bylo dobrze ale znow zaczelam myslec o fasolce kiedy bylismy na miescie i przechodzilismy obok sklepu z dzieciecymi ubraniami ;(
 
reklama
Czarnooka tyle, że mu nie zależy mu na dziecku bo gdyby mu zależało to by nie robił tego co robi... masakra.. jestem w pracy a tu mam w oczach łzy... właśnie napisałam do męża że może powinniśmy pomyśleć o rozwodzie sokoro mu nie zależy....

Ja to wogóle nie mogę patrzeć na takie wystawy, a jak wiedzę kobietę w ciąży to odwracam głowę.... za bardzo boli...
 
Asitka a może się nam wygadaj to Ci będzie lepiej kochana? tulę mocno :* Na pewno wszystko będzie dobrze, zdarzają się wzloty i upadki i tak jak pisałaś do Agacyndy, że po każdej burzy wychodzi słońce :)
 
Laluś ja już po prostu nie mam siły.... już mnie to wszystko męczy... to ja w tym związku muszę o wszystko dbać... ja odpowiadam za finanse a on tylko chodzi do pracy... jak mówię, że potrzebuje kasę na rachunki to ile jeszcze... to niech sam pilnuje rachunków i rat bo ja juz mam dosyć.. ja nie tracę kasy góra 10 zł w tygodniu i raz w miesiącu do kosmetyczki 50 zł a on co tydzień 100zł i to nie raz mu nie starcza i wielce ma pretensje że to tylko 100zł a ja mówię to ja też będę brała co tydzień 100zł no bo przecież to tylko 100zł ale jak się zsumuje miesięcznie to już nie jest 100zł tylko 400zł.


Ponadto nauczył się codziennie pić piwo i już tyle razy mi obiecał, że przestanie a tu dupa z tego wyszła, na dodatek jeszcze pali papierosy (paczkę dziennie), jak by mu zależało na dziecku to by to wszystko rzucił w cholerę, chociaż na czas starań...

MAM GO PO PROSTU DOSYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Ehh Asitko niełatwy temat... A odpisał Ci coś ad. tego rozwodu? Może szczera rozmowa coś pomoże, może się przestraszy że go zostawisz i się zmieni. Z całego serca Ci tego życzę Słońce :)
 
Asita tule Cie mocno kochaniutka:*:* bedzie dobrze zobaczysz. mezczyzni to male duze dzieci z wiekszymi klejnotami tylko.
Asitko rozwod to nie jest najlepsze wyjscie z sytuacji. czasami wiekszy kryzys w zwiazku umocni go bardziej.

dobrze ze moj maz sie posluchal i odstawil narazie piwo na czas staranek. papierosow nie pali i dobrze.
 
Mój też pali papierosy, ale nie paczkę dziennie tylko pół. Musisz z Nim porozmawiać, że razem gospodarujecie finansami i razem prowadzicie dom. I musicie się wspierać, jeżeli myślicie o tym, żeby być razem jak najdłużej. Bo to Asitko nie jest życie godne kobiety. Może trzeba mu postawić ultimatum? Albo On i jego piwko i papierosy albo Ty, dziecko i Wasze wspólne życie.
 
Jeżeli chodzi o rozwód to odpisał (bo napisałam mu że nie będę z nim rozmawiać), że on się zmieni i nie będzie pić piwa, ale już mi tyle razy to obiecał, że mu nie wierzę...
ja na razie też nie chcę rozwodu tylko muszę go czymś postraszyć....


a więc napisała mu, że jeśli rzuci picie i palenie to się zastanowię co do rozwodu... odpisał, że rzuci... zobaczymy....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry